Zostawil mnie :(

Higena, Uroda, Moda i Trendy

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 30 gru 2008, 04:02

kejt_1987 pisze:
daria_1 pisze:a co ja mam powiedziec dzis zakonczylismy 5letni zwiazek :cry: poprostu nie ma juz sensu .. klocimy sie caly czas itd. no ale serce mowi mi inaczej...kocham go :( :( :(
daria_1, ja Cię bardzo dobrze rozumiem, jestem w takiej samej sytuacji :(

Michitka, ja też stwierdziłam, że już żadnemu facetowi nie zaufam. Boję się znowu cierpieć. A z drugiej strony czegoś mi teraz brakuje... Po 4,5 roku bycia z kimś nie moge się przyzwyczaić do tego, że jestem sama :? . Wszystko mnie denerwuje, w środku coś ściska... Do kitu mam samopoczucie. I poczucie własnej wartości też oczywiście spadło :?

I fakt, faceci to w większości debile :?
ja swojego czasu przezylam rozstanie po 5,5 letnim zwiazku. bylo STRAAAASZNIE. do dzis pamietam, a to bylo 10 lat temu.

ale gdybysmy sie wtedy nie rozstali albo bym przebaczyla i pozwolila wrocic - dzis prawdopodobnie bylabym mega nieszczesliwa, zmeczona zyciem, zakmnieta w domu i w sobie, zgorzkniala, zgaszona, szara i znaiedbana kobieta i zona alkoholika!

koniec czegos zawsze oznacza poczatek czegos innego! i najwazniejsze jest to zeby tym nowym kierowac bardziej swiadomie i lepiej niz poprzednim!

przezylam tez rozstanie po 3 latach i tez bylo strasznie, ale mniej.
gdybym tamtego nie zakonczyla z kolei - siedzialabym w pracy ktorej zaczelam z czasem nienawidziec, wsrod nudnych naukowcow, ktorych nie cierpialam, w obcym kraju, nie mialabym wlasnego zespolu, pozycji DJki, organizatorki i event managerki klubu muzycznego. a juz napewno nie studiowalabym teraz realizacji dzwieku.

Dziewczyny! glowy do gory! bedzie lepiej! a czas pieknie leczy rany. serio! :-)

To jest czas kiedy Wasze zycie ma szanse pokrecic sie troche naokolo Was a nie facetow ;)
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
annoush
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 890
Rejestracja: 06 lut 2007, 23:32
Lokalizacja: L.A.

Post autor: annoush » 31 gru 2008, 02:37

Znowu miałam problemy z forum, przez ponad tydzień w ogóle nie mogłam się zalogować. Dziś działa bardzo wolno i wyczynia różne dziwne rzeczy, wykopuje mnie z wątków albo otwiera się strona bez treści :?
kejt_1987 pisze:Ja też długo nie pisałam, bo miałam problemy z forum. Mój związek niestety jednak kompletnie się rozleciał :( tzn jeszcze oficjalnie nie, bo luby zażyczył sobie "przerwy" na poukładanie sobie wszystkiego w głowie, kiedy powiedziałam, że to koniec i nie będę dłużej tolerować jego fochów. Nie wiem czemu uległam temu życzeniu, może dlatego, że płakał jak dziecko, kiedy powiedziałam że powinnismy się chyba rozstać, może dlatego, że twierdzi, że nadal mnie kocha, a może dlatego, że to ja go kocham... A teraz czuję się beznadziejnie, mam straszne huśtawki nastrojów. Raz się trzymam jako tako, innym razem łapię kompletnego doła. Na Sylwestra oczywiście z nim nie idę, bo "przerwa" ma potrwać do 17. stycznia.
Kochana, daj sobie spokój z tym facetem, byliście w związku przez 4,5 roku, a on po takim czasie życzy sobie przerwy na "poukładanie" sobie w głowie??? Chyba ma coś z głową!
W dobrym związku żadne przerwy nie wchodzą w rachubę! Przecież wy nawet nie mieszkacie razem, a widujecie się parę razy w tygodniu... i przerwa mu potrzebna?... do 17. stycznia?... podał Ci jeszcze dokładny czas, kiedy przerwa zostanie zakończona?... Przecież to jest śmieszne!
Pisałam kiedyś o tym swoim toksycznym związku, w którym tkwiłam przez 2 lata - świr z którym byłam (który później mnie prześladował) też zaproponował "przerwę", po roku i po półtora roku... głupia, zgodziłam się... a jakieś pół roku po tym, jak z nim zerwałam na dobre, dowiedziałam się, że on mnie w czasie tych swoich "przerw" zdradzał na prawo i lewo.
Idź na Sylwestra z koleżanką i baw się dobrze, a przynajmniej spróbuj dobrze się bawić! Nie siedź w domu, jeśli masz okazję na wyjście! I flirtuj tam z kim się da! 8-)
On na pewno nie będzie siedział w domu i płakał w poduszkę! Pewnie ma zaplanowany odjechany wieczór sylwestrowy... bez Ciebie. I niech go diabli! Co za bezczelny typ, ma Cię w d... na Święta i Sylwestra, a 17. stycznia nagle pojawi się z tymi swoimi żałosnymi kwiatkami i będzie błagał o zakończenie "przerwy". Chętnie bym mu porządnie skopała tyłek, może wtedy mózg wskoczyłby mu na miejsce... Kejt, nie marnuj czasu na takiego kretyna!

