Prawo jazdy

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
lianka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1613
Rejestracja: 15 sty 2005, 10:51
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: lianka » 15 wrz 2008, 15:13

Samanta, nie rób tego!!! Jeżeli teraz masz taki stres to co bedzie jak sama bedziesz za kierownica? Instruktora obok nie bedzie.. lepiej wez sobie dodatkowe jazdy, nawet 100 godzin dodatkowych, nabierz pewnosci w jeździe, nic tu nie ma strasznego, że bedziesz musiala powtarzac teorie pare razy, terminy maja 6 miesiecy a na praktyczny trzeba czekac od 2 do 4. Mam kolezanke co zdawała juz 3 razy teorie, oblala 8 razy praktyczny ale nie poddaje sie bo mowi mi ze nie bedzie miala satysfakcji z kupionego prawka. Kibicuje jej z całych sił i wiem ze za ktoryms razem zda i zda sama.
Robie tygodniowo 2000-2500 km jestem ciągle w trasie, to co widze na drodze i to każdego dnia, ba kilka razy dziennie, niejedną osobe moze doprowadzic do zawału. Ja zdawałam w 90 latach egzamin, zdałam za 3 razem, bylo okropnie cieżko, stres i drżące nogi... wszystko to przeszłam.
Za pierwszym razem jako pierwsza wyjechałam z placu, byłam 8 w kolejce na 10 osob w grupie, zawalilam w miescie po 30 min. jazdy. Za drugim razem wypiłam szklanke wodki przed egzaminem zeby nie stresowac sie (głupie rady) nic to nie pomogło, wrecz popsuło bo bałam sie ze smierdzi ode mnie wódą a nogi i tak drżeli. Zrobiłam łuk, najechałam na słupek lewym tylnym kołem, egzaminator nie widzal, sama powiedzialam mu o tym, a gosciu taki fajny byl mowi mi no to powtorz ten łuk jak mowisz ze najechalas na słupek, niestety zakrecilo mi tyl przy wyjezdzie :oops: za trzecim razem nie było problemow, tak samo sie balam ale wiedzialam ze potrafie jezdzic, byłam pewna siebie, nogi przestali drzec jak wjezdzałam na łuk, myslalam tylko o jezdzie i zdałam, powiem Ci ze patrząc na szwagierke i mojego syna (zdali w tym roku) stwierdzam, że teraz zdac egzamin to pikus w porownaniu z tym co było kiedys.
Jesteś inteligenta osobą tyle w zyciu osiagnelas pomysl co lepiej zrobic dokształcic sie czy miec cos na sumieniu. Masz prawidlowa rekacje matura i egzaminy na studiach nie zabijaja ludzi. Poprostu masz wyobraźnie 8-)
2006 -2008 r. Dr BrzuchaĂąski

Awatar użytkownika
Mayka87
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 388
Rejestracja: 06 kwie 2007, 14:12
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Mayka87 » 15 wrz 2008, 15:34

Takie życie.... prawda jest taka, że oni też nie oblewają za byle co, sama wiem jak jest... Na szczescie mam to juz za soba. Kolega nie zapiął pasów, tak jak moonikas i rowniez egzaminator go pozegnal, bo bezpieczenstwo wkoncu najwazniejsze. Ja tez sie denerwowalam, nie moglam spac i inne takie, no ale co zrobic... czasem uwazamy sie za super kierowcow, bo wiemy jak sie biegi zmienia i plynnie sprzeglo wciska i puszcza. Jak dla mnie nikt po 30 czy nawet 100 godzinach nie jest swietnym kierowca. Moj instruktor bardzo mnie chwalil, mowil ze jezdzenie mam we krwi, no ale egzaminatorzy tak nie uwazali. Nie ma co sie wsciekac, tez gadalam ze nie zdam, ze sie widocznie nie nadaje, ze tyle kasy juz na to poszlo, ze lepiej wreczyc na boku koperte i po problemie... Ale to tylko gadanie, zreszta to,co szczerze zapracowane bardziej jest doceniane... Jakby kazdy uwazal sie za mega uzdolnionego kierowce i wreczal łapowki to osobiscie balabym sie wyjechac na ulice...
TAK!! dla wyzwan, jakiekolwiek by nie byly...

