Sam widzisz jesteś już kilka dobrych lat ze swoim mężem, a nawet teraz potrafi Cię zaskoczyć i do końca go nie znasz :? ale no cóż takie życie ---będzie dobrze, ale się nie denerwuj kochana
Moderator: Zespół I


ja ostatnio staram się jej słuchać i naprawdę az się boję w niektórych sprawachewelinatroll pisze:Michitka, ja tez boje sie wlasnej intuicji, tym bardziej, ze zadko mnie zawodzi...

fajnie by było, mnie intuicja podpowiada do szalonych rzeczy ostatnioewelinatroll pisze:Michitka, to tak jak ja.czasami nawet byloby lepiej, gdyby mozna bylo intuicje wylaczyc

Słyszałam o tym, tyle że po 1,5 roku to nie kryzys, a koniec okresu zakochania. Potem albo zaczyna się miłość, albo ostatni dzwonek na rozstanie, bo po tym czasie następuje etap przyzwyczajenia, rozstać się ciężko, a my tkwimy w toksycznym związku z kimś, kogo wad nie jesteśmy w stanie zaakceptować. Po 7 latach kryzysy często związane są z pojawieniem się dzieci i ich wychowywaniem (bo przecież nie ustalamy szczegółowo jak będziemy wychowywali nasze dziecko, wszystko wychodzi "w praniu"), a po 15 latach - kryzys wieku średniego u mężczyznMichitka pisze:a co do kryzysów --podobno zawsze pierwszy przychodzi po 1,5roku, potem 7 latach i ostatni 15 latach związku
