blokada przed byciem matką

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
katrinn
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1188
Rejestracja: 23 sie 2006, 23:09
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: katrinn » 20 sie 2008, 22:45

"Małe jest piękne" i nie pyskuje, mój starszy chce w towarzystwie starszych kolegów im zaimponować ignorując moje polecenia :evil: Czas bardzo szybko biegnie, apmietam jak urodziłam pierwszego, pomyślałam Boże kiedy on skończy 3 lata żebym mogła pójść do pracy. Trzy lata zleciały tak jak i kolejne a po drodze urodził się drugi, który za rok pójdzie do zerówki. Dzieci do 3 roku życia są przekomiczne ucząc się mówić, co zabawniejsze wypowiedzi zapisywaliśmy w ich pamiętnikach, które prowadziłam ;)
16.05.07- plastyka brzucha ju¿ po [smilie=happy.gif]

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Post autor: cukiereczekPL » 20 sie 2008, 23:25

katrinn pisze:Dzieci do 3 roku życia są przekomiczne ucząc się mówić, co zabawniejsze wypowiedzi zapisywaliśmy w ich pamiętnikach, które prowadziłam
dobry pomysl z tymi pamietnikami hihi
a co do komicznych..czasami naprawde sa lekiem na cale zlo oh(re1
czlowiek dotanie po oczach takim usmiechem bezzebnym i juz wie ze zycie ma sens!
:-D
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

Awatar użytkownika
janko2
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 718
Rejestracja: 30 sty 2006, 19:02
Lokalizacja: warmiak

Post autor: janko2 » 20 sie 2008, 23:40

czlowiek dotanie po oczach takim usmiechem bezzebnym i juz wie ze zycie ma sens!
:-D
___
Podpisuje się pod tym ... :badgrin: ..potem też jest fajnie...zobaczyć ,że dzieciaki mimo swojego wieku traktuja Cię jak swojego przyjaciela,a nie jak dojną krowę ,która ma im dostarczać kasy na rozrywki.... :badgrin: ..ale do tego,to trzeba sobie je troszkę wychować....
--------------nosek u dr.Bieleckiego

''Nigdy , nie mĂłw nigdy.''

Awatar użytkownika
viriel
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3618
Rejestracja: 08 lip 2005, 13:30
Kontakt:

Post autor: viriel » 21 sie 2008, 01:05

Samanthii pisze:
...potem siostra mojego meza urodzila .... naturalnie oczywiscie... :?
...i stwierdzila ,ze myslala ,ze nie wytrzyma z bolu... :evil:

...znieczulenie nie podzialalo...!!!
Pierwszy raz slysze zeby znieczulenie nie podzialalo :roll: :roll: :roll:
Miala zewnatrzoponowe ? Moze dawka byla zle dobrana ? Zreszta z tym znieczuleniem to jest tak, ze podaje sie je juz przy zaawansowanej akcji porodowej, w kazdym razie regularnej (skorcze nie rzadsze niz co 10 minut i nie krotsze niz 30 sekund) i gdy rozwarcie jest nie mniejsze niz 4-5 cm. W przeciwnym wypadku mozna zahamowac, lub wogole zniesc akcje skurczowa macicy. Co do drugiego okresu porodu, to w Polsce wowczas nie znosi sie calkowicie bolu tylko go lagodzi ze wzgledu na to by rodzaca odczowala bole parte i mogla wspolpracowac. Wtedy mozna uniknac uzycia vacum extractor albo kleszczy polozniczych albo nie daj Boze chwytu Kristellera, ktory w Polsce jest zakazany, ale i tak praktykowany na porzadku dziennym lub ewentualnie innych tzw. rekoczynow.
Samanthii pisze: ...znam tez przypadek, kiedy dziewczna rodzila za wolno (nie miala sily przec )... :!: :o
...i dzecko sie udusilo podczas porodu .... :?
Taki przypadek to jest jakis karygodny blad w sztuce lekarskiej i polozniczej :!:
Sam nie czytaj i nie sluchaj takich rzeczy bo ludzie np. w internecie takie bzdury wypisuja ze az glowa boli :!: Np. ze jak sie bedziesz opalac w ciazy to Cis ie wody plodowe zagotuja :x
Albo ze jak wody plodowe odejda to sie dziecko udusi :? Bo ono oddycha tymi wodami (jak ryba :badgrin: ), albo kobity po porodzie dziecka sa zdziwione ze jeszcze lozysko trzeba urodzic :roll: Totalna ciemnota :roll:

