Post
autor: muflon2121 » 16 sty 2009, 22:42
o, matko, 8 lat. jak ja jestem tragicznie zapóxniona !
Może bym tak źle (przed liftem, hehe) nie wyglądała, jakbym coś robiła.
Kwiatuszku, więc tak.
Ja miała 1x robione restylan vital white. Tytułem uwodnienia. Efekt na mnie - nie jest warte kasy . 3 razy w odstępach...chyba miesięcznych. Uczciwa igła, emla i te tam bajery. Okolica ust - ok, okolica oczu - grudki (to podobno ta ściągnięta woda, co jej w tych miejscach brakowało). Ma być na jakiś tam długi okres. Mam gdzies zapisane na ile to starcza, ale nie chce nawet patrzeć, bo w takich bąblach nie będę chodzić.
Potem raz miałam mezo - NCTH czy jakoś tak. Typowy chyba koktajl . Na twarz i szyję. To ostatnie 250 zeta. Starcza na około 2 miesiące. Nastopnym razem ide właśnie pod koniec stycznia. Zauważalnie to nie widzę aby coś dawało. Ale w końcu po lifcie to wiele "zauważalności" mi nie trzeba. Bardziej do mnie teoria przemawia, że skórę trzeba odzywiać. Te właściwą skórę, bo przez naskórek w zasadzie nic nie przechodzi. Od poczatku listopada złuszczam sie, stosuję Zarac, wiec i powierzchnia skóry trochę lepsza. Na razie przy tym mezo za 250 zł raz na dwa miesiące zostane i bedę śledzić relacje w necie. Różne fraxele mnie nęcą, ale to też kupa kasy. O IPL też są rózne opinie. No jest tego od licha i ciut, ciut.
A przy wypełniaczach zostanę. Efekt jest spektakularny, nic sie im nie dzieje. Botox tez będę co jakis czas robić. Co prawda ten robiony we wrzesniu juz rusza, ale i tak dalej jest na czole kolosalna różnica między tym co było bez botoxu. Jakbym dała teraz dawke, jak mi jeszcze nie "odpuscił" , to co, byłaby mała potrzebna? wie to któras?