Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Post autor: muflon2121 » 24 lut 2009, 12:22

Żadne hospicja, żadne wnuki.
No, ja się jak wiesz angielskiego próbuję nauczyć na co zawsze mi czasu brakowało. jako zajęcie owszem, polecam. Czas żre w sposób niemiłosierny. Inne zajęcia musiałam odstawić.
Z zajmowaniem sie wnuczką byłaby kicha. W tym wieku człowiek się nie nadaje do umysłowego cofania. Za daleka odległość :-)
Popatrz na stare foty. Czytaj. Ja kurcze przez ten język musiałam stałych pisarzy odstawić. Z nowościami ulubionych rezyserów jestem do tyłu. Ciagle sie tylko uczę i uczę.
A jakbyś sie na język zdecydowała to polecam szkołę językowa . W tym roku córka mnie do szkoły "na mieście" wypchneła i bardzo sobie chwalę.

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Post autor: ullrike » 24 lut 2009, 12:29

A moze Kwiatuszku zorientuj sie czy na Uniwersytecie w Toruniu nie ma wydzialu "trzeciego wieku"
Zapisalabys sie i chodzilabys se na wyklady z tego co Ciebie inetersueje.
Dwoj tam nie stawiaja uczyc sie za bardzo nie trzeba,a kontakt z ludzmi jest.
Ja se na emeryturce zaczne kiedys studiowac.

haha! ..dlugo nie szukalam ! no i prosze :-D
http://utw.webd.pl/

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Kwiatuszek* » 24 lut 2009, 12:30

Kurcze Muflon a jak pojde i wyśmieja mnie, ja nigdy poza rosyjskim i francuskim na poziomie szkoly sredniej nie uczyłam się. Francuski to żenada zreszta nic sie nie nauczyłam i nikt w szkole zreszta, to tak było tylko dla zabawy chyba, nauczycielka w koncu zgineła w wypadku i tak prawie od czwartej klasy technikum nic juz nie było z francuskiego.

Musze pogadac z kuzynka ona może mnie gdzieś skieruje albo podpowie, gdzie szulać takie szkoly u nas. Poczytam w necie może cos znajdę.


Ale też chodzi mi po glowie taki kurs makijazu, kiedys było takie ogłoszenie jakis rok temu, tez by mnie to interesowalo.


Uli przestań, nie podoba mi sie to.

Nie chce i tyle już Ci mowiłam, kto tam chodzi. A jezyka to tam sie nie nauczysz, kolezanka chodziła. Wiesz to trzeba inaczej a nie tak e naucze sie to naucze jak nie to nie, ja chce miec kontakt z ludzmi w roznym wieku a nie z tylko z trzecim wiekiem, to mnie dołuje.


Wykłady sa owszem czasem nawet na ciekawe tematy ale na nie może iść kazdy, nalezy do Uniwersytetu czy nie.

Udusze Cię przy najbliższej okazji, cha, cha.

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Post autor: muflon2121 » 24 lut 2009, 15:03

Kwiatuszek*, to tak jak ja. Jak dzieci były pod koniec podstwówki i w średniej, to w tiwi były lekcje angielskiegi PO angielsku.m Ogłądalam, nawet zapisywałam, ale na systematyczna naukę nigdy nie było czasu, bo dzieci zawsze miały do mnie sprawy. Zaczełam, bo w tzw. robocie babki w moim wieku chodziły. też mi się wydawało, że szkoły językowe na mieście sa dla młodzieży. W końcu sie jakoś z córka zgadałam, bo coś mi sie nie bardzo na tych pracowych kursach podobało i ona wypchneła mnie do szkoły na mieście. Chodze tu
www.ih.com.pl
Najpierw poszłam do sekretariatu i spytałam, czy mają grupy dla dorosłych. Mieli. jeszcze test mi dali do wypełnienia (nie ma strachu jak się uczysz od poczatku to nie dają). Płacę 200 zeta na miesiąc. Oczywiście zmobilizowało mnie to , że w końcu jadę za granicę i muszę się porozumiewać (choć juz bywałam i jakoś to było). Ale założyłam nie chodzenie a uczenie. No i obijać się tam raczej nie mozna. 2 x w tygodniu po 1,5 godziny. Okazało się, że sa osoby w moim wieku. Dużo sie ucze i staram oglądać programy po ang. Rozumiem tylko pojedyncze słowa ale coraz więcej ;-) To jest ciężka harówa jak zamierzasz sie nauczyć. No ale jak z neta korzystać i cos zamówić (hotel lub chirurga plastycznego w peterburgu) jak tylko po polsku operujesz?
Na uniwersytet 3 wieku tez bym się nie paliła :-)
No poza praca moge trochę młodszą udawać:-)

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Kwiatuszek* » 24 lut 2009, 15:14

muflon2121 pisze:Na uniwersytet 3 wieku tez bym się nie paliła :-)
No poza praca moge trochę młodszą udawać:-)

hi,hi Muflon masz rację, co tam jak mi sie ostatnio w sanatorium szpiegi pytały czy pracuje jeszcze powiedzialam,że nie pracuje na utrzymaniu meza jestem i nijak nie mogli mnie rozszyfrować ile to ja mam ponad 50, bo że 50 to widac golym okiem. A ja nic o sobie nie gadalam, to mnie z roznych stron brali.

