czuje sie niekochana

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
toxic
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2764
Rejestracja: 10 kwie 2007, 21:47
Lokalizacja: Torun / Londyn

Post autor: toxic » 09 sty 2008, 21:53

virriel, strasznie mi przykro.W ciagu tych 5 lat napewno strasznie sie do siebie przywiazliscie, ale to nie znaczy ze na nim konczy sie swiat. Jestes sliczna i mloda, napewno z czasem kogos poznasz,a on niech zaluje, bo gorszego bledu nie mogl zrobic.
U mnie w zwiazku tez hustawka nastrojow, raz dobrze, raz zle. Niewiem co mam myslec, czy to mi jest zle...czy jemu :doubt: Ostatnio nawet nie rozmawiamy o naszych uczuciach, problemach, tak jak bysmy zyli osobno, tyle ze spimy w jedny lozku....
24 MARCA 2010 Dr.Kasprzyk 265 TRF - w koncu je mam :)

http://pdgm.pitapata.com/j3qqp2.png

Awatar użytkownika
Jennys
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 516
Rejestracja: 21 maja 2007, 14:36
Lokalizacja: Wrocek

Post autor: Jennys » 10 sty 2008, 12:02

Wiecie, wyjdę na jędzę na pewno, ale mam pewne przemyślenia. Mówienie, że "jak ktoś mógł tak zrobić po tylu latach?" jest, moim zdaniem, jakąś paranoją. Mógł, bo np. przestał kochać i to było lepsze niż żyć w zakłamaniu. Mógł, bo czas nie ma tu żadnego znaczenia. Przecież bardzo podobne dajemy rady swoim przyjaciółkom. Trwanie w związku (zupełnie abstrahuję teraz od Ciebie, Virriel) bez milości, po prostu obok siebie, wcale nic dobrego ne przynosi. Wiem, ze jedna strona może kochać i tego nie zauważa, podczas gdy po drugiej stronie uczucia już stopniały. Miłość, która wygasła, tak po prostu nie odradza się na nowo, niestety... Takie jest po prostu życie i pewnie wielu z nas zdarzyło się rozstać ze facetami właśnie z tego powodu. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Nie mówię w ogóle o sytuacjach, gdy facet jest świnią, bo wtedy tylko nadaje się na wysypisko.
Virriel, tak z drugiej strony, to popatrz na to tak, jak ja zawsze robię, że na pewno nie zdarzyło sie to bez powodu. Że nie jesteś już z Nim, bo ma spotkać Cię coś dobrego, ale bez Niego. Że może właśnie los daje Ci szansę, może za rogiem czeka na Ciebie najpiękniejsza niespodzianka w życiu. Może to jest coś innego, może to sprawdzian Waszej miłości, chwila oddalenia, która uzmysłowi Wam, co dla siebie znaczycie. Sprawdź to!!!! Baw się, ale nie rób głupot, zobacz, może właśnie okaże się, że życie dla Ciebie nabierze teraz innych kolorów..... W każdym razie trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że może byc tylko lepiej :!:
Przez ¿ycie trzeba przejœÌ z godnym przymru¿eniem oka, daj¹c tym samym œwiadectwo nieznanemu stwórcy, ¿e poznaliœmy siê na kapitalnym ¿arcie, jaki uczyni³, powo³uj¹c nas na ten œwiat. (S.J. Lec)

Awatar użytkownika
viriel
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3618
Rejestracja: 08 lip 2005, 13:30
Kontakt:

Post autor: viriel » 10 sty 2008, 14:38

Ja też nie uważam, że czas ma jakieś znaczenie... Lepiej jeśli odszedł teraz niż za 5 lat, 10, 15... Nie można nikogo przymuszać do związku, jeśli ktoś nie czerpie z niego radości.
Mi sie zdaje, że on sam nie wie czego chce- bo tylu dobrych rzeczy na swoj temat to ja chyba nigdy od niego nie słyszałam i tak smutnego chyba też nie widziałam. Powiedział, że prawdopodobnie popełnia największy błąd w swoim życiu i że już nigdy nikogo nie pokocha tak jak mnie, ale on nie potrafi na dzień dzisiejszy zdefiniować swoich uczuć, czuje się zagubiony, a nie chce mnie bardziej skrzywdzić, dlatego woli się rozstać...
Dzwoni do mnie, wysyła smsy- pyta jak sie czuję, jak sobie radzę itp. Nie rozumiem go :roll: :(
Ciężka była dzisiejsza noc... Wcześniej jak spałam sama wiedziałam, że następnego dnia się to zmieni, a teraz... :cry: :( :( :(

karolinka
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1092
Rejestracja: 14 lip 2005, 16:21
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: karolinka » 10 sty 2008, 15:42

virriel, bardzo mi przykro :(
nie wiem co napisac, byc moze to próba waszej miłosci, byc moze tak miało być, może wlasnie o tym niedługo sie przekonasz (tak jak pisała jennys, moze za rogiem czeka cie niespodzianka, a moze zapomnisz o nim znajdziesz kogos innego i pokochasz, pokochacie sie bezgranicznie , a "on" poprostu miał odejsc, moze tak miało być)

smutne jest to , że czujesz sie samotna, bo jego rodzina była twoją, bo jego dom byl twoim, dla mnie to jest nie do pojecia siedziec teraz w 4 scianach swojego "obcego sobie" domu, bardzo mi przykro :( , współczuję, wiem ze czasami tak jest ze gdy kogos pokaochamy to robimy dla tej osoby wsyztsko a jak ta osoba odchodzi to okazuje sie ze nie mamy nic innego, że zostalismy sami bez przyjaciól

jeszcze napisze tak troche moze nie wlasciwie, ale wolałabym zeby facet ode mnie odszedł do innej, niz odszedł ale na drugą stronę :( bo jak kochamy to chcemy zeby ta osoba byla szczesliwa, do nas wtedy szczescie przyjdzie z czasem, ale jak ukochana osoba odchodzi do innego swiata to jest gorzej, swiat sie wali, nie ma wyjscia, nie ma drogi któa by nas prowadziła