Michitka, spokojnie, po prostu poznajesz niewłaściwych mężczyzn. Angażować się, owszem, nie wolno do końca, i nie od razu. Kobieta zawsze powinna być nieco tajemnicza, nie można oddać się mężczyźnie w całości, bo wlezie na głowę, zadepta i straci wszelkie zainteresowanie.

Anita, co u Ciebie?
25.05.07 - dr Kasprzyk - anatomy McGhan model 510 MX-290ml

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 31 gru 2008, 10:36

annoush pisze:Angażować się, owszem, nie wolno do końca, i nie od razu. Kobieta zawsze powinna być nieco tajemnicza, nie można oddać się mężczyźnie w całości, bo wlezie na głowę, zadepta i straci wszelkie zainteresowanie.
zgadzam sie w calej rozciaglosci!
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
kejt_1987
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 381
Rejestracja: 02 lut 2008, 21:30

Post autor: kejt_1987 » 01 sty 2009, 14:02

No więc byłam na tym Sylwestrze, bawiłam się jako tako, nieźle, ale bez rewelacji.

annoush, uparłam się już i obiecałam sobie, że jak przyjedzie z kwiatkami to mu powiem, żeby sobie je wsadził w d***. Już wczoraj jak mi przysłał życzenia miałam ochote mu odpisać, żeby się nimi (tymi życzeniami) wypchał, ale w końcu stwierdziłam że nie odpiszę nic. Też przypuszczam, że tę przerwę to sobie z premedytacją zaplanował, bo miał inne plany :? trudno, jakoś muszę sobie poradzić bez niego. Trzymam się już coraz lepiej, nie płaczę, tylko wzbiera we mnie złość :evil: Ale tak jakoś mi wczoraj przykro było, jak patrzyłam na inne pary :( chyba potrzebuję trochę czasu, żeby się z tym uporać. Tak jak napisała ewawawa, mam nadzieję że czas uleczy rany.

Wiem, że życie nie powinno się kręcić wokół facetów, a szczególnie wokół tylko jednego. Ale jakos tak mi przykro. I czuję niesmak :? czyli nawet nie zasługiwałam na to, żeby mi powiedzieć prosto w oczy co jest grane, tylko jakieś podchody wyczyniał. A na razie nie chcę w ogóle słyszeć o żadnym nowym związku. Zresztą, zawsze wokół mnie kręcą się jacyś kretyni :roll: nie pamiętam, żeby się kiedyś ktoś normalny mną zainteresował (no poza moim już w zasadzie byłym) :?

Awatar użytkownika
dżagaaa
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 470
Rejestracja: 23 maja 2008, 17:00
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: dżagaaa » 01 sty 2009, 15:01

dziewczyny jak myślicie..czy jesli chlopak uderzył dziewczyne pare razy( w czasach gdy zażywał narkotyki) pozniej zmienil sie, nie brał i zmienil zachowanie, to czy jest to zmiana dlugotrwała?? chlopak ma 20 lat dziewczyna 19 ..są młodzi ale nie do końca wierze w jego zmiane...
6.04.2009 - okrągłe Mentor 300cc
dr.Kolasiński.

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 01 sty 2009, 15:08

Ja uważam, że jak raz lub kilka razy to zrobił to może zrobić to kolejny raz.
Natomiast narkotyki wywołują spustoszenie w organizmie, mózgu i czesto skutki są długotrwałe i człowiek nie jest już nigdy sobą do końca
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Post autor: cukiereczekPL » 01 sty 2009, 15:09

dżagaaa pisze:dziewczyny jak myślicie..czy jesli chlopak uderzył dziewczyne pare razy( w czasach gdy zażywał narkotyki) pozniej zmienil sie,
hm...
ciekawe co mysla dziewczyny ale mi sie wydaje ze jak ktos uderzyl juz to zrobi to kiedys raz jeszcze pod innym pretekstem niz "narkotyki" o ile do nich nie wroci....

dla mnie ktos kto podniosl reke , ma juz to we krwi i powtorzy to. :roll:
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

Awatar użytkownika
kejt_1987
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 381
Rejestracja: 02 lut 2008, 21:30

Post autor: kejt_1987 » 01 sty 2009, 15:14

cukiereczekPL pisze:dżagaaa napisał/a:
dziewczyny jak myślicie..czy jesli chlopak uderzył dziewczyne pare razy( w czasach gdy zażywał narkotyki) pozniej zmienil sie,


hm...
ciekawe co mysla dziewczyny ale mi sie wydaje ze jak ktos uderzyl juz to zrobi to kiedys raz jeszcze pod innym pretekstem niz "narkotyki" o ile do nich nie wroci....

dla mnie ktos kto podniosl reke , ma juz to we krwi i powtorzy to. :roll:
Ja też tak uważam. Bałabym się być z kims takim :roll: Poza tym ta jego "zmiana" to raczej nie na stałe :?

