GDZIE POZNAŁYŚCIE SWOJĄ MIŁOŚĆ?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
kasiaczek_78
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 687
Rejestracja: 18 kwie 2005, 10:19
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: kasiaczek_78 » 30 cze 2005, 15:02

bella mamnadzieję ze ja tez po 22 latach małzenstwa bede taka szczesliwa jak ty :wink:

Awatar użytkownika
paula
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3978
Rejestracja: 17 lut 2005, 10:31
Lokalizacja: Krakow

Post autor: paula » 30 cze 2005, 15:08

Bella pisze:Ja z moim mężem poznałam sie w liceum w 1983r. W 1990r. ślub.
my też poznaliśmy się w 83r.tylko że pobraliśmy się w 85r. :wink: ,a w swoim małżeństwie też niczego nie chciałabym zmienić :wink:

Awatar użytkownika
OMEGA
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1140
Rejestracja: 29 cze 2005, 01:46

Post autor: OMEGA » 04 lip 2005, 01:52

Moj chlopak mieszka na tej samej ulicy co ja :D mamy do siebie 5min drogi :D :D :D
Znalismy sie 'z widzenia' przez rok mimo, że obydwoje od lat mieszkamy na tej samej ulicy nie zwracalismy na siebie uwagi :shock: . Po ponad roku jakoś się umówiliśmy i jestesmy parą ponad 4 lata :D

beti81
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 15
Rejestracja: 06 cze 2005, 14:50
Lokalizacja: KrakÃłw
Kontakt:

Post autor: beti81 » 10 lip 2005, 20:55

Hej ja poznalam tez kiedys na gg moją miłość ale to było juz dawnoooo.;))
Czy Waszym zdaniem defekty urody mogą powodować trudności w znalezieniu 2giej połówki? Nie kompleksy i to w jaki sposob podchodzimy do siebie ,ale po prostu wygląd /bliższy lub dalszy powszechnym kanonom urody/ moze miec wpływ na tzw szczesciu w miłości????

Awatar użytkownika
OMEGA
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1140
Rejestracja: 29 cze 2005, 01:46

Post autor: OMEGA » 11 lip 2005, 00:01

beti81 pisze:Hej ja poznalam tez kiedys na gg moją miłość ale to było juz dawnoooo.;))
Czy Waszym zdaniem defekty urody mogą powodować trudności w znalezieniu 2giej połówki? Nie kompleksy i to w jaki sposob podchodzimy do siebie ,ale po prostu wygląd /bliższy lub dalszy powszechnym kanonom urody/ moze miec wpływ na tzw szczesciu w miłości????
Czasami za ladny wyglad moze powodowac trudnosci w znalezieniu milosci (takiej prawdziwej), bo w sumie piekna kobieta nigdy nie wie do konca jaki cel ma jakis facet :twisted: trudniej jest odróżnić wtedy (chyba) czy facet jest naprawde zakochany czy czasem nie jest zauroczony i odwrotnie moim zdaniem, sam mezczyzna moze tez nie zauwazc roznicy.

Awatar użytkownika
Aralia
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 203
Rejestracja: 10 mar 2005, 17:50
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Aralia » 28 lip 2005, 22:52

zakochałam się a teraz cierpię...... tak mi dziś smutno :cry:

bardzo smutno :cry:

jestem za bardzo zazdrosna, on prowadzi radio w internecie i pozdrawia te.....siksy , a one mu piszą rózne rzeczy, a ja głupieję, bo on to musi na antenie przeczytać. nie mogę tego znieść, chcę żeby był tylko mój!!!
nie chcę się dzielić, trace do niego zaufanie, bo niby jak mam ufać człowiekowi którego nawet nie widziałam, nie przytulałam...nic.
ale mimo wszystko się zakochałam i nienawidzę siebie za to że jestem taka emocjonalna.... :cry:

Awatar użytkownika
gosia29
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 634
Rejestracja: 27 cze 2005, 13:13
Lokalizacja: 3CITY
Kontakt:

Post autor: gosia29 » 31 lip 2005, 19:05

:) a ja swojego męża poznałam podczas wakacyjne pracy w jednej z Knajpek z dyskoteką na Skwerku w Gdyni... ja tam pracowałam On tam pracował.. któregoś wieczorka zatańczylismy i tak tańczymy już 10 lat a z nami 5,5 letni synek i 2 letnia córeczka, hihi póki co nie depczemy sobie po nogach:)

Awatar użytkownika
OMEGA
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1140
Rejestracja: 29 cze 2005, 01:46

Post autor: OMEGA » 31 lip 2005, 19:20

Gosia, gratuluje, że 10 lat :) zastanawiam sie czy po 10 latach nie czuc rutyny ? A jezeli jej nie czuc, to czy mim wszystko masz czasami ochote na innego ? Wlasnie zastanawiam sie jak to jest, ja jestem w 4 latnim zwiazku także jeszcze aż taka straszna rutyny nas nie dopadla :D ale zastanawiam się co potem :roll:

Awatar użytkownika
gosia29
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 634
Rejestracja: 27 cze 2005, 13:13
Lokalizacja: 3CITY
Kontakt:

Post autor: gosia29 » 02 sie 2005, 13:11

wiesz rutyny nie czuc jakoś na szczęście... może dlatego że życie się u Nas zmienia jak w kalejdoskopie a i przez ostatni rok mam kiedy zatęsknic za Mężusiem... No i dzieciaki te to wprowadzają zamęt ;) A jesli chodzi o te bardziej intymne strony to z pomysłami i temperamentem mojego Męża nie da się znudzić a zwłaszcza że mi to odpowiada :)) a 10 lat to wcale nie dużo jak się okazuje... marzy mi się coś co ostatnio widziałam na Bulwarze w gdyni, dosłownie siwiuteńcy dziadzio i babcia i za raczkę na spacerku ... to dopiero widok - uczta dla oka- a i tak najlepszy był mój Małżonek komentując: "Ciekawe gdzie tak włosy farbują;)"

Awatar użytkownika
Dominicana
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1335
Rejestracja: 12 cze 2005, 09:43
Lokalizacja: GdyniA
Kontakt:

Post autor: Dominicana » 02 sie 2005, 13:32

mój zwiazek był aranżowany przez moja przyjaciółke z Liceum :D :D
cala moja ekipa kolezanek miała chłopakow, tylko ja bylam jakas wybredna i nikt mi nie odpowiadał, pewnego razu robiłam domówke i moja przyjaciółka mówi do mnie że zna fajnego chłopaka i że go przyprowadzi, a nóż widelec cos zaiskrzy 8)
wogóle w to nie wierzyłam bo jakies sfaty to nie dla mnie..
a w dodatku ten chłopak to podobno jakis mało gadatliwy, ja jestem bardzo zywa i impulsywna więc pomyślałam ze to nie ma szans...
ale jak przekroczył próg mojego mieszkania to mnie tak strzeliło ze sie zakochalam od pierwszego wejrzenia..on zresztą też :D

i tak tez jesteśmy juz ze soba prawie 4 lata, of kors były duze awantury i fochy i ciche dni....(np przed op :? ) ale jakoś okazuje sie że życ chyba bez siebie nie możemy 8)
zobaczymy co będzie dalej 8)
29 lipiec 2005, nosek---> dr Skupin/ czyli ju¿ po i bardzo szczê¶liwa:)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”