Tesciowa i TY ????

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
misialeczek24
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 5509
Rejestracja: 22 lis 2005, 14:24
Lokalizacja: Dublin

Post autor: misialeczek24 » 07 lut 2008, 23:31

Rina pisze:Pozatym bardzo szanuje ja jako czlowieka i osobe, ktora dala zycie i wychowanie mojemu miskowi.
moja kochana mama powiedziala mi kiedys szanuj ja bo to matka twojego meza...staram sie naprawde ale mimo wszystko nie bardzo mam ochote na kontakty z nia :doubt:
•1operacja-(przed rozmiar B)-5.10.2007-325&375 cc HP Eurosilicone-Dr.Kubasik-rozmiar D
•2operacja-19.12.2008-450&500 cc VHP Eurosilicone-Dr.Kubasik-rozmiar E/F(wymiana implantow na wieksze i usuniecie CCz lewej piersi)
(angel

Awatar użytkownika
natalya
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2290
Rejestracja: 10 lis 2007, 16:32
Lokalizacja: FR
Kontakt:

Post autor: natalya » 08 lut 2008, 13:10

diksi pisze:oki,przestane.NIO i jak tu zareagowac,sama widzisz :( nie zycze ikomu czegos takiego!!
diksi, szczerze wspolczuje. baba jest chora psychicznie i ewentualnie tylko lekarz moze jej pomoc.....cokolwiek bys nie zrobila, to wszystko bedzie nie tak. najlepiej nie kontaktowac sie z nia, bo nie ma to zadnego sensu, a tylko niepotrzebnie sie denerwujesz. jeszcze sama sie rozchorujesz z tego stresu, bo chyba zauwazylas jaki negatywny wplyw na Ciebie ma ta cala sytuacja. szkoda twojego zdrowia i nerwow :roll:
18.07.07 dr Cieslik- calkowita korekcja nosa
12.08.08 dr Cieslik- powiekszenie ust

Awatar użytkownika
dotty
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 226
Rejestracja: 22 paź 2007, 19:24
Lokalizacja: Derby
Kontakt:

Post autor: dotty » 09 lut 2008, 01:09

Wy to przynajmiej macie to szczescie, ze to Wasze tesciowe sa okropne. Tak, dobrze czytacie - szczescie. U mnie to moja matka sie tak zachowuje. Z reszta odkad zaczela sluchac radia maryja to juz w ogole rodzina sie rozpadla. Zachowuje sie jak Hitler. Terroryzuje kazdego. Mnie wyrzucila z domu bo skonczylam studia i pracy nie moglam znalezc. W ogole jak bylam nastolatka - grzeczna dobrze uczaca sie, porzadna, nigdy nie sprawiajaca klopotow dziewczyna - mowila mi ze jestem glupia, brzyda, ze nikt mnie nigdy nie zechce i ze skoncze na ulicy. Wiecznie siedziala i ogladala obrady sejmu namawiajac mnie do tego, po czym stwierdzila, ze jestem malointeligentna bo sejmu nie ogladam. Ucieklam przed nia do Anglii, ulozylam sobie zycie, wyciagnelam reke.. Pohechalam w polowie stycznia do Polski i poz godziny po moim przyjezdzie matka zaczela mi robic jazdy i rzucila taki text "inne matki oddaja swoje dzieci do domu dziecka - ja ciebie nie oddalam i powinnas mi byc wdzieczna". Wiele razy mi mowila - jako nastolatce, ktorej psychika dopiero sie rozwijala, ze ona mnie nie chciala i ze zaluje ze nie zrobila aborcji. A do kosciola chodzi 5 razy w tygodniu, radio maryja (nie zartuje) 24 godziny na dobe. I wyroslam na taka niedowartosciowana osobe, ktora obcy teraz dowartosciowuja. Ciagle jednak boli. :cry: :cry: :cry:
15 stycznia 2008- nosek u Dr Skupina
11 maja 2010 - 325cc dr Skupin
8 grudnia 2017 - powieki górne dr S. Stępniewski

Awatar użytkownika
dotty
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 226
Rejestracja: 22 paź 2007, 19:24
Lokalizacja: Derby
Kontakt:

Post autor: dotty » 09 lut 2008, 01:18

Cala rodzine nastawia przeciwko mnie. I udaje cierpietnice mowiac jakaz to jestem niewdzieczna corka, bo zamiast sie nia zajac na starosc (ma 60 lat) to pojechalam sobie do Anglii. Najgorsze jest to ze kazdy sie jej boi i robi tak jak ona nakazuje. Mam 3 braci. Dwoch z nich ma swoje rodziny i domy. Podczas mojego przyjazdu, jak matka mnie tak okropnie potraktowala - poszlam do mojego brata i jego rodziny w odwiedziny. Bogaty biznesmen, wlasnie postawil ogromny dom z kilkoma wolnymi pokojami goscinnymi. Powiedzialam mu ze mama znow byla dla mnie niedobra. Nawet nie zaproponowal bym u niego przenocowala. JAk sama wyszlam z ta prosba to moja bratowa powiedziala, ze nie chce zebym u nich nocowala, bo pozniej matka bedzie im robila jazdy. Obcy ludzie mnie przenocowali. Nastepnego dnia wyjechalam. Z reszta mialam operacje 2 dni pozniej. Z posrod calej rodziny tylko jeden jedyny brat zadzwonil po operacji zapytac czy zyje. Reszty to nie obchodzi. Czy to nie jest przykre? Najgorsze jest to , ze ja nigdy nikomu nic zlego nie zrobilam. To moja matka nienawidzi mnie za to ze sie urodzilam i nastawia wszystkich przeciwko mnie. Tylko przyjaciele wiedza jaka na prawde jestem , bo ona nie ma na nich wplywu. Na szczescie jestem tu w Anglii i zyje sobie cicho i spokojnie z moim narzeczonym planujac wspolna przyszlosc. I marze o rodzinie i dzieciach, ktore bede tak bardzo kochala, jak sama nigdy nie bylam kochana :cry:
15 stycznia 2008- nosek u Dr Skupina
11 maja 2010 - 325cc dr Skupin
8 grudnia 2017 - powieki górne dr S. Stępniewski

