nierozumiem czemu się tak tych blizn czepiacie, jak miała wyjęte mega duże implanty, to nie ma zmiłuj trzeba ciąć, i blizna zostaje duża, w kształcie kotwicy, i w takich przypadkach sięga tak długo właśnie,
jest czerwona to prawda, ale niewiadomo jak wcześnie po operacji robione było zdjecie, może teraz już ma białe kreski, ehhhh nie chce mi sie tu wogóle gadać, bo jak czytam co wypisujecie, to pomimo tego że moja operacja zakończyła się tylko pionowym cięciem bez cięcia pod biustem, i blizny mam całkiem niezłe, to czuję się tu jak córka frankensteina :?
