Viriel....czym Ty się dziewczyno przejmujesz...Jesteś znowu wolna....rozejrzyj się dookoła i doceń to....

...Coś tam przebąkiwałaś o urodzie,że po co Ci ona skoro szczęścia nie daje...Masz ją dla siebie....kiedy stajesz przed lustrem....

..Nie przyjemniej Ci kiedy patrzysz na fajną ..zadbaną babkę....Spróbuj,zobaczyć się z przetłuszczonymi włosami...podkrążonymi... oczami.... ...może jeszcze jakieś braki w uzębieniu....

...Dziewczyno..dostałaś dar od Boga...więc nie narzekaj....

..Pomyśl sobie o nieudanych związkach ..jak o przedbiegach....facet po prostu nie wytrzymał kondycyjnie,znaczy się ,..nie był Ciebie wart.....Poczekaj na takiego,co będzie Cię chciał nosić na rękach ...cierpliwości...Właśnie...nie pomyślałaś ,że życie chce Cię tego nauczyć....Z każdej sytuacji wynika jakiś morał.....No może źle,że dzieje sie to jesienią....te chandry i złe nastroje ,to nie tylko Twoja domena....
Chyba nie chciałabyś unieszczęśliwić faceta swoją osobą....Więc nie narzekaj...
Sama przekonasz się,że takie rozstania wzmacniają...Ale...docenisz to dopiero po jakimś czasie....Teraz nie zabraniaj sobie popłakiwania w poduszkę... :?