Po 10 dniachw PL kiedy to mialam 26-30 stopni...tutaj(no wlasnie Londyjko) deszcz...a buuuu.....Super mi sie wakacjowalo(w kieszeniach pusto teraz)....a i z Mamcia przy czeresniach kibicowalysmy noc w noc ogladajac mistrzostwa....poplywalam...poopalalam sie....nawachalam pieknych zapachow bo wszedzie pachnialo lipami itp...a teraz back in scotland-The Gotham...jak w Bathmanie...ciemnawo i popaduje co chwila....
teraz musze tylko nadrobic co sie tutaj dzialo przez te wszystkie dni ;-) Booziam cmok cmok....