I co do tego przypadku o ktorym piszesz jeszcze, to po pierwsze akcja serca dziecka jest caly czas monitorowana w pierwszym okresie porodu mniej wiecej co 15 minut, a w drugim okresie porodu juz stale(albo monitoring ciagly, czyli jestes caly czas podpieta do KTG, albo sluchanie tetna po kazdym skurczu w celu wykrycia deceleracji poznych i w zasadzie kazdych innych nieprawidlowosci), 2 okres porodu nie moze trwac dluzej jak 2 godziny (liczymy go od momentu calkowitego rozwarcia)- z tym ze przy zewnatrzoponowym znieczuleniu moze sie lekko przedluzac. No i w pryzpadku gdy kobieta nie ma sily tak jak piszesz stosuje sie okreslone procedury medyczne, czyli to o czym juz wspominalam: vacum extractor albo kleszcze poloznicze albo czasem ten nieszczesny chwyt Kristellera, otatecznie niezwloczne ciecie cesarskie. Zaleznosci od szpitala, ale takie wydobycie dziecka podczas naglego cc mozna przeprowadzic nawet w 10 minut :!: Potem sa jeszcze do dyspozycji zabiegi reanimacyjne i resuscytacyjne dla noworodka.

ja majac taka wiedze na ten tamat jaka posiadam to wogole powinnam sie poddac ze strachu jakies histerectomii zeby miec 100 % pewnosc ze nie zajde w ciaze, ale ja staram sie do tego podchodzic zdroworozsadkowo. Wierze ze bede miala zdrowe dzieci, normalny porod, choc tez bardzo sie tego boje, bo mam zwezona miednice we wszystkich wymiarach prostych (sprzezna zewnetrzna 15 cm, podczas gdy norma to 18-20 cm, a w poloznictwie kazdy cm jest bardzo wazny !), wiec pozostaje mi miec nadzieje ze moje dziecko bedzie male, bo inaczej albo bardzo sie nacierpie, albo bede miala ciecie. Ale ja juz nie boje sie bolu- kiedys balam sie okropnie, boje sie tylko komplikacji- np. rozleglych pekniec krocza,pekniecia macicy, krotoku poporodowego itp. i o zdrowie malenstwa... Nastawienie wiele potrafi zmienic, bo jak sie od razu zaklada ze chce siee cesarke a przyjdzie jednak rodzic naturalnie, to psychika potrafi cala akcje porodowa rozkojarzyc, kobieta tez spina sie cala i rozwieranie trwa dluzej i jest bardziej bolesne...

Widzialam wiele porodow, jedne byly naprawde ciezkie, bolesne i dlugie, a inne szybkie i sprawne- ale jedno mialy wspolne: lzy i chwile szczescia i wzruszenia gdy malenstwo bylo juz na swiecie, ktore udzielalo sie takze mnie... Przy cesarce tego sie tak nie odczuwa, dla kobiety to wyglada tak jakby to byla tylko kwestia przeciecia tego brzucha i wyjecia dziecka, a prawda jest taka ze jak stoi sie po stronie operatora i sie w tym uczestniczy to dopiero sie wie jak ciezka jest to operacja. Mnie osobiscie przeraza kazda operaja ktora moze sie wiazac z naruszeniem otrzewnej... Moge opisac zainteresowanym przebieg cesarki :p

Troche sie rozpisalam, ale mam nadzeije ze cos pomoglam...
Jakby co to jeszcze sluze pomoca ;) Oplacalo sie studiowac w tym kierunku ;)

A i jeszcze dodam ze ostatnio czytalam o jakis badaniach ktore wykazaly ze zaden przecietny mezczyzna nie przezyl by porodu- tego bolu i burzy hormonalnej :p :p :p :badgrin: Ale musze sie zaglebic w ten temat ;)

caradurka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 178
Rejestracja: 18 lut 2008, 23:24

Post autor: caradurka » 21 sie 2008, 01:37

virriel pisze:chwytu Kristellera, ktory w Polsce jest zakazany
czy to chodzi o wypychanie dziecka poprzez uciskanie na brzuch? (nie wiem jak to inaczej opisać)
w ciągu ostatnich 2 mies urodziły 4 moje koleżanki i 3 z nich miały właśnie tak wypychane dziecko ..

