Dziekuje wam wszystkim- takie slowa wiele daja

Jestescie kochane
Mama dzis wyglada znacznie lepiej- poschodzily jej z buzi te krwawe wykwity, opuchlizna. Mama jest wesola, pelna energii i nawet nie az tak bardzo obolala jak byc powinna
Rozmawialam znowu z lekarzem i powiedzial mi, ze dodatkowo musieli mamie zoperowac przepukline pepkowa, bo po otwarciu brzucha okazalo sie ze ja ma i to calkiem spora. Troche mnie to zdzwilo, bo akurat to jest bardzo latwo wybadac palpacyjnie- ja jako studentka, czyli osoba bez doswiadczenia nie mialam z tym problemow w roznych przypadkach. Nie wiem jak oni tam mame badali przed operacja ze tego nie zauwazyli. Ja mojej mamy po brzuchu nie dotykalam, co jak widac chyba bylo bledem
Moze jestem przewrażliwiona, bo tez obracam sie w tej dziedzinie i pacjentem jest moja mama, ale nic na to nie poradze. Mama bedzie w domu (tzn. wyjdzie ze szpitala, bo jej dom to zawsze bedzie w Polsce) prawdopodobnie we wtorek
