no dziewczyny, ja mam ten sam problem.Studiuję, nie pracuję,wiec 6000zł na nos nie wyczaruję, tym bardziej,ze gdybym powiedziała : "tato,chce ciachnąć mój nos", ojciec, oczywiscie nawet gdyby miał, puknąłby mnie w łeb i na tym by się skończyło. W zwiazku z czym na ten nos muszę uzbierać sama. Dlatego więc, pomijając moze chęc przygody;)- wyfruwam na lato do USA. Zamierzam pracować,choc ciary mnie przełażą, jak ja to zrobię,by przywieźć tyle kasy, by wystarczyło na moje "potrzeby", tym bardziej,ze w wyjazd mój rodzice pakują teraz 6000zl:(, a wiec bede juz 6 tysiakow do tyłu:( buu.......

a na domiar złego $ stoją tak słabo:(
no ale! lepsze to,ze jade,niz to,gdybym siedziala na pupie w tym Krakowie nic nie robiąc,poza tym nie mogę dłużej czekać,az zrobie ten swój nochal. W tym roku, albo nigdy