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 09 lut 2008, 13:08

dotty,bardzo mi przykro to co napisalas,az brakuje mi slow!
To nie jest matka,tylko rodzicielka,matka nazywa sie osobe,ktora nie tylko daje zycie ale da ochrone i wsparcie dziecku a nie traktuje jak swojego wlasnego psa,ktory ma sie cieszyc,ze nie zostal "sprzedany". Jak w ogole mozna powiedziec dziecku,ze niech sie cieszy,ze sie go nie oddalo do domu dziecka!!! Ja pierd...
dotty,ja tez mieszkamw Anglii,jak bedziesz chciala pogadac albo sie spotkac to daj znac.Pozdrawiam.
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
dotty
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 226
Rejestracja: 22 paź 2007, 19:24
Lokalizacja: Derby
Kontakt:

Post autor: dotty » 09 lut 2008, 19:30

Londujko, dzieki za wsparcie. Ciezko mi o tym mowic bo na ogol ludzie maja normalne rodziny i nie rozumieja, ze moze byc inaczej. Z ktorej czesci Anglii mieszkasz. Czy tak jak sugeruje Twoj nick - z Londynu?
15 stycznia 2008- nosek u Dr Skupina
11 maja 2010 - 325cc dr Skupin
8 grudnia 2017 - powieki górne dr S. Stępniewski

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 09 lut 2008, 20:32

Nie,z Birmingham,to znaczy bede za pare dni,przeprowadzamy sie,bo teraz to w Szkocji mieszkam.
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
dotty
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 226
Rejestracja: 22 paź 2007, 19:24
Lokalizacja: Derby
Kontakt:

Post autor: dotty » 10 lut 2008, 11:59

To niedaleko ode mnie :)
A co sprowadza Was do Birmingham? Jesli moge zapytac? Praca czy po prostu chec zmiany?
15 stycznia 2008- nosek u Dr Skupina
11 maja 2010 - 325cc dr Skupin
8 grudnia 2017 - powieki górne dr S. Stępniewski

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 10 lut 2008, 13:39

dotty- zmiany. Mamy juz dosyc tego miejsca po prostu,wiec po co tkwic. ;)
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
ariela
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 501
Rejestracja: 15 sie 2007, 21:40

Post autor: ariela » 10 lut 2008, 13:51

co do tematu.. nie mam teściowej ale.... no wlasnie ALE... poradzcie mi cos.
Z matka mojego chlopaka zylam ok. bez rewelacji ze uwielbialysmy gadac jak do niego ptzychodzila itd ale bylo normalnie dziendobry dziendobry wymiana zdań o dupie marynie i tyle.
Nic do niej nie mam ale ona ma mega wplyw na mojego faceta. A on sie jej słucha jak niewiem,na zakupy z nią nawet jezdzi i wogle no mamisunek wypisz wymaluj ,draniło mnie to bo wiadomo kazda z nas chce faceta a nie mamisynka ktory zamiast jechac z kobieta na zakupy to jezdzi z mama mimo ze ma 22 lata;/ no draznilo mnie to coraz bardziej ze zaczynalam tej kobiety nie lubic,potem nie znosic itd. Mimo ze osobistych zatargow z nia nie mialam. Np on sie waha nad czyms tam ja mu radze to a on ze jego mama mowi i ze ble ble ble. No i wogle no duzo by tu pisac np. mamy sie spotkac a on pisze ze spotykamy sie 3h pozniej bo mama go poprosila o cos tam.

No i kiedys wielka klotnia sie stala i ostra wymiana zdań i ja mowie ze nie nawidze jego matki i jest głupią suką. Wiem wiem nie powinnam w zadnym wypadku tak o jego matce powiedziec,wiem o tym ale nerwy mi puscily ,choc to nie usprawiedliwienie.
No i potem sie pogodzilismy itd ale on słuchajcie powiedzial to swojej matce. Kumacie? poszedl i powiedzial ze nazwalam ją suką. WIEC ONA oczywiscie ze mam sie nie pokazywac w domu u nich i nie chce mnie znac.
No wiec chora sytuacja jest teraz. wIEM Ze zAWINilam no ale takich rzeczy nie przekazyje! tym bardziej ze to bylo do przewidzenia ze tak zareaguje wiec niewiem po co to zrobil.

poradzcie cos...
7.09.07 --> To by³ mój dzien :)

*75C*

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”