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 15 wrz 2008, 17:13

ania.269.....

to nie chodzi o to, czy twoja siostra potrafi czy nie potrafi jeździć autem....

chodzi o uczciwość.

i twoja i siostry.

ja rozumiem ze to twoja ukochana siostra ale oszustwo to oszustwo. i tyle. i nie wiem czy jest sie czym chwalic...
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

samanta_kafe
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 1799
Rejestracja: 29 mar 2007, 20:59
Lokalizacja: warszawa

Post autor: samanta_kafe » 15 wrz 2008, 17:48

lianka pisze:Samanta, nie rób tego!!! Jeżeli teraz masz taki stres to co bedzie jak sama bedziesz za kierownica? Instruktora obok nie bedzie..

dziękuję za zainteresowanie, ale w moim przypadku ja nie stresuję się samą jazdą, technicznie jestem opanowana do perfekcji niemalże, tylko egzaminem - starciem z człowiekiem, który ma cię za nic i wszystko zależy od niego. mnie oblano własnie ZA NIC i nie podejdę więcej do takiego egzaminu. złamię pewne ogólne zasady ale nie złamię swoich, nie pozwolę, żby coś tak głupiego jak egzamin na prawko tak decydująco ważył na moim życiu. żałuję, że nie mam siostry bliźniaczki - wracając do wczęsniej wspominanego przypadku ;)

Mayka87 pisze:Takie życie.... prawda jest taka, że oni też nie oblewają za byle co, sama wiem jak jest...
mnie oblewano za nic. może pierwsze podejście sama sobie załatwiłam, bo też nie starałam się za bardzo, ale kolejne - sorry. jak chcą kogoś oblać to wymyślą powód.



teraz zasadniczo nie mam już jazdy na jeżdżenie hihi ;) kompletnie mnie zrażono do tego, na pewno teraz jeśli kupię to prawko będę jeździć przez jakiś czas (pewnie aż się "rozbujam" w tym) znacznie gorzej niż mogłabym, gdyby mnie potraktowano uczciwie, bo starciłam wiele zapału i wiary w siebie. cóż, takie życie - jak ktoś napisał. ja się nie żalę, mam to gdzieś teraz - ktoś musi na tym zarobić i trudno, na mnie zarobi, omijając ośrodek któremu teoretycznie powinny przypaść te pieniądze
27 kwietnia '09 - dr Broma - mentor round 325cc HP PDT_Love_16

Awatar użytkownika
Mayka87
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 388
Rejestracja: 06 kwie 2007, 14:12
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Mayka87 » 15 wrz 2008, 18:07

Jeżeli oblałaś egzamin, to "coś" musiałas zrobic, nie oblewają za nic... (a skoro za kazdym razem oblewaja cie za nic, to popros o nagranie z kamery, albo o obecnosc jeszcze jednej osoby, np swojego instuktora). Moja kolezanka z uczelni podchodzila 11 razy, zdała... I teraz ma tą satysfakcję, że sie nie dała!! Ja oblałam, bo Pani egzaminatorka stwierdziła ze "mozemy przytrzec przy wyjezdzaniu z parkingu", no ale nie przytarlysmy, a i tak bylo po egzaminie. Bzdura totalna kupować prawo jazdy, jezeli uwazasz ze to taka glupia sprawa to wogole sie o ten dokument nie staraj... Sa egzaminatorzy, ktorzy przewioza cie tak ze na bank oblejesz, no ale przeciez to nie bedzie ich wina, ze przez nerwy i brak skupienia nie zauwazysz stopu, albo wymusisz pierwszenstwo... Kupowanie dokumentów to głupota, pomijając fakt, ze posiadanie legalnego prawa jazdy wyklucza nas z grona osob, ktore moga spowodowac kolizje przez braki czy nieuwage. Nie musze chyba wspominac o zdrowiu czy zyciu.... (takie skrajne przypadki, ale wkoncu zyciowe..niestety)
TAK!! dla wyzwan, jakiekolwiek by nie byly...

