Prawo jazdy

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
moonikas
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 621
Rejestracja: 29 kwie 2008, 09:34
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: moonikas » 16 wrz 2008, 11:24

Mayka87 pisze:Jak sie zapisywalam na moj ostatni juz egzamin, to Pani proponowala mi godzine 6, ale poszlam na 10... bez przesady wkoncu A co do tego czy najlepiej jest rano, jak mniejszy ruch.... no sama nie wiem, lepiej chyba postac w korkach, przynajmniej czas leci
W Szczecinie 0 6.00 egzaminatorzy jeszcze śpią. A egzamin tu się zdaje jazdę a nie stanie w korkach :badgrin:
dr M. Pastucha - 25.08.2008 r.
Mc Ghan 410 MX 370 g

Awatar użytkownika
Mayka87
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 388
Rejestracja: 06 kwie 2007, 14:12
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Mayka87 » 16 wrz 2008, 11:46

No widzisz, u nas egzaminy odbywają sie od 6-22. Za samo stanie w korku tez mozna oblac (nie wrzucenie na luz, gasniecie przy kazdym minimalnym ruchu, złe zajecie pasa itp rzeczy). Zreszta w korku nie stoisz caly egzamin, ja teraz jeździlam prawie godzine w samym miescie, na egzamin zawolano mnei chwile po 11. A tak wogole to egzaminatorzy wiedzą gdzie jeździc, zeby uniknac korka czy wrecz przeciwnie specjalnie sie w niego wbic.
TAK!! dla wyzwan, jakiekolwiek by nie byly...

caradurka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 178
Rejestracja: 18 lut 2008, 23:24

Post autor: caradurka » 16 wrz 2008, 14:25

a ja zdawałam o 15 i myślałam, że powybijam tych wszystkich rowerzystów
teraz już im chyba ścieżki rowerowe zrobili na szczęście :-)

Awatar użytkownika
jaaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1724
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:11
Lokalizacja: niedaleko Wawy:)

Post autor: jaaa » 16 wrz 2008, 21:49

najlepiej zdawac w deszcz i w zimie;) ja mialam ulewe ,brat zaspy i ulewy sniezne:D

Awatar użytkownika
moonikas
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 621
Rejestracja: 29 kwie 2008, 09:34
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: moonikas » 16 wrz 2008, 21:56

jaaa pisze:najlepiej zdawac w deszcz i w zimie;) ja mialam ulewe ,brat zaspy i ulewy sniezne:D
Mi też w takich warunkach udało się zdać za którymś podejściem. Asfaltu nie było widać pod śniegiem. Dzięki temu mogłam ścinać na zakręcie, bo nie widziałam linii ciągłej.
dr M. Pastucha - 25.08.2008 r.
Mc Ghan 410 MX 370 g

samanta_kafe
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 1799
Rejestracja: 29 mar 2007, 20:59
Lokalizacja: warszawa

Post autor: samanta_kafe » 17 wrz 2008, 10:51

odniosę się mimo wszystko do swoich opisów, na chwilkę tylko.

Mayka87- nie masz racji, oblewano mnie właśnie za nic, dla mnie takim nic jest na przykład przypuszczenie, że uniknięcie wypadku na równoległym bo ktoś na mnie wymusił jest moją winą - a nie było, ale nie zdałam ja. przykładowo. nie zamierzam Cię przekonywać, bo naprawdę do niczego mi Twoje zdanie nie jest potrzebne. wątek nosi podtytuł "wasze wspomnienia" - moje są jak najgorsze i właśnie to opisałam.


a dokument kupię - właśnie po to, żeby go mieć. satysfakcja mi już nie potrzebna.
Mayka87 pisze: Kupowanie dokumentów to głupota, pomijając fakt, ze posiadanie legalnego prawa jazdy wyklucza nas z grona osob, ktore moga spowodowac kolizje przez braki czy nieuwage. Nie musze chyba wspominac o zdrowiu czy zyciu.... (takie skrajne przypadki, ale wkoncu zyciowe..niestety)

proszę o wyjaśnienie tego fragmentu, bo nie przeczytałam jeszcze nic równie bezsensownego - może wkradł się zwyczajnie błąd..


co do tego czy wiedzą czy nie - do mnie zawsze wychodzili i mówili "podejście numer ..." i dopiero zaczynali. teraz ine wiem, może już nie wiedzą.
a taśmy - jak mówiłam - z tyłu rzekomo nie ma kamer a przy tym wymuszeniu na mnie to osobiste wrażenia egzaminatora, nie muszę się z nim zgadzać. i wiem, że nie tylko mnie tak traktowano - i dlatego nie tylko ja zamierzam "zorganizować" ten dokument dla świętego spokoju.. niestety


a zima.. :-D
ja się uczyłam jeździć w zimie w potwornych warunkach - bardzo fajnie wspominam jazdę w śniegu który przy otwieraniu drzwi wsypywał się do auta bo napadało w nocy a służby drogowe nie zdążyły się z nim uporać :badgrin:
27 kwietnia '09 - dr Broma - mentor round 325cc HP PDT_Love_16

Awatar użytkownika
nikolettkaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3400
Rejestracja: 21 gru 2006, 00:22
Lokalizacja: WrOcLaW LoVe
Kontakt:

Post autor: nikolettkaa » 17 wrz 2008, 12:04

ja jade do wordu pod koniec miesiaca zmienic termin na koniec pazdziernika , ja pierwszy egzamin oblalam z wlasnej glupoty zjadl mnie stres .. nie wyszlam nawet z placu ,ale cuz mam przed soba jeszcze kilka szans ;) :roll:
11/2009 Piękne vhp ;) 500 ;)
2011- planuje usta i policzki

Awatar użytkownika
Rina
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 431
Rejestracja: 26 lut 2005, 21:50
Lokalizacja: absolutna

Post autor: Rina » 17 wrz 2008, 12:32

Mayka87 pisze:... posiadanie legalnego prawa jazdy wyklucza nas z grona osob, ktore moga spowodowac kolizje przez braki czy nieuwage. Nie musze chyba wspominac o zdrowiu czy zyciu.... (takie skrajne przypadki, ale wkoncu zyciowe..niestety)
A to ciekawa teoria :p
Mnie jakos zaden egzamin nagle nie olsnil i nie zrobil ze mnie nieomylnej osoby.

Pozatym - nie spotkalam sie osobiscie z zadnym wypadkiem, spowodowanym przez osoby posiadajace nielegalne prawko(a mozna to sprawdzic).
Za to na porzadku niemalze dziennym, mam doczynienia z kolizjami spowodowanymi przez kierowcow oplywajacych w dume, z nalezycie zdanego egzaminu.
Szkoda tylko, ze wlasnie poprzez braki bądz nieuwage oblali ten wazniejszy egzamin.
Nie wymagam wiele od życia. Jestem symbolem seksu i to mi wystarcza :)

Awatar użytkownika
Mayka87
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 388
Rejestracja: 06 kwie 2007, 14:12
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Mayka87 » 17 wrz 2008, 13:20

No to chyba źle sprawdzacie... Dużo wypadków jest spowodowanych przez osoby ktore mają lewe dokumenty, albo poprostu ich nie posiadaja.... Zeby zdobyc prawko trzeba miec umiejetnosci i byc przede wszystkim trzeźwo myslaca osoba... Przykład? Prosze bardzo: Nie dalej jak tydzien temu, u mnie w miescie byl wypadek... Koles jechal bez prawka(nie posiadal) pod wplywem alkoholu, pod prad!!! Wjechal w malzenstwo z dzieckiem... dziecko zmarło, rodzice w ciezkim stanie sa w szpitalu... U mnie na dzialkach kolezance skasowali samochod, czemu?? bo gowniarze nie mieli co robic i ujezdzali samochodem... rowneiz bez prawka.... A co z ludzmi, ktorym odebrano prawko za punkty lub alkohol, teraz mają lewe i dalej jeżdza po ulicach?? troche wyobraźni!! A poźniej tysiace pretensji i wyzwiska, ze takich kierowcow powinno sie zamknac, ze tyle niewinych osob zginelo... Fakt, dobrze jest dopoki to nie nasza bliska osoba zginie :cry: JAKBY KAZDY Z NAS KUPOWAL SOBIE PRAWKO, BO UWAZALBY ZE OBLEWAJA GO ZA NIC TO STRACH BYLOBY WYJECHAC NA ULICE!! Tak samo nie chcialabym spotkac na swojej drodze rozhisteryzowanego babska, ktore spowodowalo kolizje, a potem mialo pretensje do calej rzeszy kierowcow, bo przeciez ona nic nie zrobila, a to zaparkowane auto samo w nią wjechalo :roll:

samanta_kafe, nie rob z siebie ofiary... nie ty pierwsza i nie ostatnia oblewasz "za nic", dziwne tylko ze nie pojdziesz po nagranie z kamery, albo nie zabierzesz drugiej osoby na egzamin... skoro jeździsz tak super, ze prawko ci sie nalezy, a źli egzaminatorzy tego nie doceniaja :badgrin: Tez nie zgadzalam sie z wynikiem egzaminu, gdzie pani stwierdzila ze przytre, chcialam ta sprawe wyjasnic i co sie dowiedzialam? że skoro egzaminator przerwal egzamin, musial byc blad...
TAK!! dla wyzwan, jakiekolwiek by nie byly...

Awatar użytkownika
Rina
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 431
Rejestracja: 26 lut 2005, 21:50
Lokalizacja: absolutna

Post autor: Rina » 17 wrz 2008, 15:10

Przeczytaj raz jeszcze co napisalam.

Moj post dotyczyl bilansu wypadkow osob z legalnym prawkiem a osob z prawkiem legalnym inaczej.
A ty wyskakujesz z negacja i na poparcie piszesz o osobach bez prawka, o ktorych ja wogole nie wspomnialam.

To nie jest tez tak, ze kazdy z nielegalnym prawkiem jest bezblednym kierowca...
Nie jest tez tak, iz kazdy kto ten przywilej posiada - nim jest ;)

Dyskusja rozgorzala od wpisu ania.269 - gdzies w tym wszystkim zgubilo sie to, ze jej siostra musiala przeciez skonczyc pozytywnie kurs, nim zostala dopuszczona do egzaminu..


Wogole to powinno to inaczej wygladac. Za wzor stawiam egipt :p :badgrin:

Piekne, szerokie rowniutkie drogi. I choc dokument wydawany tylko po wypelnieniu formularza i dolaczeniu zdjec, to jakiekolwiek kolizje naleza do rzadkosci ;)
Nie wymagam wiele od życia. Jestem symbolem seksu i to mi wystarcza :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”