Na emigracji-czyli jak sie odnalezc ?cz.3

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 14 lis 2008, 21:51

fajne kotki, londyjka ! :-)

...do mnie tez przylaza koty... :evil: ...gonie je jimim ...hehe :p

...jak mojego pieska nie bylo, to brakowalo mi zwierza ... :cry:
...wiec dawalam im mleko i mieso... i nawet pozwalalam spac na moich nowych poduszkach... :oops:

...ale teraz boss jest juz w domu- wiec koty musza wiac ! :badgrin: :badgrin:

http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... forum2.jpg

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 14 lis 2008, 22:32

cukiereczekPL pisze:ale zaczely przychodzic wlasnie jak bylam w ciazy..jakby cos czuly :badgrin:
do mnie tez,tzn wczesniej nie mogly bo byly bardzo male,ale nauczyly sie wychodzic sasiadom przez lufcik i do mnie w tepedy bo wiedzialy,ze zawsze cos dostana :badgrin:
ale potem ich balam sie wpuszczac bo nasluchalam sie,ze koty i ciaza...wiecie ;)

ale ogolnie to tak jak Sam (chyba :?: ) jestem psiarą i za kotami nie za bardzo...
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 15 lis 2008, 11:53

witajcie brzuchatki, cycatki i noski itp.
popsuje wam dzis humor ale mysle ze to dobry temat zeby zadbac o swoje bezpieczenstwo gdziekolwiek na swiecie.

nasza znajoma zostala znaleziona w jej domu we wtorek, cala we krwi. najgorsze jest to ze to sie wydzrzylo chyba w niedziele w nocy i nie bylo nikogo kto moglby jej pomoc.
jest w bardzo zlym stanie, juz po operacji ale miala wielki obrzek mozgu spowodowany urazem. dzis wyjmuja jej dren i spodziewaj sie kryzysu przez weekend, jesli da rade go wytrzymac to moze bedzie dobrze.
nigdy sie chyba w zyciu tak nie modlilam za nikogo.
chris, maz shariny jest zalamany, wyglada jak cien, caly dzien spedza w szpitalu, spi u nas, nie moga na to patrzec. od wczoraj wiadomo ze to napad, zginal sejf. dla mnie to niestety byl nie zlodziej ale morderca. uderzyl ja kilka razy ostrym i ciezkim narzedziem.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
fondle
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2310
Rejestracja: 08 wrz 2007, 22:36
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Post autor: fondle » 15 lis 2008, 13:35

moj boze.... co sie dzieje na tym swiecie!!! wczesniej przeczytalam o nikolettce,teraz to... nigdy i nigdzie nie mozemy czuc sie bezpieczni :( .. wszedzie sie czyta o tych zlych i przykrych rzeczach i tylko modli sie zeby to czasem nas nie spotkalo a tu masz...a najgorsze jest to,ze jest coraz gorzej... :(
bluebeleczka, czy maja jakis trop tego osobnika?

Awatar użytkownika
Annetta
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1124
Rejestracja: 05 maja 2006, 21:46
Lokalizacja: Holandia
Kontakt:

Post autor: Annetta » 15 lis 2008, 14:18

Bluebeleczka mam nadzieje ze Twoja znajoma wyzdrowieje.To straszne co sie wydarzylo!!

Nawet we wlasnym domu nie mozna czuc sie bezpiecznie.
Ja ostatnie 3 tygodnie bylam sama w domu, moj maz byl w delegacji i powiem Wam ze pomimo iz mieszkam w dobrej dzielnicy to przez pierwszy tydzien zapalalam swiatlo na cala noc na przedpokoju a pod poduszka mialam duzy noz (porada kolezanki z pracy)
Codziennie w informacjach slysze o napadach ,morderstwach niedlugo czlowiek bedzie bal sie wyjsc z domu!!!
Mieszaknie mojej znajomej zostalo obrabowane w nocy, dodam ze ona byla u gory w sypailni i slyszla odglosy sprawcow-tak ja sparalizowalo ze nie mogla sie ruszyc ani zadzwonic na policje, poprostu bala sie ze bandyci ja uslysza :oops: .A co na to policja-ozywiscie nikogo nie zlapali, sprawa umozona :evil:

