no ja tez mam (jak kazdy) sowje dziwactwa chociaz niektóre pewnie sie juz powtórzyły wielokrotnie
* zawsze wącham jeszenie cokolwiek by to nie było
* najmniejsze białe i przezroczyste żyłki z wędliny muszą byc wykrojone, inaczej nie tknę
* nie jjem galarety, flaków i wątróbki (nie smakuje mni nic z tych rzeczy, poza tym galareta jest obleśna a flaki kojarzą sie z robalami)
* zazwyczaj rano (mimo ze bardzo si spiesze) jak juz ubiore buty, kurtke i wychodze to musze sie wracas na kibel i zrobic kopke

chodzenie wczesniej w tym celu nic nie daje, chce mi sie dopiero jak muz jestem ubrana i wychodze
* musze mieć papier toaletowy biały we wzorki (bajlapiej Regina) - potrafie jechac specjalnie po taki papier do innego sklepu jak nie ma akurat tam gdzie robie zakupy
* uwielbiam komplety bielizny, a jak mam nie od kompletu to majtki muszą miec przynajmniej zbliżony kolor i styl do biustonosza
* nagminnie kupuje przeróżne kosmetyki do pielęgnacji twarzy, ciała, włosów i paznokci oraz suplementy i witaminy co czesto konczy sie późniejszym wyrzucaniem prawie pełnych przeterminowanych opakowan (mimo to nie moge powstrzymac sie zeby kupic jak cos fajnego wypatrze)
* kocham drogerie, moge godzinami łazić po sklepie z kosmetykami, perfumami oglądać, czytać i wąchać (i oczywiscie kupowac) natomiast łaze nie po sklepach z ciuchami mnie wkurza (bo nie chce mi sie mierzyc wiec zawsze jest tak ze wzchodze do jakiegos sklepu 3 min i widze czy mi sie cos podoba, dobre-kupuje, nie dobre - inny sklep, ale najleiej to robie w internecie)
* twarz myje tylko wodą przegotowaną a wycieram TYLKO recznikiem papierowym, materiałowe wydają mi sie nie chigieniczne
* uwielbiam planować, rozpisywac zadania do zrobienia, robic terminarze (niestet czesto sie na tym planowaniu konczy)
* musze wiedziec gdzie co mam - wszystko ma swoje miejsce, np xerówki ze studiów, dokumenty z pracy - moge czegos nie zrobić ale papiery musza być posegregowane w koszulki foliowe, segregatory bądź teczki i podpisane
* posciel zmieniam co tydzień potem wydaje mi sie nie świeża (czego nie moze zrozumiec moja mama która zmienia posciel średnio co miesiąc) a recznik zmieniem co 3 dni
* nie lubie długo siedzących gości tzn (nie mówie o psiapsiółach) denerwuje mnie jak ktos przyjdzie (czesto nie zapowiedziany) i dlugo siedzi a przez niego nie moge robic tego co powinnam (moze dlatego ze mam napiety grafik poza tym czasem nie mam ochoty na towarzystwo i chce poprostu świętego spokoju), nie lubie gosci kilkudniowych sa dla mnie bardzo męczący i czuje jakby wchodzili w moją prywatność (jestem przyzwyczajona do mieszkania tylko z Miskiem)
* dlatego ^ też nie lubie oprganizowac imprez w domu (chociaz mam do tego warunki) ale wkurza mnie to ze np wiekszosc juz pójdzie a siedzi 4-5 osób do rana a mi sie np juz chce isc spac
* nie lubie pijanych ludzi i nie są oni dla mnie zabawni a rozmowa z nimi mnie wkurza(sama tez rzadko pije alkohol - kiedys czesto zdarzało mi sie szalec na imprezach teraz nawet okazyjnie pije bardzo niewiele)
* zawsze musze miec przy sobie paczke gum do zucia i musza to być airwaves niebieskie lub fioletowe (innych nie lubie)
a i jeszcze jedno
* razi mnie jak ktoś kogo widze codziennie jest tak samo ubrany na drugi dzien,