Awatar użytkownika
Kalisto87
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 374
Rejestracja: 16 mar 2007, 23:46

Post autor: Kalisto87 » 21 sie 2008, 01:46

virriel pisze:Wtedy mozna uniknac uzycia vacum extractor
Ta nazwa kojarzy mi się z odkurzaczem :shock:

Virriel masz naprawdę sporą wiedzę na ten temat, więc pozwolę sobie zadać pytanie: czy to prawda, że nacinanie krocza w każdym przypadku jest nadgorliwością ze strony lekarzy i należy nacinać tylko rodzące, które mają problem z rozwarciem podczas porodu? Czy jest to konieczny zabieg? Czy może istnieje możliwość, by go uniknąć?

Nacinanie krocza to moja obsesja :roll:
Panicznie się tego boję - cycki dałam sobie pociąć ale "tam" nie chcę by ktokolwiek ingerował skalpelem :cry:

Awatar użytkownika
viriel
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3618
Rejestracja: 08 lip 2005, 13:30
Kontakt:

Post autor: viriel » 21 sie 2008, 02:09

caradurka- tak to chodzi o wypychanie dziecka poprzez uciskanie na brzuch. Grozi to peknieciem macicy, szyjki macicy, jest takze bardzo grozne dla dziecka.
Kalisto87 pisze:
virriel pisze:Wtedy mozna uniknac uzycia vacum extractor
Ta nazwa kojarzy mi się z odkurzaczem :shock:
To jest proznaciag polozniczy- przytwierdza sie taka ssawke jakby do glowki dziecka i poprzez wytworzone podcisnienie wydobywa je z drog rodnych. Wyglada to okropnie i okropnie brzmi, ale to stosunkowo najbezpieczniejszy zabieg stosowany podczas porodow inwazyjnych.
Kalisto87 pisze: Virriel masz naprawdę sporą wiedzę na ten temat, więc pozwolę sobie zadać pytanie: czy to prawda, że nacinanie krocza w każdym przypadku jest nadgorliwością ze strony lekarzy i należy nacinać tylko rodzące, które mają problem z rozwarciem podczas porodu? Czy jest to konieczny zabieg? Czy może istnieje możliwość, by go uniknąć?

Nacinanie krocza to moja obsesja :roll:
Panicznie się tego boję - cycki dałam sobie pociąć ale "tam" nie chcę by ktokolwiek ingerował skalpelem :cry:
Tak- nie ma potrzeby nacicnania krocza w kazdym przypadku, ale jest to konieczne u wiekszosci pierwiastek. Ja osobiscie wolalabym byc nacieta niz peknac, bo pekniecie gorzej sie goi i jest niekontrolowane- moze dojsc az do miesnia zewnetrznego zwieracza odbytu- bardzo przykre gojenie i moga wystapic problemy na starosc z utrzymaniem stolca.
To nie lekarz nacina krocze tylko polozna, bo to ona odbiera porod niepowiklany. Wykonuje sie to nozyczkami, a nie skalpelem- na szczycie skurczu. Prawidlowo wykonanego naciecia krocza wogole sie nie czuje. Mozna tez znieczulic przewodowo nerw sromowy, ale nigdy nie widzialam zeby to wykonywano, albo wykonac zwykle znieczulenie nasiekowe tkanek. Tego tez nie widzialam :p

A i rozwiera sie szyjka macicy a nie szpara sromowa- tego nie widać, no chyba ze we wziernikach- to trzeba wybadac wsadzajac palce do pochwy ;)
W przypadku krocza mozemy mowic o nieadaptowaniu sie tkanek, lub o malo elastycznym kroczu :p

Moja wiedza jest teoretyczna w wiekszosci, no i obserwatorska ze tak powiem ;)

