Umówić sie czy nie? - dla niezdecydowanych i doradców

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 18 paź 2008, 12:19

janko czyli zolzy sa pociagajace towarzysko, dobrze wiedziec. :badgrin:

pewna pani psycholog powiedziala mi ze wiecej mezow odchodzi ( lub zdradza)od milych i przykladnych zon niz od tych zolzowatych. co ty na to.

nie sprecyzowalismy zolzowatosci, ale dla mnie osobiscie kobieta zolza kocha siebie i swojego mezczyzne, dba o swoje potrzeby i o jego, jezeli nie ma na cos ochoty odmawia bez poczucia winy i szanuje jego odmowe itd, zawsze w takiej kolejnosci, bo jesli wysoko ceni siebie, to rowniez i swojego mezczyzne i zwiazek.

w zwiazku obie osoby musza czuc sie dobrze, nawet jesli to zwiazek nastawiony na sex.


ha,ha totalna zmiana tematu, moderatorki wkrocza do akcji.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
janko2
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 718
Rejestracja: 30 sty 2006, 19:02
Lokalizacja: warmiak

Post autor: janko2 » 18 paź 2008, 14:32

bluebeleczka pisze:nie sprecyzowalismy zolzowatosci, ale dla mnie osobiscie kobieta zolza kocha siebie i swojego mezczyzne, dba o swoje potrzeby i o jego, jezeli nie ma na cos ochoty odmawia bez poczucia winy i szanuje jego odmowe itd

No to rozmawiamy o dwóch różnych kobietach..... :badgrin: ...Bo moje synonimy do słowa zołza..to....awanturnica...choleryczka...jedza...ksantypa...piekielnica...sekutnica...zgaga..zlosnica...furiatka..Jakby taka zaczeła dbac o mnie ,to juz siebie widzę pod pantoflem... :badgrin: ..Tzn..nie widzę...bo ze mnie czasami..czasami ..jest niezła cholera.... :evil: .. :badgrin: :badgrin:
--------------nosek u dr.Bieleckiego

''Nigdy , nie mĂłw nigdy.''

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 18 paź 2008, 15:40

janko2 pisze:awanturnica...choleryczka...jedza...ksantypa...piekielnica...sekutnica...zgaga..zlosnica...furiatka..
toz to potwor istny. z taka ciezko na randce wytrzymac a pakowac sie w zwiazek ...........o zgrozo.
dla niektorych facetow moja zolza to tez za duzo,ale takowa nadaje do towarzystwa.......... a zona w domu przepierke robi.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 20 paź 2008, 17:42

jiihaaaaaaaaaa! moze byc zolza jak chcecie :-)

strasznie duzo sie wydarzylo u mnie od srody.

po pierwsze. musze sie pokajac. mam nadzieje (uzasadniona), ze to juz ostatni raz.
obiecanki cacanki a glupiemu radosc. latwo pisac i sie wymadrzac - trudniej realizowac. w srode "groupie" przyjechal do mnie do klubu, wracal z pracy i mial mnie po drodze, chcial sie spotkac i zawiezc mnie do domu. wole tak niz wloczyc sie nocnymi autobusami a poza tym - matko, jak ja sie za nim stesknilam. dziwnie mi teraz to pisac bo troche sie pozmienialo od srody. ale nie moglam sie doczekac zeby go zobaczyc. i nawet nie bylo specjalnej dyskusji, po prostu wiedzialam ze idziemy do mnie i tyle. i bylo dziko! przez 2 dni wczesniej sie nie widzielismy i nie rozmawialismy i skumulowalo sie we mnie tyle jakiegos szalonego chcenia, ze . . . no wiecie
mam tylko nadzieje ze o drugiej w nocy sasiedzi spia a nie laza mi pod oknami kuchni :P
w czwartek znow pol dnia na telefonie, smski itd a potem, potem chyba udalo mi sie wyleczyc. w czwartek stary, dobry kolega mial urodziny i zrobilam im koncert u nas. polala sie jakas straszliwa ilosc alkoholu, impreza do rana, ja to wszystko pod kontrola, ale tylko do jakiegos tam momentu. w kazdym razie o groupim nie mialam kiedy myslec.
w piatek ledwo zywa dotarlam do klubu i zaczelo sie. 3 dniowy festiwal na glowie. jeszcze tylko chwilke slaba mialam i smsa wyslalam wieczorem zyczac udanego gigu, bo on ze swoim zespolem gdzies tam sztuke grali.
a potem , aech, uwielbiam swoja robote, 10 zaje**** kolesi w moim wieku, wolnych, rockandrollowych. wszystko musieli przeze mnie zalatwiac. oczywiscie ze nie polacy, bo polacy po 30 w wiekszosci sa zonaci, smutni, szarzy i nudni. czulam sie jak krolowa balu.
zajeta bylam maxymalnie. jeszcze mnie jeden taki stary (wyjatkowo atrakcyjny i wolny) znajomy adorowal cala noc. o 6 rano ucieklam mu do domu pod jakims glupim pretekstem.
rano na probe. jej! jak te wszystkie przygody motywacyjnie wplywaja na granie! gralo mi sie jak samemu diablu! az sie moje chlopaki nadziwic nie mogli co we mnie wstapilo heheh
potem do innego klubu prosto, znow zajeta maxymalnie organizacyjnie, potem faceci z piatkowych zespolow tez pojawili sie w klubie i nie powiem ze niemilo mi sie z nimi gadalo i pilo piwo. poniewaz w niedziele i tak mielismy razem isc na starowke (ja jako przewodnik), a do hotelu zawiozlam ich kolo 5 rano i jeszcze zrobilismy tam impreze, wiec juz do domu nie wracalam. zeby nie bylo niedomowien - zadnych orgii nie bylo, tylko samo granie, spiewanie i picie piwa, ktore rano okazalo sie bezalkoholowe hhaha! ale spedzilam bardzo mile chwile z jednym (bez zadnego sexu) z nich, fajne cieple i duzo o muzyce. po starowce chodzilismy sobie pod raczke a na pozegnanie dalam mu jedynego wogole dzieciecego buziaka. no i chyba wygnal mi "groupiego" z glowy. chce zebym go odwiedzila ale ja nie mam czasu ani nie czuje potrzeby jechac go specjalnie odwiedzac. moze przy okazji jak bede znowu w berlinie to wpadne odwiedzic go w jego klubie.
a "groupie" dzwonil dzis rano, zeby jechac ze mna sprzet kupowc grajacy, ale go przelozylam na jutro. bez zalu i wogole zadnych tesknot. mam wrazenie ze oczyscilam sobie z niego golwe.

