gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość
Moderator: Zespół I
-
Samanthii
- TOP Beauty

- Posty: 4018
- Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03
Post
autor: Samanthii » 12 mar 2008, 15:22
sylwiach pisze:Samanthii, ludzie robia rozne rzeczy w pracy(tak jak ja siedze na tym forum

).
A moj niestety nie przez gg choc moze wolalabym,a nie ze mam swiadomosc ze chodzili tu razem i spacerowali...a ja siedzialam w domku i co?!Gotowalam pyszny obiadek!!!

...moj maz nie ma czasu w pracy ...

(zbyt ciezko pracuje na rodzine (czyli mnie

) zeby myslec o glupotach...
sylwiach , ja na twoim miejscu zamordowalabym ta dziewczyne...
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... czacha.gif
...a twojemu facetowi to juz lepiej nie powiem, co bym zrobila...
kurde !!!!
-
sylwiach
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1222
- Rejestracja: 08 lut 2008, 12:20
Post
autor: sylwiach » 12 mar 2008, 15:31
Tez napoczatku tak zareagowalam,a potem przyszly inne emocje...
Usmiech,usmiech,usmiech...to co w kobietach mezczyzni uwielbiaja:-)
-
Londyjka
- Specjalista Beauty

- Posty: 3281
- Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
- Lokalizacja: inside of dreams
Post
autor: Londyjka » 12 mar 2008, 16:30
a moze Ty sama sobie wmawiasz,ze on Cie nadal kocha(jesli sam Ci powiedzial,ze nie plakalby za toba,luzik i w ogole) i pomimo,ze odkrylas jego zdrade to nadal utrzymywal z nia kontakty,nie przestraszyl sie,ze moze Cie stracic...myslisz,ze mu zalezy?
I teraz co,bedziesz bala sie wyjechac do Polski bo wiadomo co bedzie...
Bedziesz siedziala na sile tu nie mogac go zostawic na minute w obawie aby nic nie bylo...
on nie wykazuje zadnej skruchy nawet!! i dlatego poraz 2gi czy trzeci,czwarty nie bedzie mial wyrzutow aby robic to samo
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho
-
sylwiach
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1222
- Rejestracja: 08 lut 2008, 12:20
Post
autor: sylwiach » 12 mar 2008, 16:43
to fakt boje sie go zostawicnawet na krok...ale co do tego to nie wiem,pisalam ze jakos tak sie zmienia...on mowi ze potrzebuje czasu zeby to wszystko powrocilo...
Usmiech,usmiech,usmiech...to co w kobietach mezczyzni uwielbiaja:-)
-
Londyjka
- Specjalista Beauty

- Posty: 3281
- Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
- Lokalizacja: inside of dreams
Post
autor: Londyjka » 12 mar 2008, 16:59
powrocilo...czyli nie jest pewny co do uczuc...a jak Ci potem powie,ze jednak nie powrocilo...?
mysle,ze przeceniasz go za bardzo. piszesz,ze macie identyczne spojrzenie na swiat...na pewno? czy Ty tez uwazasz,ze poznawanie kogos "tylko" dlatego bo chce sie kogos poznac jest naturalne w zwiazku? nie moze wytrzymac 4 miesiace bez kobiety? To chyba byl juz sprawidzan jego stalosci uczuc... mysle,ze powinnas przestac sie starac i zobaczysz gdzie to zajdzie.
i w ogole obwinia Ciebie,reagujac zloscia za swoje winy...

Boshe...zero skruchy! A moze jest zly,ze kazesz mu w ogole przestac,ze tak nie moze...?
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho
-
sarenka28
- Rozmowna Beauty

