Mój mąż jest pracoholikiem i w weekendy dostaje depreche,że nie może jechać do pracy i nie zarabia ukochanych pieniążków

Jak dwa dni nie ma ruchu,to już karze mi sie pocieszać bo mu smutno.

haha. Bez pieniędzy umrze najpiękniejsze uczucie i wiem,że pieniądz jest bardzo ważny. Mąż jak czuje dla siebie korzyści to da kasę. Potrafi w pięć min dać pieniądze na drogi urlop,bo on tez na niego poleci,na moje fanaberie wydal : 6 tys oczy,16 tys piersi [w tym 3 tys odsetki bankowe] lift 10 tys reszte przykombinowałam. Dał mi na to wszystko bo liczył na częstsze bara-bara,a ja nie mogę sie teraz przemeczać,bo mi naczyńka na twarzy popękają,a były bardzo uszkodzone haha
Lianka piec jest tylko do centralnego.