czuje sie niekochana

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
beniaminn
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 187
Rejestracja: 23 paź 2007, 23:20
Lokalizacja: Polska

Post autor: beniaminn » 09 mar 2008, 22:54

Samanthii pisze:...wiec moze dobrze ,ze wraca na uczelnie...
:roll:
Też tak myslę...skoro jest ambitna i te studia też coś dla niej znaczą,może wpadnie w wir obowiązków i łatwiej jej będzie się z tym pogodzić...A moze w międzyczasie zrobi rachunek zysków i strat i dojdzie do wniosku,że lepiej iż stało się to teraz ,a nie za kilka lat...Trzymamy wszyscy kciuki ,aby poradziła sobie z tym wszystkim..za ciebie Groszku też...
jestem ..jaki jestem

Awatar użytkownika
sylwiach
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1222
Rejestracja: 08 lut 2008, 12:20

Post autor: sylwiach » 10 mar 2008, 15:53

Wiecie myslalam ze jestem sama i tylko mie to spotkalo,ale widze ze nie jestem osamotniona.Jestem w prawie 4-letnim zwiazku i kocham swojego mezczyzne nad zycie,co roku na 4 miesiace on wyjezdzal za granice a ja zawsze czekalam,nigdy nigdzie bez niego nie wyszlam,nie umowilam sie...Kocham go ponad zycie i on o tym wie!W marcu zeszlego roku przylecial do Irlandii a ja do niego dolecialam po 4 miesiacach i tak tu siedze...tylko niestety bedac to dwa tygodnie ktos do mnie podszedl i powiedzial ze moj chlopak mnie zdradza i odszedl w tlumie...a ja szok!Zawsze zakochana,ufajaca 1500%~!zawsze byl szxczery pytalam czy kogos poznal,a on ze nie,wiec cieszylam sie ze jestem z nim,ze wkoncu razem i ze tu zostaje...niestety mysli niedawaly mi spokoju bo jak ktos w takim wielkim Dublinie gdzie wtedy nikogo doslownie nie znalam mogl mi cos takiego powiedziec...zaczela sie kontrola telefonu(niestety) i okazalo sie ze pod imieniem kolegi z pracy ktory cos za czesto strzalkowal po pracy kryla sie dziewczyna...wpadlam w furie ja 2 tygodnie tutaj,rzucilam wszystko dla niego a on jak gotowalam mu obiady spacerowal z nia i wychodzil do pubu(ze mna nie mogl bo oszczedzalismy bo na poczatku bylam na jego garnuszku)...jaki byl moj placz,cierpienie,tak bardzo kocham a tu...bylo to przeddzien moich urodzin i byly najgorszymi!!!nigdy jej nie poznalam,choc chyba bardzo bym chciala...nie rozumialam i nadal nie rozumiem,mam powodzenie,on zawsze o mnie marzyl,bylo miedzy nami cudownie,jakbym mogla dala bym mu nieba,gotuje co lubie,jestem kochana,oddana,zawsze robie mu niespodzianki,rozpieszczam uwielbiam to bo do KOCHAM i jest najwazniejszy a tu takie cos...minelo tyle miesiecy a ja nadal o tym czesto mysle...czesto niestety poruszam ten temat co powoduje w nim agresje...zaraz po tym wszystkim on bardzo sie odemnie odunal,nie chcial calowac,przytulac,nie moglam czuc sie pewnie i blagalam go (JA!) zebysmy byli razem...mu przestalo zalezec i powiedzial ze przestal mnie kochac(pozostalo malutko#) bo tym placzem wspomnaniem wszystko zepsulam...teraz jakby troche lepiej po nowym roku,zmienilismy mieszkanko,mamy plany ale wczesnie tez byly...mysle caly czas czy ma kontakt...nie moge zrozumiec jednej rzeczy i to mnie tak meczy...czemu mnie klamal i to jeszcze patrzyl mi prosto w oczy!Jak on tak potrafil!? Ja mimo ze miala mnostwo zaprosin nigdy nawet nie pomyslalam...mowi mi ze nie pisze i sie z nia niespotyka odkad mi powiedzial...ale ja juz nie moglam i powiedzialam ze wiem o rzeczach ktore pominol,o pewnych SMSach...podobno kontaktu fizycznego nie bylo...chce mu w to wierzyc...Ja tak bardzo go kocham tak bardzo to mnie boli,bo boje sie mu zaufac...duzo osob radzilo mi zebym wychodzila,szalala i pokazala mu ze nie placza,siedze,zamartwiam sie mysle,tylko ze jestem ta pewna atrakcyjna dziewczyna co kiedys...a ja to zatracilam,czasem czyje sie brzydka,nie madra,nie chciana,odrzucona...nie umiem nabrac ponownie tego zaufania do niego...a bardzo chce...
Usmiech,usmiech,usmiech...to co w kobietach mezczyzni uwielbiaja:-)

