slonko moja siostra byla taka jak ty...trwala w zwiazku bez przyszlosci...oszukiwala sie ze moze bedzie lepiej ,ze on sie moze zmieni...ze musi z nim byc ze nikt jej nie zechce(on tak jej gadalMichitka pisze:Miśku, ja nawet nie mam jakoś nadziei, że poznam takiego przy którym będe szczęsliwa---tak zniechęcona jestem i wymęczona...psychicznie, znerwicowana
i ona glupia uwierzyla w to!!!!meczyla sie z nim za dlugo!!!!ale dzieki nam otworzyla oczy !i zostawila go!!!choc cierpiala bo go mimo wszystko kochala....a dzis....
od ponad roku jest szczesliwa jak nigdy w zyciu!!!odzyla!!!zupelnie inna dziewczyna!!!poznala swietnego faceta ktory doslownie nosi ja na rekach!!!!
i ona tez nie miala nadziei








