Moderator: Zespół I


To sa psy z charakterkiemSamanthii pisze:...
...tylko slyszalam tez, ze to pieski bardzo halasliwe , zywe i czasmi agresywne...


dziekuje z gory za porady... napewno bede was nei raz pytac... Mialam 14 lat labradora... pierwszy rok jego zycia to ciagla walka ze soba by nie dac sobie wlezc na glowe...bo pies mysle troszke jak czlowiek...jak wyczuje komu moze wejsc na glowe...bedzie probowal dominowac...moj psiura mimo,ze ukochany pupil rodziny byl...nei mial prawa na tapczan wejsc...jak bylo jedzonko on dostawal w tym czasie dla siebie w kuchni...nikt go nie karmil ze stolu... moja mama nawet kiedys mi powiedziala ze mam jakies metody hitlerowskie....bo do pierwszego dnia musial spac...mimo przerazliwego pisku przez kilka nocy...w swoim koszyku...ale podzialalo...wiem jedno czy duza czy mala psiura konsekwencja...prawie jak z malymi dziecmi...odpuscisz wejda ci na glowe...a ty sobei gadaj....bluebeleczka pisze:wiecie ja jestem dosc rygorystyczna, mialam juz psy, moja dobermanka byla strasznie charakterna dziewczynka, a poniewaz byla psem wystawowym, tresure musiala przejsc.
moj yorczek jest crate trained, wlasciwie od pierwszych dni. zaplacilam za wizyte trenera i wszystko mi wytlumaczyl, zostawil broszury i pomocne dvd. czesto zle sie uwaza ze klatka dla psa to niezbyt fajne rozwiazanie, a ja wrecz przeciwnie. leo ma czas na zabawe w domu nie siedzi zamkniety caly czas. na szczescie ja pracuje aktualnie w domu, co z racji tego ze jest malutki, daje mi mozliwosc pelnej opiki i kontroli.
ma ustalony plan dnia i bardzo pilnuje zeby sie go trzymac, bo przynosi rezultaty. jest bardzo zywiolowy wiec dzieci maja ubaw po pachy, ale takze i obowiazek.
troche je podgryza wiec na czas zabawy z nimi nosi maly kaganiec. nie ma wejscia na pietro, przebywa na dole w kuchni i living room.
jest pisliwy, ma straszny ton glosu, ale to wciaz baby.
charakterek jak to u terrierow, trzeba byc stanowczym.
wciaz twierdze ze nie myslalm logicznie kiedy sie na niego zgodzilam, ale klamka zapadla, jest z nami i musi zostac.
to piesek wlosiasty, wiec sie nie sypie, trzeba go czesac systematycznie, wlasciwie to ze to wlasnie york, decydowala astma mojego syna i jego wielkosc. astmatycy i generalnie wielu alergikow jest uczulonych na siersc, mniej szkodza psy a wlosem, poza tym nasz dom nie jest wielki, a nie chcialam zebysmy sie wszyscy w nim meczyli.