A to o dzieci pytaly a ja nie mam dzieci, a to babiszony paskudne.

faktycznie jak zaplaci sie 200 zl to i zaraz mobilizacja przyjdzie na nauke, tylko czy mi mozg sie nie zlasowal juz to nie wiem?

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Post autor: ullrike » 24 lut 2009, 15:22

Sorry ,ale nie rozumiem co wy macie do trzeciego wieku??
W koncu jest sie na emeryturze to sie plasuje w jakiejs grupie wiekowej.Mnie absolutnie towarzystwo rowiesnikow by nie przeszkadzalo.
Przynajmniej byloby wsrod kogo blyszczec z ta podrasowana uroda i mlodoscia :p
Nauka jezykow jest,wyjscia do opery sa ,filharmona ,wycieczki.Czego chcec wiecej?
Jak ktos nie lubi szydelkowac napewno nie szydelkuje.
A takie wyklady chcac nie chcac, nie pozwalaja zeby mozg zwapnial.
Tam napewno uczeszczaja osoby aktywne i pelne zycia.Emeryci starzy duchem siedza w kapciach przed telewizorem ,wzglednie uprawiaja grzadki na dzialce:)

Kurs jezyka ..trzeba by miec do niego dwa razy wiecej samozparcia w uczciwej nauce jak do fitnessu.
I zapiszesz sie to mus chodzic i wkuwac.
Jak corka zaczela uczyc sie w liceum francuskiego ,myslalm ok przypomne sobie przy niej ,poducze sie,pomoge jej w razie problemow..
No i co?
Okazalo sie ze te slowka ktore nauczylam sie 25 lat temu pamietam lepiej niz te poznane wczoraj.
Stara mozgownica,i nie ma co sie czarowac .drogie panie :p
Ciezej przychodzi nauka.

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Kwiatuszek* » 24 lut 2009, 15:53

A tos mi wypalila Ullrike. Prawda jest prawda nawet ta gorzka. Metryki nie da sie oszukac.

Ale z drugiej strony punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Post autor: ullrike » 24 lut 2009, 16:39

Nieee Kwiatuszek nie chodzi o gorzka prawde,tylko o to ze nie sposob jest segregowac ludzi wzgledem wieku.Bo tak samo ja moglabym powiedziec ze np towarzystwo piedziesieciolatkow mnie postarza ;P Bo ja czuje sie mentalnie 30 latka :badgrin: ...no nie?
Nie ma w ogole znaczenia ile kto ma lat.
Moze z 20 -latkami owszem znajda sie plaszczyzny ktore moga dzielic ,inna muzyka nie beda pamietac tych czasow co ja.Nie nadaze za nimi np na sciance wpinaczkowej.
Ale z rowiesnikami?
Towazrystwo rowiesnikow jest jak najbardziej Ok zwlaszcza takich co cos robia ,a nie siedza na d...
A noz moze bys tam poznala jedna fajna kolezanke..tak sama jak TY?
Skad wiesz i czemu od razu zakladasz ze nie...??

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Kwiatuszek* » 24 lut 2009, 17:16

Bo byłam parę razy na tych wykładach i wiem kto tam chodzi i jak wyglada. Przewaga wdow i starych panien zdziwaczałych.

Naftalina jedzie na kilometr, stare ciuchy sprzed 20 lat.

Nie ujmujac nikomu ale takie tam przewaznie towarzystwo, byłam widziałam, dziekuję.

No moze by sie jakies rodzynki wyłuskały, owszem. Na wycieczkach w autokarze leci "Szła dzieweczka do laseczka" albo "Zielony mosteczek ugina sie...." albo modly i pieśni religijne. Wiekszość to Radio Maryja. Niech sobie tam wielbia to Radio Maryja ja niestety nie przyłącze sie do tego grona.

Jedynie co to maja fajne wedrowki piesze, ale takie wedrowki sa organizowane przez przewodnikow PTTK co sobote i mozna chodzic jak sie chce.

Ja mam psa na wedrowki z nim chodze trzy razy dziennie, w sumie dwie godziny.


Chodzilabym na nauke salsy do naszego klubu albo gdzie indziej ale z kim, maż nie pojdzie za nic, boli go zreszta noga idzie do chirurga. Bo co z tego,ze ja naucze sie salsy i z kim i gdzie bede tańczyc.

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Post autor: Dana_2 » 24 lut 2009, 19:34

Wróciłam z konsultacji i....nici:( podbródka dr mi nie zrobi bo nie wie jak wyjdzie po odsysaniu......przyjdzie mi z nim zyć, chyba go pokocham:)
Ale mozemy zrobic endo powiek, musze to przemyslec i dac znac.

Tak naprawde głownym powodem mego wyjazdu, jest moja kuzynka (bardzo bliska rodziona) i tutaj dr wymyslił bardzo mądre rozwiazanie z czego jestem ogromnie zadowolna:)

Kwiatuszku a ja kiedys sie zapisze na ten uniwersytet 3 wieku, czekam tylko kiedy bede miała duzo wolnego czasu. Chodzi moja bratowa (Gdynia) jest bardzo zadowolona:) wybrała to co ja interesuje, niemiecki, literature piękną, jakas tam gimnastyke i cos z ręcznych robótek. Twierdzi, ze towarzystwo super;) bo mąz raczej domator...

Moze warto spróbowac.....

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”