Awatar użytkownika
Kamila
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4947
Rejestracja: 11 sty 2005, 15:57
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Kamila » 21 sie 2008, 07:02

caradurka pisze:
virriel pisze:chwytu Kristellera, ktory w Polsce jest zakazany
czy to chodzi o wypychanie dziecka poprzez uciskanie na brzuch? (nie wiem jak to inaczej opisać)
w ciągu ostatnich 2 mies urodziły 4 moje koleżanki i 3 z nich miały właśnie tak wypychane dziecko ..
U mnie to zastosowano przy pierwszym dziecku, ale wtedy nie wiedzialam, ze to jest zakazane. Mysle, ze ten fakt spowodowal dalsze, ciagnace sie problemy zdrowotne mojego syna, cos mu uszkodzili, a potem problem pozostawili mnie :cry:
Nigdy nie pozwolcie na wypychanie poprzez uciskanie na brzuch, okropnosc.
Zdecydowanie wolalabym cesarke.

Co do nacinania krocza, mialam dwukrotnie ;) Nie ma czego sie bac, tego w ogole nie czuc. Poza tym tak jak powiedziala virriel, lepiej naciac niz popekac.

Virriel, a ja mialam wyjatkowe szczescie jesli chodzi o drugi porod, bo krocze nacinal, przyjmowal porod i zszywal mi lekarz ginekolog, poloznik. W jego rekach czulam sie mega szczesliwa i super bezpieczna 8-)

Generalnie czuje sie szczesciara jesli chodzi o porody, przezylam 3 odmienne porody:
- mega okropny porod :evil:
- porod "sielanka" czyli wyjatkowo piekny, szybki, bezstresowy porod PDT_Love_26
- cesarskie ciecie i przezycia z nim zwiazane :roll: (plusy i minusy)

Serdecznie pozdrawiam
Kamila 8-)
"Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądź sobą." Michel Quoist
"Uroda ciała, kondycja umysłu i ducha – to elementy wzajemnie sie przenikajace – wewnetrzna rownowaga zapewnia piekno, zdrowie i spokoj".
W każdym przypadku człowiek ponosi konsekwencje własnych wyborow.

Awatar użytkownika
Dominicana
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1335
Rejestracja: 12 cze 2005, 09:43
Lokalizacja: GdyniA
Kontakt:

Post autor: Dominicana » 21 sie 2008, 10:02

mi moja mama tez mówiła ze zostalam wypchnięta, a teściwa ktora jest położną, mówi ze cały czas w szpitalach sie to stosuje :roll: mimo iz wiele sie mowi także o przyduszonych dzieciach po takim rytuale :roll:

pamietam jak raz jednego gina zamkneli bo wypychał tak własnie dzieci i 5 matek zostało z kalekimi dziećmi potem :roll:

virriel, moze sie czepiam słowek ale czemu napisałas ze 'opłacało sie studiować ten kierunek", tzn ze juz nie jestes na medycynie?
jestes tu skarbnicą wiedzy, więc mam nadzieje ze to tylko błąd słowny 8-)
29 lipiec 2005, nosek---> dr Skupin/ czyli ju¿ po i bardzo szczê¶liwa:)

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Post autor: cukiereczekPL » 21 sie 2008, 10:45

Kamila pisze:Mysle, ze ten fakt spowodowal dalsze, ciagnace sie problemy zdrowotne mojego syna, cos mu uszkodzili, a potem problem pozostawili mnie
no wlasnie! typowe.....
sknoca cos lekarze a reszte zycia borykaja sie z konsekwencjami rodzice i dziecko :(
Kamila pisze: Generalnie czuje sie szczesciara jesli chodzi o porody, przezylam 3 odmienne porody:
no i ja byc cie tak chyba nazwala..szczesciara.
cudownie ze masz trojke dzieciatek..
kazde inaczej urodzone wiec napewno doswiadczenie w tym temacie masz spore ;)

a co do nacinania krocza to moje kolezanki te ktore to mialy nie wspominaja tego zle...
latwiej bespieczniej urodzily a krocze szybko sie goilo.
wiadomo na poczatku zwykle siku jest wyczynem ale z kadym dniem jest lepiej...
zreszat tez bym wolala byc nacieta niz zeby popekalo samow trakcie porodu :roll:
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”