Samanthii pisze:a kiedy juz ktoras z nich jest na tym skypie to ciagle slysze:
" ...poczekaj, musze mala nakarmic...przewinac...
... moment- musze uspic dziecko ... "
...a jak juz zacznniemy gadac (2 min.), to one nie mowia nigdy o sobie : tylko ,co dziecko zrobilo !
Sam, z moimi kolezankami jest tak samo
i wlasnie z tego powodu juz sie z nimi nie widuje ani tym bardziej nie gadam na skypie
bo nie ma o czym
one potrafia bez przerwy nawijac o swoich dzieciach
nie zeby mnie to nie interesowalo, ale po prostu nie lubie byc monotematyczna
a jest tyle ciekawych tematow do rozmow....
na dodatek widzimy sie raz na rok wiec moglyby chociaz powiedziec co u nich slychac
albo moznaby tez powspominac dawne czasy
ale gdzie tam
jak juz sie zacznie o dzieciach, to moga tak bez konca
a mowia o wszystkim; lacznie z kupkami i rzygami(w najdrobniejszych szczegolach
wtedy tylko mysle o jednym:zeby jak najszybciej sie z nimi pozegnac









