Post
autor: wagaga » 02 cze 2008, 21:06
to ja tez cos dorzuce od siebie,a raczej swoich pociech
moja corka(wtedy ok 2.5 lat)byla bardzo marudna i nie dawal nic mi zrobic,dla swietego spokoju dalam jej telefon,nastawilam na glosnomowiacy i zajelam sie przygotowywaniem obiadu,moja corcia pieknie sie bawila a ja slyszalam co chwilE z telefonu NIE MA TAKIEGO NUMERU,NIE MA TAKIEGO NUMERU,po kilkunastu minunach zabawy nagle slysze POGOTOWIE RATUNKOWE SLUCHAM moja corcia NIE MA TAKIEGO NUMERU, NIE MA TAKIEGO NUMERU
moja corcia zaczela zadawac mi pytania skad sie biora dzieci,wtedy (miala ok 4 lat) powiedzialam ze tata ma w sobie takie malenkie robaczki i jak sie mocno przytula do mamy to te robaczki przechodza do brzuszka mamy i rosnie z nich dzidzius,corcia to zapamietala,bo kiedy miala 6 lat urodzilam synka,corcia asystowala mi przy kazdej kapieli a maly ryczal niemilosiernie,ona na to wiem dlaczego on jest taki bojacy,bo zobacz te robaczki co tworzyly Szymka(starszego brata) szybko przeskoczyly do ciebie,moje tez bo rok po Szymku i my sie niczego nie boimy,a robaczki Oskara az 6 lat sie baly zeby do ciebie przeskoczyc
no i kiedys zobaczyla jak maz mocno mnie przytula krzyknela: czy wyscie zwariowali ?????po coe sie tak mocno przytulacie,chcecie jeszcze wiecej dzieci?moze juz wystarczy co???
padlam wtedy[/b]