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 10 mar 2008, 16:04

Wiecie co, ale coś jest z tymi facetami: jedno wyjście, jedna impreza, stara znajoma lub jakaś nowa dziewczyna. Wymiana numerów, smsy, sygnały --niby wszystko niewinne. A facet jest w związku --oczywiście jak coś się powie, on nie widzi w tym problemu, w tym, że rani swoją dziewczynę.
A dziewczyna robi wszystko by było dobrze i jest, a drobne sprzeczki zawsze się zdarzają
Najgorsze jest jak jeszcze idzie za namową kumpli


faktycznie --facet lepiej by nie miał jakiejkolwiek okazji
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
sylwiach
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1222
Rejestracja: 08 lut 2008, 12:20

Post autor: sylwiach » 10 mar 2008, 16:12

I to boli.Uwierz mi bo ja juz 8 miesiac nie moge sobie z tym poradzic mimo,ze podobno nie ma kontaktu...
Usmiech,usmiech,usmiech...to co w kobietach mezczyzni uwielbiaja:-)

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 10 mar 2008, 16:12

oj, oj ,oj... :(
sylwiach ... ...dla mnie to taki toksyczny zwiazek... :|

... prawdziwa milosc dodaje skrzydel http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... olek_1.gif , sprawia ze czujesz sie piekna wlasnie... 8-)
( i tak powinna dzialac w obie strony...- :? :doubt: )

...wierze w milosc i rozumiem dlaczego, dalas mu jeszcze jedna szanse...
..mowi sie, ze kazdy popelnia bledy... ...chociaz ja sie z tym nie zgadzam !http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... ezyk_1.gif

-osoba , ktora naprawde kocha nie popelnia bledow i nie chodzi na boki ! http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... zony_1.gif

...pamietaj - kto zdradzil raz , bedzie zdradzal ciagle ... (az mu sie nie znudzi... :x
...ale to moze potrwac !)
...byc moze nie bylo kontaktu fizycznego... ...ale bylo klamstwo ! :evil:

...moze jeszcze nie powinniscie nic planowac... :|

Awatar użytkownika
anne21
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 588
Rejestracja: 28 sty 2007, 21:02
Lokalizacja: Amsterdam
Kontakt:

Post autor: anne21 » 10 mar 2008, 16:16

sylwiach, :( :( zycie jest takie bez sensu,daje caly czas nam kopa, w najmniej spodziewanym momencie...zadaje bol,robi rany....ja czasami sie zastanawiam nad sensem zycia...dlaczego rodzimy sie,dorastamy :? tylko dlatego zeby cierpiec?? :cry: :x ...rozumiem cie,ze go kochasz i nie potrafisz od niego odejsc.....u mnie bylo troche inaczej,ja zawsze staralam sie robic dla niego wszytsko zeby byl szczesliwy,gotowalam mu,pralam,sprzatalam,a on opowiadal mi o swojej bylej,co jej kupil,jaka ona byla,itp..a ja sluchalam i sie we mnie gotowalo..bo jak ja cos potrzebowalam to musialam sama sobie kupic,a on potrfali potem jakas historyjke opowiedziec jaki kochany byl dla ex a ona go nie chciala :x :? :( ,a ja cierpialam i zostalam z nim...kiedys mialam konflikt z jego matka,ona mnie wyzywala od najgorszych a on sluchal,potem cos tam powiedzial,ja przerwalam o dostalam w policzek :cry: :cry: :cry: boze,jak ja wtedy sie czulam,przeprosil,plakalismy razem,wybaczylam ale nie zapomnialam...kilka miesiecy temu rozmawialismy o czyms a on znow o bylej,ja go pytam dlaczego caly czas ma w glowie ta kobiete,jak juz ze mna jest 2 lata,znow dostalam w twarz :x :cry: :cry: i nadal z nim jestem,nie umiem odejsc,jest mi tak ciezko,ja go tak kocham.......do teraz jest spokojnie,obiecalam sobie,ze nastepnego razu nie bedzie.. :evil: :|

