O rany, ale wpadka....

janko. jasne że chłopaków kocham..... nawet bardziej
I opowiem Ci za to, co mój synek dziś zaserwował.
Od niedzieli jest u babci, rozmawiamy tylko przez telefon. Dziś pyta, gdzie jesteśmy, więc mówię mu, ze z tatusiem jesteśmy w sklepie. Na co moje dziecko: - Nic nie mów! Muszę usłyszeć, czy jesteście w sklepie..... Po czym, po chwili pytam - I co, słyszysz? A on na to: Tak, rzeczywiście jesteście w sklepie. To pa!
(żmija wyhodowana na własnym ciele

)
Przez ¿ycie trzeba przejœÌ z godnym przymru¿eniem oka, daj¹c tym samym œwiadectwo nieznanemu stwórcy, ¿e poznaliœmy siê na kapitalnym ¿arcie, jaki uczyni³, powo³uj¹c nas na ten œwiat. (S.J. Lec)