Post
autor: ewelinatroll » 12 paź 2008, 01:55
kurcze patryca2112, minie troche czasu i na pewno wszystko zacznie sie prostowac!!!!wazna jest strona prawna.jesli bedziesz miala jasnosc prawna,poczujesz sie pewnie i troszke sie uspokoisz.po rocznym pobycie w niemczech moj rozstalam sie z moim mezem.po klotni chcial mnie wyrzucic,ja unioslam sie duma(i tak wiedzialam ze ten zwiazek nie mial sensu i bazowal na mojej naiwnosci)wyszlam z domu i nigdy nie wrocilam.na szczescie znalam niemiecki na tyle aby poszukac pomocy i kwatery.w niemczech istnieje frauenhaus--domy dla kobiet z problemami.zawsze kazda kobieta moze sie u nich doradzic,poprosic o pomoc lub doradztwo w sprawach prawnych.w angli zapene odpowieniki tych instytucji istnieja.
ja skorzystalam z pomocy wlasnie frauenhausu,tylko ze ja wpakowalam sie w kolejne problemy,poznalam po czasie kolejnego faceta,w ktorym zakochalam sie na zaboj i zniszczylam 2 ostatnie lata...w moim przypadku tak to juz chyba jest ze ciagne tylko do psychicznych...musialam w marcu po raz kolejny prosic niemieckie instytucje o pomoc.tym razem wyszlam juz na prosta,tzn chyba wyszlam i stalam sie niezalezna.moj byly facet terroryzuje mnie psychicznie do dzisiejszego dnia choc od dnia kobiet nie jestesmy razem...
mam takie wrazenie ,ze ludzkosc w dzisieszych czasach nie jest w stanie tworzyc normalnych zwiazkow i w nich zyc.ludzie sa skoncentrowani na robieniu kariery,pieniedzy i byciu cool...zycie w szczesciu i zgodzie z drugim czlowiekiem jest czyms zbyt trudnym,nieosiagalnym!!!!szczegolnie zwiazki na emigracji sa narazone na kryzysy.facetom szybciej niz kobietom obce waluty uderzaja do glowy.najwieksza szkode ponosza dzieci...
nie mam respektu przed facetami,ktorzy zostawiaja kobiete z 2 dzieci do tego w obcym kraju.proba naprawy zwiazku i wyjscia z problemow jest trudniejsza niz porzucenie rodziny...nienawidze leniow!!!
jestem ciekawa jak rozwiazuja sie powoli Twoje sprawy,patryca.w niemczech najwazniejsze sa dzieci i kazde dziecko musi dostawac alimenty jesli ojciec nie chce lub nie jest w stanie ich placic,dba o to miasto,a dlug ojca rosnie-potem placenie albo wiezienie.a dreczenie psychiczne czy wyzywanie jest tutaj surowo karane.wystarczy doniesc o tym na policji.nie wierze zeby w anglii bylo inaczej.