Awatar użytkownika
lianka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1613
Rejestracja: 15 sty 2005, 10:51
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: lianka » 15 wrz 2008, 19:46

samanta_kafe pisze:ale w moim przypadku ja nie stresuję się samą jazdą, technicznie jestem opanowana do perfekcji niemalże, tylko egzaminem - starciem z człowiekiem, który ma cię za nic i wszystko zależy od niego. mnie oblano własnie ZA NIC
Myslisz, że tylko z Tobą tak sie obchodzą? Za pierwszym razem oblal mnie egzaminator bo kazał jezdzic w kolko, stop-tory tramwajowe-pare metrow prosto-znow stop-tory tramwajowe i tak w kolko. Jezdzilismy jak osly ze 20 razy az uczepilam sie za ciezarowka ktora nie stanela na stopie i przejechalam nie zatrzymujac sie uslyszalam po 10 sekundach: prosze zatrzymac sie - pani nie zdala.
Zaczelam sie smiac i powiedzialam egzaminatorowi ze w koncu mnie zameczyl tą jazda i ma co chce, ten nawet nie powiedzial ze nie chcial mnie oblac, tylko zgodzil sie ze mna ze za pierwszym razem nikomu nie daje zielonego swiatla.
2006 -2008 r. Dr BrzuchaĂąski

Awatar użytkownika
jaaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1724
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:11
Lokalizacja: niedaleko Wawy:)

Post autor: jaaa » 16 wrz 2008, 00:40

hmm ale z tego co wiem egzaminatorzy nie wiedza ile razy zdawalismy...

lianka pilas wodke przed egzaminem? no co ty :roll: jak bys spowodowala wypadek wtedy to chyba bys musiala dmuchac- konsekwencje nie wiem jakie

tez bym nie kupila prawka dlatego ze to juz nie ma tej satysfakcji
a jakby ktos mni eoblal za nic to bym sie klocila albno tasme z nagrania kazala pokazac

Awatar użytkownika
lianka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1613
Rejestracja: 15 sty 2005, 10:51
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: lianka » 16 wrz 2008, 01:50

Jaaa, nie wiem czy wiedza, ale za każdym razem pytal mnie egzaminator ktore mam podejscie. Wodke to mi sąsiad poradzil... podobno rozluźnia, no cóż... ja nie polecam. To było dawno, bylam mloda i słuchałam wszystkich rad co najlepiej zrobic żeby zdac. Szkoda, ze nie wybrałam opcji duży dekolt ;)
2006 -2008 r. Dr BrzuchaĂąski

Awatar użytkownika
moonikas
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 621
Rejestracja: 29 kwie 2008, 09:34
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: moonikas » 16 wrz 2008, 10:06

Na egzamin najlepiej zapisać się z rana, mniejszy ruch na ulicach...

Jak szłam na egzamin to w torbie miałam buty na przebranie. Byłam w garsonce i Martensach :badgrin:
dr M. Pastucha - 25.08.2008 r.
Mc Ghan 410 MX 370 g

Awatar użytkownika
Mayka87
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 388
Rejestracja: 06 kwie 2007, 14:12
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Mayka87 » 16 wrz 2008, 10:26

Jak sie zapisywalam na moj ostatni juz egzamin, to Pani proponowala mi godzine 6, ale poszlam na 10... bez przesady wkoncu :-) A co do tego czy najlepiej jest rano, jak mniejszy ruch.... no sama nie wiem, lepiej chyba postac w korkach, przynajmniej czas leci ;)
TAK!! dla wyzwan, jakiekolwiek by nie byly...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”