Sprawdzam poczte,ale nic na razie nie ma.
Wysłałam niedawno męża do sklepu. Napisałam na kartce co ma kupić,a ponieważ nie zmieściło sie na jednej stronie,narysowałam strzałkę,zeby obrócił kartkę.
Zrobił zakupy,połozył je w kuchnie i gdzies poleciał. Dzwonie do niego i pytam gdzie reszta zakupów,bo teraz mi sa potrzebne? Odpowiedział,że wszystko co mu napisałam to kupił!!
Mówie muże to dopiero połowa,więc gdzie reszta?! On swoje!!! Pytam gdzie ma kartkę?
..w koszu na smieci...
Wyjełam kartke i widze przeciez co apisałam!!! Mąż wrócił do domu i mu ja pokazuję z jednej i drugiej strony,a on....
aaaaa,no to trzeba bylo mi napisac,że mam ja odwrócić!!!
Ugotowałam sobie kiedys zupę z soi,zmiksowałam i powstał krem. Przyszedł mąż nałożył sobie obiad: ziemniaki, jajko sadzone i polał moją zupą,bo myślał,że to sos.
Zapytałam go czy jadł kiedykolwiek jajko sadzene z sosem? Odpowiedział,że nie,ale myslał,że to jakas nowa potrawa.
Kiedys zrobiło mu sie zimno na ustach,poszedł do łazienki,wyszukał w szawce podobno moje perfumy,potarł usta,zaczęło go to potwornie piec i wypalilo mu skóre nad wargą.
Wrócił z pracy,ja sie pytam co mu sie stalo?! Odpowiedział,że mam strasznie silne perfumy. Zdziwiłam sie,bo ja nie mam perfum na dole w WC,tylko na górze w łazience. Kazałam mu pokazać,czym sobie usta wysmarował? Okazało sie,ze płynem zapachowym do WC który wkłada sie do kontaktu. haha
Faktycznie buteleczka ładna była
Maila dalej nie ma :?