janko, nie mam stalego faceta, nie podaje nazwisk, ani miejsc, nikogo nie demaskuje.
szczegolow nie opisuje. przeszkadza Ci, to nie czytaj.
psiapsiolki obie wygnalo mi do londynowa, wiec pisze sobie tu. DO DZIEWCZYN.
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 20 paź 2008, 17:54

ewawawa kurde, a ja sobie raz myslalam ze chociaz once more musicie zaszalec dla rownowagi. oj dlaczego ja glupia zakladow nie zbieralam, moze bym co na tobie kobito, oh nie, zolzo zarobila, hi,hi.

wiedzialam ze szalejesz, za cicho tu bylo.

a zona w domu po przepierce, ciezko chrapala.

p.s, mam nadzieje ze zony mnie tu nie zlinczuja, sama do nich naleze i kto wie moze w czasie mojej przepierki maz tez szaleje z inna zolza, tylko ze ta musialaby byc z definicji janko, bo ja to moja zolza.

ach, gdzie sie podzialy czasy randkowania!

piszcie dziewczynki o waszych milosnych perypetiach, czuje sie tu o kilka lat do tylu.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 20 paź 2008, 18:03

bluebeleczka, jak kogos maja zlinczowac to mnie

moze ja nienormalna jestem ale z kobieta z ktora 100 lat temu zdradzil mnie moj ex zostalysmy prawie od razu dobrymi kumpelami. dla mnie to ON byl winny, ona byla wolna.
skonczylo sie na tym, ze po 1.5 miesiaca mialam go przed soba na kolanach ale nie dalam szansy. a z nią zarty sobie z niego podle stroilysmy. i swietnie nam sie gadalo.

i wlasnie dlatego mam nadzieje, ze to juz koniec z "groupim", bo nie chce zeby go zona z domu wyrzucila albo rodzina mu sie rozleciala. ja go bardzo lubie jako czlowieka.

mam nadzieje ze mysl o tym ze zawsze ze swoimi rozszalalymi hormonami moge wsiasc w pociag i podjechac do berlina, powinna byc wystarczajaco uspakajajaca.

bo z tych tu na miejscu co sie naokolo kreca to niestety ale mnie nikt nie kreci.
oprocz jednego, ale on jest taki jak ja, wiec mogloby byc konfliktowo.
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Rene1
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 610
Rejestracja: 29 maja 2008, 00:28

Post autor: Rene1 » 20 paź 2008, 23:55

Ewcia wiedzialam, ze dasz rade, bo kto jak nie taka kobitka jak Ty.
Dobrze, ze juz wrocilas, bo strasznie mi tu nudno bez Ciebie bylo.
Pozdrawiam serdecznie!!!
Isc za marzeniem i znowu isc za marzeniem - i tak - wiecznie - az do konca.

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 21 paź 2008, 00:18

Renia, no to chyba nie przeczytalas co napisalam. bo nie dalam rady. po raz kolejny.
ale teraz bedzie latwiej.
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
janko2
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 718
Rejestracja: 30 sty 2006, 19:02
Lokalizacja: warmiak

Post autor: janko2 » 21 paź 2008, 00:40

ewawawa pisze:Renia, no to chyba nie przeczytalas co napisalam. bo nie dalam rady. po raz kolejny.
ale teraz bedzie latwiej.
Chyba nie przeczytała....Ja juz po dwóch zdaniach wiedziałem,że posypały sie iskry..... :badgrin:
--------------nosek u dr.Bieleckiego

''Nigdy , nie mĂłw nigdy.''

Rene1
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 610
Rejestracja: 29 maja 2008, 00:28

Post autor: Rene1 » 21 paź 2008, 00:59

ewawawa, janko2, Przeczytalam i wiem, ze porzadanie i goracy sexsik po raz kolejny zwyciezyly, ale pozniej ewa napisala:

ewawawa pisze:smski itd a potem, potem chyba udalo mi sie wyleczyc.
ewawawa pisze: ale spedzilam bardzo mile chwile z jednym (bez zadnego sexu) z nich, fajne cieple i duzo o muzyce. po starowce chodzilismy sobie pod raczke a na pozegnanie dalam mu jedynego wogole dzieciecego buziaka. no i chyba wygnal mi "groupiego" z glowy.
ewawawa pisze:a "groupie" dzwonil dzis rano, zeby jechac ze mna sprzet kupowc grajacy, ale go przelozylam na jutro. bez zalu i wogole zadnych tesknot. mam wrazenie ze oczyscilam sobie z niego golwe.
Wiec wyciagnelam wniosek, ze byl to taki sexsik pozegnalany i ewie udalo sie zamknac ten rozdzial zycia!!
Isc za marzeniem i znowu isc za marzeniem - i tak - wiecznie - az do konca.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”