Faceci - ufać im? czyli czy nas zdradzają i dlaczego?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
fondle
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2310
Rejestracja: 08 wrz 2007, 22:36
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Post autor: fondle » 10 sty 2008, 23:07

Londyjka, no wlasnie tak sobie pomyslałam... a tak naprawde to on mi o tym powiedzial ja nic nie widzialam... moglabym wcale nie wiedziec... zastanawia mnie tylko fakt ze on mi wlasnie o tym sam powiedzial.. a mogl przemilczec... dlatego mysle ze mu z tym zle... eh jak nie mam wlasnych problemow to sie cudzymi zadreczam... sprawa jest na tyle niefajna ze obydwoje sa przyjaciolmi... ale tak jak mowisz narazie poczekam...

Awatar użytkownika
nikolettkaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3400
Rejestracja: 21 gru 2006, 00:22
Lokalizacja: WrOcLaW LoVe
Kontakt:

Post autor: nikolettkaa » 11 sty 2008, 00:31

moj facet tez osostanio dziwnie się zachowuje, od 3 dni nie odzywam się do niego .ponieważ zauważyłam ze osostanio gadał na gadu gadu z jakimiś dziewczynami , których nie znam - gdy chciałam do niego podejść i przy nim usiąść zamknął klapę od laptopa , następnym razem zminimalizował okeinka- nie wiem co mam o tym myslec -nalezy on do zadkiej grupy ludzi , którzy nie zdradzają czego wszysyc sa pewni , ale jest także ososbą bardzo skrytą i nie zawsze się ze mną wszystskim dzieli, nie wiem co mam o tym myśleć - jestesmy ze dsobą trzy lata,a ale ja nigdy nie moge korzystac z jego komórki ani laptopa... nie wiem co o tym myśleć :-/ zawsze mu ufałałm mieszkamy razem , nie dawał mi nigdy powodów do zazdrości -nawet nie spogląda na inne kobiety kiedy idziemy razem , twierdzi ze wiekszość z nich nigdy nie dorówna mi urodą ani inteligęncją , ale to co robi osostanio bardzo mnie nie pokoi - narazie jestem na niego wsciekła i nichce z nim rozmawiać...
11/2009 Piękne vhp ;) 500 ;)
2011- planuje usta i policzki

Awatar użytkownika
ariela
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 501
Rejestracja: 15 sie 2007, 21:40

Post autor: ariela » 11 sty 2008, 08:26

nikoletka cicha woda brzegi rwie...
7.09.07 --> To by³ mój dzien :)

*75C*

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 11 sty 2008, 10:11

nicolettkazapytaj czemu tak dziwnie sie zachowuje i co ukrywa?
fondle NIC NIE MOW KOLEZANCE!!! To jest tylko ich sprawa! Zostaniesz wrogiem! Facet miał do Ciebie OGROMNE zaufanie,że Ci to powiedział i nie możesz tego wykorzystać. Dobrze zrobiłaś,że nic nie powiedziałaś :-)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ariela
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 501
Rejestracja: 15 sie 2007, 21:40

Post autor: ariela » 11 sty 2008, 11:22

gracja pisze:Co to znaczy- dobrała mu się do rozporka????? Facet nie dał rady kobiecie????Nie był na tyle silny fizycznie, żeby się przeciwstawić???????Nie sądze.
.
DOKLADNIE! I to co facet LONDYJKI powiedzial ze dobrze wiedzial co robi to tez prawda. Gdyby byl tak mega pijany to by po pierwsze nie pamietal dokladnei tego po drugie siedzial b w kącie i spal. Sam siebie koles probuje oszukac. Pozatym idzie bez dziewczyny i sie upija...

Moim zdaniem powinnien powiedziac bo po pierwsze sam sie bedzie z tym męczyl i nie da mu to spokoju pozatym jesli dziewczynoie powie to ona moze uzna:" hm przyznal sie a mogl to zataic" i moze mu wybaczy kto wie.
JEsli z nia jest 5 lat i ja kocha to powinnien sie przyznac bo bedzie go to ciagle męczylo a co bedzie jak sie wyda? wtedy mu laska nigdy nie wybaczy!


a co do zdrady to jestem takie zdania jak wiekszosc z was ze nigdy przenigdy bym nie wybaczyla i gówno mnie to obchodzi czy na trzezwo po pijaku czy po czyms jeszcze.Zdrada to zdrada.
7.09.07 --> To by³ mój dzien :)

*75C*

Awatar użytkownika
Jennys
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 516
Rejestracja: 21 maja 2007, 14:36
Lokalizacja: Wrocek

