Na emigracji-czyli jak sie odnalezc ?cz.3

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 05 sty 2009, 17:34

hejka dziewczynki;

WSZYSTKIEGO NAJ W NOWYM ROKU!!!

swoja droga nie proznowalyscie tu o nie, musialam nadrobic kilka stronek. 8-)
czytam ze plany niektore ambitne macie, mam nadzieja ze sie ziszcza. :p
gratuluje nieudanego sylwestrowego towarzycha. :badgrin: :roll: :badgrin:

ja wczoraj powrocilam z polandii a sylwka spedzilismy w hotelu z towarzystwem poznanym 2 dni wczesniej i...spisali sie, bylo swietnie.

negatywna strona wyjazdu jest wystajacy brzusio, niestety nawet codzienne szusowanie na nartach nie pomoglo.
czlowiek slepy i wygodny jest, lubi byc rozpieszczany..........wyorazcie sobie ze 2 dni przed wyjazdem zasiadlam na sniadaniu, popatrzylam na wielka gore wszystkiego i doznalam przebudzenia pt; nigdy tyle nie jem na sniadanie. powtorka nastapila na obiedzie, niestety o caly pobyt za pozno!!! :evil:
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 05 sty 2009, 21:53

bluebeleczka pisze:negatywna strona wyjazdu jest wystajacy brzusio
doklaldnie...ja ucieklam dzien przed sylwestrem...przed swietami zaczalam swoja przygode z jedzonkiem...trwala przez sieta...cieszylam sie ze sie koncza...ale po dwoch dniach po swiatecznych...nie zauwazylam zeby cos sie na stole zmniejszylo...jesli chodzi o ilosc jedzenia...a wrecz przeciwnie...wszyscy skas wyciagali slaateczki,wedlinki...ciasta,ciasteczka...Boze jak dobrze byc na emigracji z dala od maminej kuchni...tu jestem na tyle leniwa,ze nie mam ochoty stac tyle w kuchni...

Teraz postanowienie 1....oddac sobei talie!!! :cry:

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Post autor: cukiereczekPL » 06 sty 2009, 21:13

witam
wszyscy ambitne plany maja.... ja jako zadanie nr 1 postawilam sobie schudniecie min 10 kg....... mam drugi dzien diety i juz nie daja rady :(
nie umiem zrezygnowac ze slodyczy,poprostu nieumiem :|
jestem beznadziejna :evil:
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

czarnulka21
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 425
Rejestracja: 11 sty 2006, 05:43
Kontakt:

Post autor: czarnulka21 » 06 sty 2009, 23:00

cukiereczekPL przeciez ty masz sliczna figure !! Min 10 kg :o ?? To ile ty chcesz wazyc??

Awatar użytkownika
janko2
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 718
Rejestracja: 30 sty 2006, 19:02
Lokalizacja: warmiak

Post autor: janko2 » 06 sty 2009, 23:25

cukiereczekPL pisze:jestem beznadziejna :evil:
Eee tam... Głupoty opowiadasz i niepotrzebnie się dołujesz...Znasz siebie,swoje upodobania i słabości..chcesz coś w sobie zmienić...Może małe kroczki....Zamiast totalnego odchudzania...i odstawieniu Twoich ukochanych słodyczy,może postanów sobie,że będziesz to robiła najpierw 1 dzień w tygodniu... :p
.Kiedy kilka razy ci się uda ,zamiast powiedzieć ..beznadziejna jestem....powiesz....cukiereczek jest super.. 8-) .
Dała radę ,chociaż tyle pokus czyhało na nia tego dnia...(czytaj słodyczy)... :-D
--------------nosek u dr.Bieleckiego

''Nigdy , nie mĂłw nigdy.''

