Jak ją usłyszałam po raz pierwszy to wydała mi się słaba, ale jak ją usłyszałam więcej razy to jakoś przypadła mi do gustu. A pamiętam jeszcze jak byłam np. w gimnazjum- słuchanie britney to był wtedy największy obciach
Wogóle to mi jej żal... Chciałabym zobaczyć jak podnosi się z upadku niczym feniks z popiołów
Ale swoją drogą wsłuchiwałyście się w tekst piosenki? Tochę gorzki...
No i moim zdaniem wyglądała całkiem nieźle- myślę że jakby wcisnęła się w inne ciuszki to dałoby to o wiele lepszy efekt.