Post autor: Jennys » 11 sty 2008, 11:49

A ja osobiscie mam to dupie, czy mój TZ upiłby się czy nie i przespał z jakąś laską. Jestem pozbawiona całkowicie uczucia zazdrości. Uważam, że, niestety albo stety, jesteśmy zwierzętami wcale nie monogamicznymi i podstawowym naszym celem jest prokreacja. To biologia. Może Was to zbulwersować albo nie, to moje zdanie. Dopóki mnie kocha i ja go kocham, i jest nam dobrze, i chcemy byc razem, nie interesują mnie takie tematy. Wiem to odkąd dawno temu, kedy byłam w naprawdę szczęśliwym związku, WCALE nie oglądalam się za żadnymi facetami i ŻADEN inny mnie nie pociągał, kiedys na imprezie znajomy mnie pocałował. Z zaskoczenia, żeby nie było wątpliwości - po prostu podszedł i pocałował. I nagle, moje hormony zareagowały dokładnie tak jak to się dzieje u facetów. Po prostu podnieciło mnie to tak bardzo, że przez wiele następnych dni chodziłam jak nakręcona. I nic tego nie rozładowało, nie mogłam skoncentrować się na moim facecie i na niczym innym, dopóki nie przespałam się z nim. Po czym, jak ręką odjął. Dziś po latach nawet nie pamiętam, jak wyglądał. Oczywiście, zgadzam się, było to niemoralne, powinnam była powstrzymać się, bo mam mózg i serce itp idt. Ale dla mnie osobiście nie miało to wpływu na moje relacje z partnerem. Potraktowałam to jak zjedzenie ciacha, o którym mój TZ nie powinien wiedzieć. I tyle. Mówienie mu o tym byłoby okrutne z mojej strony, ale niestety tak się zdarzyło i nie mogę zmienić tego, co wtedy czułam. I dokładnie tak samo myślę teraz o moim facecie. Akceptuję to, że może pociągnąć go (wyraźnie piszę o jednorazowym "czymś" a nie o romansie) jakas inna laska. Nie jestem tak skoncentrowana na sobie, żeby tego nie zaakceptować. Nie koniecznie chciałabym, zęby mi się zwierzał z tego, choć wcale nie wykluczam, że dyskusja o tym, czego brak nam (mnie), a co miała ona i nad czym warto popracować, nie przynioslaby nam czegoś dobrego.
Myślę, że mój facet mnie nie zdradza, on raczej jest z kategorii tych wiernych, ale nie chciałabym życ bez niego nawet, jesli zdarzyłoby mu się mieć w łózku inną kobietę niż ja.
Już widzę, jak się dziwicie i jesteście oburzone moim podejściem, czekam na atak....
Przez ¿ycie trzeba przejœÌ z godnym przymru¿eniem oka, daj¹c tym samym œwiadectwo nieznanemu stwórcy, ¿e poznaliœmy siê na kapitalnym ¿arcie, jaki uczyni³, powo³uj¹c nas na ten œwiat. (S.J. Lec)

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 11 sty 2008, 12:32

To sobie czekaj,mam to gdzies... :badgrin:
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
Jennys
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 516
Rejestracja: 21 maja 2007, 14:36
Lokalizacja: Wrocek

Post autor: Jennys » 11 sty 2008, 12:43

Londyjka pisze:To sobie czekaj,mam to gdzies... :badgrin:
Naprawdę cieszę się, że masz takie podejście, najczęściej jednak jest inaczej :badgrin:
Przez ¿ycie trzeba przejœÌ z godnym przymru¿eniem oka, daj¹c tym samym œwiadectwo nieznanemu stwórcy, ¿e poznaliœmy siê na kapitalnym ¿arcie, jaki uczyni³, powo³uj¹c nas na ten œwiat. (S.J. Lec)

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Post autor: nesia » 11 sty 2008, 17:49

nikolettkaa pisze: jestesmy ze dsobą trzy lata,a ale ja nigdy nie moge korzystac z jego komórki ani laptopa... nie wiem co o tym myśleć :-/ zawsze mu ufałałm mieszkamy razem , .
Jak dla mnie dziwna sprawa. Pytałas go dlaczego nie morzesz korzystac z jego przedmiotów? Co odpowiedział?
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
viriel
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3618
Rejestracja: 08 lip 2005, 13:30
Kontakt:

Post autor: viriel » 11 sty 2008, 19:50

GG i SMSy to niby takie "nic", ale moim zdaniem jeśli ktoś tak pilnuje by nie ujawnić w nich zawartych treści to jest to podejrzane...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”