U mnie było wszystko (jak mówi moja mama) 'od dupy strony' ale wszystko szczęśliwie
Więc było tak-poznaliśmy się w piątek,przez weekend randkowaliśmy,w poniedziałek już u niego mieszkałam(mama się załamała jak przyszłam do domu zabrać swoje rzeczy

)Po kilku dniach powiedział,że takiej żony szukał

po miesiącu był pierścionek a po 2 tygodniach okazało się,że jestem w ciąży

(miałam 16lat

).Od 2 lat jesteśmy oficjalnie małżeństwem ale tak naprawdę od pierwszych dni żyliśmy jak 'mąż z żoną'. Jak widać nie zawsze jest ściśle według planu
