Post
autor: sylwiach » 17 kwie 2008, 09:50
kurcze,ale jestem zla na siebie. Wczoraj zrobilam pyszna kolacje,moj kupil winko Carlo Rossi ta duza butelke(i po co duza!) i co?! Spilam sie,jakby byla mala to by tego nie bylo.Najpierw bylo fajnie,przyjemnie,ale potem urwal mi sie film no i wlasnie... moj mi dzis rano powiedzial,ze mnie pytal o niektore rzeczy a ja mu wszystko ladnie odpowiadalam!zajebiscie!Powiedzialam,ze sie od niego odsuwam,ze malo mi jeszcze na nim zalezy...a wiecej mi nie chce powiedziec!Kurde i tego sie boje!!!Co bylo jeszcze a jestem pewna,ze nie odpuscil szybko!Czy powiedzialam mu,ze nie mam do niego zaufania?Czy inne rzeczy tupu,ze czasem zajze w jego telefon?!Ze jestem czujna!Ale jestem zla,bo nie wiem!Ale narobilam bigosu i nic nie pamietam!!!
Usmiech,usmiech,usmiech...to co w kobietach mezczyzni uwielbiaja:-)