moja babcia zawsze mowila,ze kolezanek mozna miec duzo,ale jak masz swojego kochanego gon je w cholere...

he he he babcie zawsze maja racje ;-)
Anielicanrw pisze:malpe ktora ci zazdrosci
ja osobiscie wam powiem ze ja wierze ze nie wszytskie baby sa takie podle
mam przyklad przyjaciolki ktora moglabym wsadzic do lozka ze swoim facetem i wiem ze nic by tam nie zaszlo.....
to juz chyba zalerzy kto jakie ma zasady
dla mnie obce zwiazki to swietosc ktorej nigdy nie odwazylabym sie naruszyc
babcia mnie uczyla zawsze ze nie buduje sie swojego szczescia na cudzym nie szczesciu
ja bardzo lubie czytac/sluchac o udanych zwiazkach
bo to mi daje nadzieje ze sa narmalni mezczyzni na ziemi
renusia pisze:Jak nie pasuje Ci taki uklad to moze delikatnie zasugerowac mezowi jakies zmiany?
oj ile ja juz z nim rozmawialam
ale jak ktos sie nie chce zmienic to ja juz na sile nic nie zrobie
tyyyle razy tlumaczylam jak ma byc zeby bylo dobrze
powiedzialam ze jak pewne rzeczy sie nie zmienia to bedziemy sie musieli rozstac
no i nic sie nie zmienilo wiec ja jestem konsekwentna w postanowieniach i trzeba bedzie sie rozstac
nie widze innego wyjscia
wbijanie sie w lata niema dluzszego sensu
renusia pisze:zasugerowac mezowi
to chyba jedyny plus w tym wszystkim ze nie jestesmy malzenstwem, mielismy brac slub ze wzgledu na dziecko ale ja pow ze niechce ze wzgledu na dziecko...ze pobierzemy sie jak bedziemy MY chcieli a nie bo wypada...... dobrze ze nie doszlo nigdy do slubu.
wiecie, u mnie juz sie dawno popsolo...ale liczac na jakis cud ze sie poprawi nic nie pisalam, zreszta ma kazdy swoje wlasne problemy....ale ostatnio jakos tak mi zle z tym wzsystkim ze jakos tak skrobnelam wam co nieco...
ale ja sie smucic nie lubie a tymbardziej zalamywac wiec...
nie smece juz Wam Kobietki
