najważniejsze to być w zgodzie z samym sobą, ja zawsze robię to co mi serduszko popdowiada, choć nie często idzie w parze z rozumem :)ewawawa pisze:najpierw tamto poprzednie ucielam. moze to nieracjonalne, ale mialam czyste sumienie.
Moderator: Zespół I
najważniejsze to być w zgodzie z samym sobą, ja zawsze robię to co mi serduszko popdowiada, choć nie często idzie w parze z rozumem :)ewawawa pisze:najpierw tamto poprzednie ucielam. moze to nieracjonalne, ale mialam czyste sumienie.
właśnie takie rozwiązanie mnie kusiannoush pisze:kejt, kochana, nie jesteś w żadnej kropce, idź w piątek na imprezę i baw się dobrze ze swoim adoratorem. Jak masz ochotę, to zaczynaj nowy związek i nie przejmuj się kimś, kto wymyśla sobie "przerwy związkowe", bo kiedy ludzie się kochają, to chcą przebywać ze sobą jak najwięcej. Nowy związek pomoże Ci też być bardziej obojętną na ewentualne podchody i prośby byłego o powrót, więc do dzieła!
chyba faktycznie za dużo myślęAnielicanrw pisze:Co ma byc to bedzie ale delikatnie mozna pomoc szczesciu...i nie zastanawiaj sie za duzo...analiza nie zawsze wychodzi nam na dobre...wyczujesz sytuacje...jesli nadajecie na podobnych falach wyczuje i Ciebie...jesli bedzie rozmowa...i potoczy sie odpowiednim torem...mozna wszystkiego sie dowiedziec...Bedzie dobrze...
tak włąśnie sądzę, że jest jakas inna laska i że chciał z nią spędzić Sylwestra. Więc chyba tym bardziej nie powinnam się przejmować nim, skoro on nie jest fair :?Anielicanrw pisze:Boze co to za wyrachowanie...nie ma przerw w zwiazkach prawdziwych i powaznych...Boze skad sie biora ci faceci..i jeszcze jakas data..to co on ma teraz inna...do 17....testuje....czy jaka cholera????
święte słowaAnielicanrw pisze:Boze coraz bardziej przekonuje sie ze po swiecie chodzi spora ilosc...niedorozwinietych facetow....by nie obrazac ich mowiac zwyklych palantow...
no właśnie ja z drugiej strony taka nieracjonalna jak Ty Ewiciu jestemewawawa pisze:wrocilam rano do hotelu, od razu do bylego, ze to koniec i dopiero wtedy sie z francuzem przespalam "do konca"i zadowolona bardzo z siebie bylam, ze najpierw tamto poprzednie ucielam. moze to nieracjonalne, ale mialam czyste sumienie.
![]()
a dlaczego dopiero w marcu? Michi, podziwiam że chce Ci się do nowopoznanego faceta aż do Anglii leciećMichitka pisze:będzie kombinował bym tu była w marcu :o
ale to jest właśnie fajne. Ja zawsze chciałam taka być a nie za bardzo mi wychodzi :|groszek pisze:najważniejsze to być w zgodzie z samym sobą, ja zawsze robię to co mi serduszko popdowiada, choć nie często idzie w parze z rozumem :)

juz to widze ...jak odpuszczaszMichitka pisze:i nawet chcę odpuścić ...
Michi to byla moja tylko ocena..i jak pisalam nie bierz sobie tego do serca,bo kazdy ocenia innych wedlug siebie i swoich kryteriow...Michitka pisze:choć facet w sobie coś ma --Anielica pobierznie mi go oceniła ale i tak to nie wystarczy
Anielicanrw pisze:Zyj,baw sie i nie daj sie uniszczesliwic!
groszek pisze:Michitka, jedź! Londyn jest boski więdz nawet tylko dlatego warto :) a jesli z waszej znajomości coś wypali to jue całkiem będzie strzał w 10 a jesli nie to zawsze jakaś przygoda
Anielicanrw pisze:Zyj,baw sie i nie daj sie uniszczesliwic!
I bardzo dobrze, bo to jedyne rozsądne rozwiązanie!kejt_1987 pisze:właśnie takie rozwiązanie mnie kusiannoush pisze:kejt, kochana, nie jesteś w żadnej kropce, idź w piątek na imprezę i baw się dobrze ze swoim adoratorem. Jak masz ochotę, to zaczynaj nowy związek i nie przejmuj się kimś, kto wymyśla sobie "przerwy związkowe", bo kiedy ludzie się kochają, to chcą przebywać ze sobą jak najwięcej. Nowy związek pomoże Ci też być bardziej obojętną na ewentualne podchody i prośby byłego o powrót, więc do dzieła!
Anielicanrw pisze:Boze co to za wyrachowanie...nie ma przerw w zwiazkach prawdziwych i powaznych...Boze skad sie biora ci faceci..i jeszcze jakas data..to co on ma teraz inna...do 17....testuje....czy jaka cholera????
Ja też już kiedyś pisałam Kasi, że byłam raz w związku z takim jednym, który co pół roku robił przerwy... jak już w końcu miałam dość i zerwałam z nim na dobre, to po kilku miesiącach dowiedziałam się, że on sobie w czasie tych przerw testował (bardzo dobre określenie, Anielka) inne. "Urzekło" mnie też stwierdzenie, jakie zasłyszałam od kilku różnych "samców", że jak jest "przerwa" w związku, to zdrada się nie liczy... Tragedia, jacy faceci potrafią być wyrachowani.kejt_1987 pisze:tak włąśnie sądzę, że jest jakas inna laska i że chciał z nią spędzić Sylwestra. Więc chyba tym bardziej nie powinnam się przejmować nim, skoro on nie jest fair :?
O to właśnie chodzi, baw się z nim i przegadajcie cały wieczór. A jak zaproponuje Ci kolejne spotkanie, to nie tłumacz się, że musisz jeszcze załatwić "oficjalne zerwanie" z byłym, tylko umów się na spotkanie (żebyś go nie wystraszyła - nowi często boją się byłych, bo nigdy nie wiadomo, co takiemu byłemu do łba strzeli).kejt_1987 pisze:Tak sobie myślę, że chyba zrobię tak, że będę się z nim bawić na tej imprezie, ale na razie nic więcej. Jeśli mu się naprawdę podobam, to zrozumie i poczeka ten jeden dzień czy dwa
kejt, ja bym sie nie spieszyla. najpiekniejsze i najbardziej zwariowane wspomnienia mam z okresow POMIEDZY zwiazkami. bo czlowiek jak WOLNY jest to ma najmniej ograniczen i najwiecej robi dla siebie. no i ma wybor. potem juz wchodzi sie na konkretna sciezka i wypada sie jej trzymac.kejt_1987 pisze:właśnie takie rozwiązanie mnie kusiannoush pisze:kejt, kochana, nie jesteś w żadnej kropce, idź w piątek na imprezę i baw się dobrze ze swoim adoratorem. Jak masz ochotę, to zaczynaj nowy związek i nie przejmuj się kimś, kto wymyśla sobie "przerwy związkowe", bo kiedy ludzie się kochają, to chcą przebywać ze sobą jak najwięcej. Nowy związek pomoże Ci też być bardziej obojętną na ewentualne podchody i prośby byłego o powrót, więc do dzieła!![]()
Ewcia, Ty jesteś twarda bestia, ale nie każda dziewczyna potrafi być sama, jedne lubią być wolne, a inne przechodzą z jednego związku w następny - to też jakiś sposób na wyleczenie się z byłego faceta, choć wtedy nie zawsze udaje się stworzyć trwały związek z kimś nowym. Na pewno nie jest wyjściem szukanie sobie kogoś na siłę czy szybkie angażowanie się w kolejnym związku, ale Kasia pisze, że z tym "nowym" znają się już trzy lata, ona mu się podoba, on jej też, więc czemu nie spróbować?ewawawa pisze:kejt, ja bym sie nie spieszyla. najpiekniejsze i najbardziej zwariowane wspomnienia mam z okresow POMIEDZY zwiazkami. bo czlowiek jak WOLNY jest to ma najmniej ograniczen i najwiecej robi dla siebie. no i ma wybor. potem juz wchodzi sie na konkretna sciezka i wypada sie jej trzymac.