Awatar użytkownika
sylwiach
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1222
Rejestracja: 08 lut 2008, 12:20

Post autor: sylwiach » 10 mar 2008, 17:16

anne21 pisze:do teraz jest spokojnie,obiecalam sobie,ze nastepnego razu nie bedzie..
Ja tez obiecywalam ze wiecej mnie nie wyzwie...bez slow...kiedys nie pozwolilam zeby ktos chciaz glupia mnie nazwal...Samanthii, wiem co masz na mysli i ja tez tak uwazam ze jak sie kochha to sie nie klamie,nie ma potrzeby spotykania sie z kims innym...tak bardzo chcialabym mu zaufac w to ze juz nigdy mnie nie oszuka...wole najgorsza prawde niz klamstwo...
Usmiech,usmiech,usmiech...to co w kobietach mezczyzni uwielbiaja:-)

Awatar użytkownika
misialeczek24
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 5509
Rejestracja: 22 lis 2005, 14:24
Lokalizacja: Dublin

Post autor: misialeczek24 » 10 mar 2008, 17:37

sylwiach, wspolczuje :? dla mnie to tez jest toksyczny zwiazek...moim zdaniem albo postaraj sie o tym zapomniec ,nie myslec i sprobuj mu zaufac albo odejdz... bo na dluzsza mete tak sie nie da :!:
anne21, kochanie musisz sie szanowac i nie pozwalac na takie rzeczy!ja rozumiem ze go kochasz ale co to za milosc skoro facet cie rani,przepraszam wiem nie powinnam sie wtracac... nie wiem co bym zrobila gdyby mnie maz udezyl ...pewnie bym tez wybaczyla :? ale jesli zrobi to kolejny raz to nie ma zmiluj..takie moje zdanie :!:
trzymajcie sie kobitki i nie dajcie sie !!!
•1operacja-(przed rozmiar B)-5.10.2007-325&375 cc HP Eurosilicone-Dr.Kubasik-rozmiar D
•2operacja-19.12.2008-450&500 cc VHP Eurosilicone-Dr.Kubasik-rozmiar E/F(wymiana implantow na wieksze i usuniecie CCz lewej piersi)
(angel

Awatar użytkownika
groszek
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2464
Rejestracja: 27 maja 2006, 18:42
Lokalizacja: Pomorze

Post autor: groszek » 10 mar 2008, 17:47

Samanthii pisze:... prawdziwa milosc dodaje skrzydel , sprawia ze czujesz sie piekna wlasnie...
i tak być powinno, ja też wierzę w miłość (mimo wszystko)
ale ten świat jest taki brutalny.. nie wszyscy potrafią się w nim odnaleźć
moja siostra jest załamana, wróciła do mieszkania w którym razem mieszkali, napewno jest jej strasznie źle, mówicie, że to lepiej ze wróciła na uczelnię, ale jestem pewna, że nauka teraz nie jej w głowie...

sylwiach, wiem coś o tym... lepiej w takim wypadku skończyć wszystko jednym cięciem niż czekać na poprawę, która graniczy z cudem. wiem ze to trudne, ale im dłużej trwa się w takim związku tym jeszcze trudniej
czy to mi³oœÌ w twoich oczach?... czy masz tylko przekrwione bia³ka?

Awatar użytkownika
sylwiach
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1222
Rejestracja: 08 lut 2008, 12:20

Post autor: sylwiach » 10 mar 2008, 17:57

Probowalam i nie potrafie...chce mu zaufac,chce zeby znowu mnie kochal jak kiedys...marze o tym!Moje zycie trochce sie skupilo na nim,ja jestem jakby w tle no i jest zalezne od jego humorow...ale czasami widze poprawe,jakby mnie dalej kochal tylko ukrywal to pod maska...chce mu dac szanse,ale wiem ze powinnam sie tez skupic na sobie i pokazac,ze tez tu jestem...wiem ze napewno chce zobaczyc jak to sie jeszcze rozwiaze przez pare miesiecy...
Usmiech,usmiech,usmiech...to co w kobietach mezczyzni uwielbiaja:-)

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”