Awatar użytkownika
agnes78
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 368
Rejestracja: 15 kwie 2007, 22:12

Post autor: agnes78 » 01 sty 2009, 15:24

cukiereczekPL pisze:la mnie ktos kto podniosl reke , ma juz to we krwi i powtorzy to.
Zgadzam się w 100%,jeśli raz to zrobił zrobi i kolejny.Może nie odrazu ale po jakimś czasie :? Znam kilka przypadków gdzie faceci twierdzili że to przez alkohol,przez narkotyki...że nigdy więcej :doubt: Dla mnie to nie jest kwestia łagodząca.

Awatar użytkownika
annoush
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 890
Rejestracja: 06 lut 2007, 23:32
Lokalizacja: L.A.

Post autor: annoush » 02 sty 2009, 22:20

kejt_1987 pisze:No więc byłam na tym Sylwestrze, bawiłam się jako tako, nieźle, ale bez rewelacji.
To już coś :-) Dobrze, że nie siedziałaś sama w domu. Na rewelacje przyjdzie jeszcze pora :-)
kejt_1987 pisze:annoush, uparłam się już i obiecałam sobie, że jak przyjedzie z kwiatkami to mu powiem, żeby sobie je wsadził w d***.
Może nie mów mu, żeby je sobie wsadził w d***, tylko po prostu ich nie przyjmuj, zawsze trzeba trzymać klasę. Ja bym się pewnie uśmiechnęła pobłażliwie i powiedziała mu, że znam już tę sztuczkę z kwiatkami i w ogóle na mnie nie działa.
kejt_1987 pisze:Już wczoraj jak mi przysłał życzenia miałam ochote mu odpisać, żeby się nimi (tymi życzeniami) wypchał, ale w końcu stwierdziłam że nie odpiszę nic.
Bardzo dobrze 8-)
kejt_1987 pisze:Też przypuszczam, że tę przerwę to sobie z premedytacją zaplanował, bo miał inne plany :? trudno, jakoś muszę sobie poradzić bez niego. Trzymam się już coraz lepiej, nie płaczę, tylko wzbiera we mnie złość
Bardzo dobrze, czuj do niego złość, zamiast płakać - płakać nie ma za czym, a złość pomoże Ci być silniejszą i nieczułą na jego prośby o powrót. Bo możliwe, że przyjdzie i będzie prosił o wybaczenie... ale nie dlatego że chce z Tobą być, tylko żeby ratować swój honor - bo według niego to on w tym związku ustala zasady i dyktuje warunki, on podjął decyzję o "przerwie" i myśli, że to on zdecyduje, czy do Ciebie wróci czy nie... Przecież kilka tygodni temu przeprowadziłaś z nim rozmowę i powiedziałaś, że od tej chwili musi się bardziej liczyć z Twoim zdaniem... I co? Rozmowa NIC nie dała. Szkoda na niego czasu.
kejt_1987 pisze:czyli nawet nie zasługiwałam na to, żeby mi powiedzieć prosto w oczy co jest grane, tylko jakieś podchody wyczyniał.
Ty zasługiwałaś, jak najbardziej, ale on jest tchórzem i dlatego nie zasługuje na Ciebie.
kejt_1987 pisze:A na razie nie chcę w ogóle słyszeć o żadnym nowym związku. Zresztą, zawsze wokół mnie kręcą się jacyś kretyni :roll: nie pamiętam, żeby się kiedyś ktoś normalny mną zainteresował (no poza moim już w zasadzie byłym) :?
Uważasz go za kogoś normalnego, bo byłaś z nim ponad 4 lata i wydawało Ci się, że dobrze go znasz, że było wam ze sobą dobrze, macie wspólne wspomnienia i swoją historię. Ja stoję z boku i z tego, co o nim do tej pory napisałaś, wyłania mi się postać takiego właśnie "kretyna". Kejt, jesteś bardzo młodziutką dziewczyną, pewnie poznasz jeszcze wielu "kretynów" zanim trafisz na właściwego mężczyznę, ale nie zniechęcaj się, tylko wyciągaj wnioski z takich znajomości na przyszłość. A na razie spotykaj się ze znajomymi i zajmuj sobie czas własnymi sprawami. Przeczytaj sobie książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" i zastosuj w praktyce 8-)
25.05.07 - dr Kasprzyk - anatomy McGhan model 510 MX-290ml

ODPOWIEDZ

Wróć do „Damskie sprawy”