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 15 lis 2008, 14:52

otoz chyba jeszcze nie. my juz bylismy przesluchiwani i zostawilismy dna.
tam byl remont od kilku tygodni i wielu ludzi sie krecilo.
wogole niewiele policja mowi.
ja wlasnie rozmawialam z chrisem i mowil ze stan shariny sie znacznie poprawil, ale rownie szybko sie moze pogorszyc.
nie wiadomo ile obszaru mozgu uleglo martwicy. mam nadzieje ze ona z tego wyjdzie i bedzie normalnie funkcjonowac. nie dopuszczam najgorszego do mysli, bo nie zgadzam sie z taka smiecia.
gnoj byl bardzo brutalny.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 15 lis 2008, 16:58

matko ! cos strasznego...
...
miejmy nadzieje, ze wyjdzie z tego.... :(

...ja tez niestety pare miesiecy temu przezylam tragedie w rodzinie...

...moja kuzynka zostala zamordowana...
wracala z pracy....
- wybrala krotsza droge - przez park... gdzie ja napadli ... bylo ponoc czterech...

nie miala szans ...najpierw ja zgwalcili a potem zabili... jak psa !
ponoc byla strasznie poturbowana, bo skur...syny znecali sie nad nia , bili gdzie popadlo.........
wiec jej rodzice nawet nie otwierali trumny na pogrzebie .... :(
mowie wam ,po prostu koszmar !

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 15 lis 2008, 17:12

to straszne co napisalas sam, poprostu tragiczne. to nie ludzie a psychole!!!
kiedy sobie wyobraze ile bolu one zaznaly, k***a dlaczego takie typy kreca sie po swiecie.

shar nie byla zgwalcona, dzis policja bedzie badac czym zostala pobita.
przez kilka dni ratowano jej zycie wiec na badania nie bylo czasu.

wczoraj przywiozlam chrisa pod dom bo chcial jakies ubranie na zmiane, niestety to niemozliwe i musial sobie zakupic kilka nowych laszkow.
rozmawialam przez chwilke z policjantka ktora pilnuje miejsca i powiedziala ze nie ma czlowieka zeby sie wypytywal co sie stalo, ale gdy robili wywiad srodowiskowy, nikt nic nie wie i wogole ludzie niechetnie rozmawiaja z policja.
a to mogloby bardzo pomoc w sledztwie.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 15 lis 2008, 17:27

no wlasnie, czlowiek czyta takie rzeczy w gazetach - i jest pewien ,ze nigdy nic takiego na niego nie trafi...

...ja tez nigdy bym nie pomyslala, ze ktos kogos zabije w mojej rodzinie...
ale jak piszesz bluebeleczka, debili nie brakuje na tym swiecie...

...po tym, co sie stalo - jestem tez duuuzo ostrozniejsza...
moze i nawet panikuje w niektorych sytuacjach...
np. kiedy moj maz wyjezdza na pare dni... i musze siedziec sama w nocy...
(mieszkam na parterze i latwo sie do mnie dostac...
moja okna , przez ktore wychodzimy na taras chronia tylko opuszczane , duze zaluzje...)
...staram sie tez nie wychodzic noca na dwor...

naprawde...bardzo wspolczuje twoim znajomym... i tym osobom, ktore przezyly cos tak strasznego .... :?

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Post autor: cukiereczekPL » 15 lis 2008, 18:08

bluebeleczka, no wpolczuje strasznei twoim znajomym :(
to poprostu straszne cos ie teraz dzieje :(

a dociera to do nas jak tragedia dotknie rodziny lub znajomych....
trzeba byc na maxa ostroznym...
ja staram sie ograniczyc do minimum samotne noce w domu
a juz na spacerze w nocy czy powrocie w nocy na pieszo nikt mnei nei zobaczy
balabym sie............


strasznei mi przykro czytac o takich tragediach
Samanthii pisze: ...moja kuzynka zostala zamordowana...
Sam........ :(
zastanawiam sie tylko kto dal prawo takim skurw... do takiego zachowania
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
:evil:

bardzo wspolczuje rodzinei twojej kuzynki, szczegolnie jej rodzicom. to musial byc koszmar dla nich :(
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”