- Posty: 496
- Rejestracja: 06 mar 2007, 18:00
-
Kontakt:
Post
autor: sarenka28 » 12 mar 2008, 17:38
Nefretete_73 dzieki za słowa wsparcia. Ja mam zamiar właśnie tak samo postąpić. Też byłam za dobra dla mojego faceta. Był dla mnie wszystkim. Teraz nasz zwiazek ma okres probny, ja tak zadecydowałam. Zobaczę czy poradzę sobie z emocjami, bólem i żalem jaki jest we mnie. Kocham go, ale nie pozwolę żeby mnie tak traktował. Widze, że on chce być ze mną, obiecał, ze to sie juz nie powtorzy. Zobaczymy... Jeśli znów nadszarpnie moje zaufanie, to będzie definitywny koniec.
31.05.2007 400cc okrÂągÂłe wysoki profil dr ÂŁÂątkowski.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jestem wyjÂątkowo cierpliwa pod jednym warunkiem, Âże w koĂącu wyjdzie na moje :)
-
sylwiach
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1222
- Rejestracja: 08 lut 2008, 12:20
Post
autor: sylwiach » 12 mar 2008, 18:00
Londyjka pisze:powrocilo...czyli nie jest pewny co do uczuc...a jak Ci potem powie,ze jednak nie powrocilo...?
mysle,ze przeceniasz go za bardzo. piszesz,ze macie identyczne spojrzenie na swiat...na pewno? czy Ty tez uwazasz,ze poznawanie kogos "tylko" dlatego bo chce sie kogos poznac jest naturalne w zwiazku? nie moze wytrzymac 4 miesiace bez kobiety? To chyba byl juz sprawidzan jego stalosci uczuc... mysle,ze powinnas przestac sie starac i zobaczysz gdzie to zajdzie.
i w ogole obwinia Ciebie,reagujac zloscia za swoje winy...

Boshe...zero skruchy! A moze jest zly,ze kazesz mu w ogole przestac,ze tak nie moze...?
Nie no nie uwazam ze "poznawanie" kogos i takie cos to dobre,ale pozatym naprawde zawsze bylismy zgrani.Ale my co roku przez 4/5 miesiace sie nie widzielismy i zawsze bylo dobrze...to byl ten pierwszy raz...
Usmiech,usmiech,usmiech...to co w kobietach mezczyzni uwielbiaja:-)
-
Nefretete_73
- Nowicjusz Beauty

- Posty: 26
- Rejestracja: 03 maja 2006, 23:19
- Lokalizacja: http://www.piersi.az.pl/
-
Kontakt:
Post
autor: Nefretete_73 » 12 mar 2008, 18:02
sylwiach,
sarenka28, to nie tak, że nagle wszystko się ułożyło i zaczęło być pięknie. Myślę, że oboje przechodziliśmy metamorfozę. Nie potrafię powiedzieć jak długo to trwało. Napewno kilka miesięcy. Teraz też czasami mamy wzloty i upadki. Ale kochamy się, szanujemy swoje potrzeby i OBOJE dążymy do tego, żeby było nam dobrze razem.
![love together [smilie=love together.gif]](./images/smilies/love%20together.gif)
dr Szczyt - 12.11.2008r. - już po :))
-
sylwiach
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1222
- Rejestracja: 08 lut 2008, 12:20
Post
autor: sylwiach » 12 mar 2008, 18:14
Nefretete_73, chce sprobowac tak jak Ty,rozni nas tylko ze to Twoj maz i macie dzieci a to duzo ale chce...skoro jestes zywym przykladem ze mozna...dziekuje za twoje madre slowa,to bardzo pomaga...
Usmiech,usmiech,usmiech...to co w kobietach mezczyzni uwielbiaja:-)
-
viriel
- Specjalista Beauty

- Posty: 3618
- Rejestracja: 08 lip 2005, 13:30
-
Kontakt:
Post
autor: viriel » 12 mar 2008, 19:44
sylwiach- tak bardzo ciężko mi się czytało tą Twoją dłuższą wypowiedź; łzy same cisną się do oczu... Słowo w słowo- ja jeszcze parę tygodni temu...
Ja też jestem przykładem tego- podobnie jak Nefretete_73, że facet musi zobaczyć co stracił, żeby to docenić. Mój teraz po prostu szaleje- zasypuje mnie kwiatami i mówi takie rzeczy jakich nigdy od neigo nie słyszałam... Szkoda, że teraz już nie potrafię się tym tak cieszyć bo jest to podszyte goryczą i cierpieniem. A tak długo na to czekałam... Boże ile ja bym za to dała jeszcze w grudniu... Nastał nowy rok i chyba nowa życiowa droga- znalazłam w sobie siłę... Chociaż kusi mnie by dać mu ostatnią szanse, ale boje się, że to będzie krok wstecz i zaprzepaszczę ten cały hart ducha jaki udało mi się wypracować...
A co do wspólnych polanów np. na wakacje to nie wiąż z tym żadnych nadziei... Niestety z własnego doświadczenia wiem, że to znaczy tyle co nic...
Najgorsze jest to, że jak narazie czuje się strasznie zgorzkniała, pusta w środku, nie umiem już odczuwać radości w takiej czystej, nieskażonej formie... Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić że znowu się zakocham... Nachodzą mnie takie czarne myśli, że jeśli się z kimś zwiąże to będzie to tak "na zimo"...