na forum roi sie od bledow...mi nawet przeszkadzaja te w trudnych wyrazach...
o podstawowych bledach juz nie bede mowic, bo az mnie oslabia jak je widze
a dzieje sie tak dlatego, ze ludzie nie czytaja wystarczajaco duzo...i jak tu potem poprawnie pisac?
beata-malgorzata, ja na szczescie nie mam problemow z ortografia, mimo iz mieszkam za granica(moze niewystarczajaco dlugo ;-) ), jednak mam inny problem....beata-malgorzata pisze:Tak jak mnie jeszcze mozna "usprawiedliwic" ( kilkunastoletni pobyt za granica , bardzo rzadkie i krotkie pobyty w Polsce , no i wiek "poszkolny") tak mlode osoby ktore jeszcze sie ucza lub dopiero skonczyly szkole robia bledy w kazdym zdaniu , i nie chodzi mi tu o styl pisania lub jego brak (osobiscie nigdy nie bylam w tym dobra) ale ortografie !
chodzi o budowe zdania....przekrecam wszystko...to co powinno byc na poczatku, jest na koncu itp itd....
jak pisze, to w ogole nie widze tych bledow, dopiero po wyslaniu posta i po jego ponownym przeczytaniu zdaje sobie sprawe jakie glupoty pisze :mrgreen:
zawsze po wyslaniu posta czytam go jeszcze raz i prawie za kazdym razem musze edytowac
i znowu musialam edytowac :mrgreen:








