gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość
Moderator: Zespół I
-
Majusia
- Rozmowna Beauty

- Posty: 454
- Rejestracja: 07 maja 2008, 12:49
- Lokalizacja: szczecin
Post
autor: Majusia » 13 maja 2008, 14:55
walczę z tym jak mogę, ale nie wiem czy po rozmowie z Tobą się nie poddam...

-
agin4
- Bywalec Beauty

- Posty: 112
- Rejestracja: 07 cze 2007, 21:11
Post
autor: agin4 » 13 maja 2008, 17:52
majusia nawet niewiesz jak dobrze cię rozumiem przechodzisz przez to co ja miałam rację nie będziecie wstanie budowac związku na takim fundamencie (wiesz oczym mówię) u mnie najlepsze było to że wiedziali wszyscy nawet moi rodzice wszyscy oprócz mnie bo mi też wydawało mi się że to nic takiego. Ale pewnego razu przegiął wrócił właśnie z takiego spotkania z kolegami i wtedy wiedziałam że albo przestanie albo nie ma nas my byliśmy już małżeństwem wyjechałam z moją mama i dzieckiem na wakacje a jego wyrzuciłam z domu przestał znalazłam mu odpowieniego terapeutę i tak jak mówię większość naszych kłopotów była własnie przez to. Idż obojętnie do jakiego takiego ośrodka porozmawiaj z kimś a dopiero potem z nim. Jeśli nie będzie chciał to niestety zostaw go stawiając mu ultimatum albo ja albo ... Nie będzie ci łatwo ale nie możesz inaczej
piĂŞkne 325 !!! to juÂż cztery miesiÂące
-
Majusia
- Rozmowna Beauty

- Posty: 454
- Rejestracja: 07 maja 2008, 12:49
- Lokalizacja: szczecin
Post
autor: Majusia » 13 maja 2008, 17:59
Najgorsze jest to iż wydaje mi się, że on nie podejmie walki i nie wybierze mnie...
-
agin4
- Bywalec Beauty

- Posty: 112
- Rejestracja: 07 cze 2007, 21:11
Post
autor: agin4 » 13 maja 2008, 18:12
majusia na początku na pewno nie wybierze ciebie ale jest szansa że może zrozumie a uwierz mi na dłuższą metę życie z takim człowiekiem nie ma sensu wiem to nie tylko z własnego przykładu bedzie coraz gorzej chociaż różni są ludzie i róznie reaguja ale skoro nie jest dobrze to nie bedzie bo do niego nic i tak niedociera a chyba niechcesz wiązać a w przyszłosci założyć rodzinę z kims takim. porozmawiaj z kims kto w tym siedzi i zna się na tym zresztą możesz sobie poczytać w internecie tez sporo na ten temat pisze. Nie daj się mamić słowami to nic takiego
piĂŞkne 325 !!! to juÂż cztery miesiÂące
-
Majusia
- Rozmowna Beauty

- Posty: 454
- Rejestracja: 07 maja 2008, 12:49
- Lokalizacja: szczecin
Post
autor: Majusia » 13 maja 2008, 18:16
agin4, dokładnie znam te słowa... to nic takiego... masz rację poszperam troche na necie i zobacze gdzie można się udać po poradę, a mam takie pytanko troszkę z innej beczki, jakim ojcem jest Twój mąż? Czy wasz dzieciaczek odczuwa jakoś jego zawzięty charakter?
-
agin4
- Bywalec Beauty

- Posty: 112
- Rejestracja: 07 cze 2007, 21:11
Post
autor: agin4 » 13 maja 2008, 18:18
nie znam go niewiem na jakim jest etapie ale skoro może i nie ma ztym problemu to niech tego nie robi tak z nim rozmawaj powiedz że tobie to przeszkadza. Musisz być cierpliwa a jeśli oleje to przynajmniej bedziesz wiedziała na czym stoisz. Jesteś mądrą inteligentna dziewczyną więc nie marnuj sobie zycia nic was niewiąże. Trzymam kciuki żeby sie jednak udało
na początku było tylko tamto siedziałam sama z dzieckiem a teraz po tym jest doskonałym kocha je nad życie rozpieszcza bardziej niż ja stara się spędzać z nią duzo czasu i nigdy jej skrzywdził okazuje mnóstwo uczucia bawi się kąpie ją nie mogłabym sobie wymarzyc lepszego ojca dlatego widzisz ile u nas jest tych za i przeciw
piĂŞkne 325 !!! to juÂż cztery miesiÂące
-
Majusia
- Rozmowna Beauty

- Posty: 454
- Rejestracja: 07 maja 2008, 12:49
- Lokalizacja: szczecin
Post
autor: Majusia » 13 maja 2008, 18:30
To faktycznie nie dziwie się, że jest Ci tak ciężko, z jednej strony zawzięty i uparty mąż, a z drugiej cudowny tatuś. Nic dziwnego, że ciągle się wahasz i walczysz o swoje małżeństwo, ale zobacz jak to jest, że te skorpiony potrafią być takie dwulicowe... Mój też uwielbia dzieci i innych ludzi, nikt z zewnatrz nie zdaje sobie sprawy jaki on jest naprawde. Postaram się o niego zawalczyć ten ostatni raz, ale jak to nie przyniesie rezultatu to chyba się poddam zanim będzie za późno by się wycofać bez żadnych konsekwencji, bo pomimo, że barany są waleczne (najlepszym przykładem jesteś Tyagin4) to jednak czasem należy się poddać...
-
agin4
- Bywalec Beauty

- Posty: 112
- Rejestracja: 07 cze 2007, 21:11
Post
autor: agin4 » 13 maja 2008, 19:04
u mnie też nikt na zewnątrz oprocz mojej mamy nie zdaje sobie sprawy jaki on jest naprawdę zawsze miły uśmiechnięty wszystkie moje kumpele mówią ale masz zajebistego męża. Kiedyś próbowałam uświadomić jego rodzine ale w rezultzcie obróciło się to przeciwko mnie. To jest typ który zawsze spadne na cztery łapy a swoim urokiem osobistym potrafią obrocic wszystko w inna stronę i my też tak się poddajemy im. podjęłaś dobra decyzję mam nadzieję że wytrwasz w swoim postanowieniu bo mi się niestety nie udało to nigdy. To jest niesamowite jak jesteśmy podobne do siebie i że mamy identycznych facetów
piĂŞkne 325 !!! to juÂż cztery miesiÂące
-
Majusia
- Rozmowna Beauty

- Posty: 454
- Rejestracja: 07 maja 2008, 12:49
- Lokalizacja: szczecin
Post
autor: Majusia » 13 maja 2008, 20:39
agin4, naprawdę mi pomogłaś i cieszę się, że jest ktoś taki kto tak świetnie mnie rozumie, choć szkoda, że akurat w takich okolicznościach... zobaczymy co mi z tego wyjdzie...
A rodzina mojego "mena" na szczęscie zdaje sobie sprawę z tego jaki on potrafi być, choć wiadomo, że nie wszystko wiedzą, ale współczują mi i trzymaja moją stronę (mówią abym się z nim nie męczyła jeśli on sie nie chce zmienić), choć wiadomo, że i tak go kochają...
-
agin4
- Bywalec Beauty

- Posty: 112
- Rejestracja: 07 cze 2007, 21:11
Post
autor: agin4 » 13 maja 2008, 20:54
wiadomo każda rodzina będzie stała po stronie swojego. Cieszę się że mogłam ci jakoś pomóc mam nadzieję że jednak wszystko się ułoży po twojej myśli dawaj znać na bierząco co i jak. Też ci dziękuje z reguły nie jestem wylewna.
piĂŞkne 325 !!! to juÂż cztery miesiÂące