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 06 sty 2009, 23:56

janko zeby to bylo takie proste, moj komputer w glowie jak zarejestruje postanowienie zaczyna nawalac, zawiesza i tyle.

rozumiem cukiereczka jak wiadomo poczucie winy tudziez inne psychiczne chlosty sa norma u kobiet.

ja wczoraj postanowilam ze nie jem za duzo na raz, nie jem po godz 20.00 i rezygnuje ze slodyczy.
zadna drastyczna dieta- po czym dzis po godz 21. skoczylam do hindusa po sloik nutelli.
zalosne jest to ze sie wstydzilam przed moim mezem ktoremu nieraz zarzucam brak silnej woli, wiec zeby nie widziec jego przeuroczego usmiechu typu "kochanie wiedzalem ze to silniejsze od ciebie i po co ci te tortury, o brzusiu wiem tylko ja, bo jak lezysz na boku w lozeczku to troszke jakby delikatnie zaledwie zwisa i nie ma sie czym przejmowac, bo ja go kocham ............bla, bla, bla", wzielam ze soba lyzeczke i wsunelam sloiczek w samochodzie, o i tak!
zlamalam 2 postanowienia jednego dnia i jak nie mowic o beznadziejnosci.

cukiereczku ja wiem przez co przechodzisz i zmowie za ciebie paciorek przed snem.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 06 sty 2009, 23:57

cukiereczekPL pisze:wszyscy ambitne plany maja....
no tak masz racje...na pismie i w glowach...a co przychodzi d czego to :| dlatego nie doluje sie...polowa z na sby sie nie przyznala ze jest beznadziejny...i ze ma slaby charakter...wiesz gramy tu przed soba gierojki....chyba by same uwierzyc ze jestesmy takie ...ambitne i przemy do celu po trupach...i slodyczych...bledne myslenie... ;)

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Post autor: cukiereczekPL » 07 sty 2009, 08:32

czarnulka21 pisze:To ile ty chcesz wazyc??
chce wazyc max 55kg albo jak kiedys 50....
janko2 pisze:Może małe kroczki....Zamiast totalnego odchudzania...i odstawieniu Twoich ukochanych słodyczy,
moze i tak zrobie.... malymi kroczkami do celu :roll:
bluebeleczka pisze:nieraz zarzucam brak silnej woli,
mnie to wlasnie we mnie wkurza ze innym tlumacze jakim to twardym trzeba byc we wlasnych postanowieniach, dziecku zabraniam slodyczy bo to nie zdrowe cukry a sama?
zajadam milke po cichu zeby nikt nie widzial :(
a w domu griluje piers z kury i pokazuje jak ja to sie nie odchudzam :evil:
bluebeleczka pisze: cukiereczku ja wiem przez co przechodzisz i zmowie za ciebie paciorek przed snem.
chyba naprawde to zrobilas bo az mi sie przysnila moja -swietej pamieci - Mamcia :-)
Anielicanrw pisze:.i ze ma slaby charakter
no wlasnie, a ja moj twardy charakter udaje w domu a wlarze na forum - bo tu bespiecznie i pisze prawde jak to ze mna jest :badgrin: ah..my ludziska mamy dziwne te glowy nasze :|
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

Awatar użytkownika
renusia
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 821
Rejestracja: 09 mar 2008, 18:25
Lokalizacja: Anglia

Post autor: renusia » 07 sty 2009, 09:12

cukiereczekPL pisze:nie umiem zrezygnowac ze slodyczy,poprostu nieumiem
To witaj w klubie ;) ja mam tak samo, jeden dzien na diecie wytrzymalam :badgrin: dzisiaj znowu probuje 8-)
Nie lam sie kochana, wierze w Ciebie 8-)
"PiĂŞkno: siÂła ktĂłra kobieta oczarowuje kochanka, a przeraÂża mĂŞza"

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 07 sty 2009, 12:02

renusia pisze:To witaj w klubie ja mam tak samo, jeden dzien na diecie wytrzymalam dzisiaj znowu probuje
Nie lam sie kochana, wierze w Ciebie
...jest nas wiecej... ja w sumie lece na dobrej przemianie materii...ale powiem wam,ze jak tutaj kilka lat temu przyjechalam...inne jedzonko,konserwanty...cera sie zmienila na gorsza...i przybylo mi kilka kg..czym wiecej walczylam..efekt byl odwrotny...i kiedys nagle olsnienie....jesc na co mam ochote,bo tak moj organizm daje mi do zrozumienia co potrzebuje...ale nie przesadzac...tak wiec takim sposobem schudlam...i sie nadziwic nei moglam...teraz na wage staje raz na tydzien i jak sobie przypomne...albo czuje ze przesadzilam...jak w grudniu...nei lubie teg miesiaca....tak super prezenty dostaje...ale i tony jedzenia.... :|

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”