Pielgniarka nie ma czego szukac poniewaz nie jest przeszkolona w kierunku zajmowania sie rodzaca- to zadanie poloznej (polozna i pielegniarka to nie to samo), a polozna ma obowiazek opiekowac sie pacjentka i nie trzeba jej za to placic bo za to otrzymuje swoje wynagrodzenie, jesli tego nie robi to znaczy ze sie z tego obowiazku nie wywiazuje ! Oczywiscie jesli jest kilka pacjentek to wiadomo, ze swoja uwage musi podzielic pomiedzy kazda z tych kobiet. Taka jest polska rzeczywistosc- braki personelu.cukiereczekPL pisze:niema czego szukac?
cukiereczekPL napisał/a:
nawet chyba jak chcesz zeby pielegniarka byla przy tobie to sie placi.....
Nie bardzo rozumiem? Przy porodzie czy po porodzie? Bo przy porodzie to pielegniarka raczej nie ma czego szukac.
to zalezy kto jak na to patrzy....
moja kolezanka chciala miec pielegniarke/polozna zeby byla przy niej przy porodzie (bo zazwyczaj trwa on troche) po to by "pomagala" rodzacej oddychac,chodzic itp
(bo raczej lekarz odbierajacy porod nie jest przy kobiecie te iles godzin jak ona jest w bolach)
musiala za to jednak zaplacic.........
Lekarz porodu fizjologicznego nie odbiera, tylko porod zabiegowy, powiklany.
Pacjentka od poczatku do konca toretycznie powinna sie zajmowac polozna, a lekarz powinien byc obecny przy samym porodzie dziecka i lozyska.