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Post autor: nesia » 10 sty 2008, 17:58

virriel i mi jest bardzo przykro, i wiem doskonale co przechodzisz (autopsja), bardzo mądrze napisala jennys poczytaj ten ostatni jej post i "rozbierz go na kawałki", zobaczysz ze sporo racji się w nim kryje. Teraz istotne jest abyś sprobowała oderwać się od złych emocji, organizuj sobie czas na maxa, tak aby nie mieć czasu na samotność (kino, teatr, kosmetyczka, klub, itp), spotykaj się ze znajomymi, moze coś z ksiązek By Cie wciągneło? Osobiście polecam "Gry i zabawy małzeńskie i poza małżeńskie" Wiśniewskiego - to tak dla ustosunkowania się do związku, który się rozpadł, a kto wie czy nie zostanie jednak spowrotem scalony? Albo coś lekkiego, przyjemnego z serii, ktora lubisz czytać. Nie jest to dobry czas na nauke, bo nic nie wchodzi, ale z tego co pamietam studiujesz i pewnie sesja przed Tobą - postaraj sobie postawić cel - zaliczyć całą sesję w pierwszym podejściu - robisz to dla siebie, chcesz byc perfekcjonalistą w swoim przyszłym zawodzie - proszę oto pole do popisu daj z siebie wszystko, żyj energicznie dla poźniejszej satysfakcji z siebie. Kup sobie nowy perfum, może bluzeczkę czy jakiś gadzet - coś co by Cię ucieszyło i absolutnie nie wdawaj się z byłym w potyczki słowne, sms-owe itp. Może ten czas gdzie nie jesteście razem (jesli on faktycznie nie odszedł do innej) jest tylko rozstanie, które nie powinno mieć miejsca, moze wrócicie do siebie a to rozstanie tylko Was scali. Bądz jednak mądrą kobietą, nie daj się poniżyć. Jesteś młodą osoba, przed Tobą jeszcze ho ho. Trzymam kciuki za Twoją mądrość. Pozdrawiam.
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 10 sty 2008, 20:41

z tego co wczesniej na jakims watku wyczytalam to on juz kiedys rozstal sie z vivriel i potem uznal,ze to byl bladwiec wrocil,teraz znowu odchodzi... nie robcie dziewczynie nadzieji,chlopak, ktory jak wiatrak raz jest raz go nie ma lepiej,zeby odszedl ostatecznie niz myslec czy znow tego nie zrobi. I nie pisz z nim!!! Wykasuj jego numer,mialam to samo,eks przez 3 lata nie dawal mi o sobie zapomniec ale wrocic nie chcial. Bylam na skraju wyczerpania. Po co pisal nie wiedzialam,jdnak dzis wiem,ze byl typem "sam nie wezme drugiemu nie dam", typem egoisty,ktory gdy tylko przestawalam o nim myslec przypominal sie aby zanim latac,bo jego Ego tego potrzebowalo. Jak jest w Twojej sytuacji nie wiem, ale odchodzic i wracac po to by znow odejsc... jaki to ma sens... :roll:
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Post autor: nesia » 10 sty 2008, 20:57

Jeśli jest tak jak pisze londyjka to faktycznie chyba nie ma sensu abyś virriel wiązała z nim plany na przyszłość. Może to jego niezdecydowanie i zahwiania emocjonalne wnikaja z wieku - ile on ma lat?
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
viriel
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3618
Rejestracja: 08 lip 2005, 13:30
Kontakt:

Post autor: viriel » 10 sty 2008, 21:18

To prawda- wiem, ze to głupio zabrzmi, ale wtedy było inaczej niż teraz... Zresztą to było dawno, jeszcze za tzw. "szczeniaka" i bardzo dużo od tego czasu przeżyliśmy i się ogólnie zmieniło... Lat ma prawie 26.
Poza tym ja nie umiem się na niego złościć, ani myśleć o nim źle. Tym bardziej, że w zasadzie nigdy się nie kłóciliśmy, teraz też nie- można powiedzieć, że wręcz przeciwnie...
Nadawałabym się na żonę alkoholika- taki typ ofiary :doubt: Jestem zła na siebie za to... Ech...

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 10 sty 2008, 21:19

Wiek nesia nie gra roli,ja mam meza mlodszego od siebie,i to on "wywlokł" mnie przed ołtarz majac 22 lata 8-) Niedojrzalosc niedotyczy okreslonego wieku,lecz zalezy wszystko od podejscia do zycia. Nie na darmo mowi sie "jaki stary taki glupi" czyli sama widzisz... ;)
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Post autor: nesia » 10 sty 2008, 21:56

lonydjka z tym wiekiem po części sie zgadzam, ale prawdą jest że ogolnie chłopcy zawsze są lekko do tyłu z poziomem emocji niz dziewczynki. To samo tez sie tyczy młodzierzy dorastajacej. Oczywiście są wyjatki. Virriel jest młodziutką kobietą, sądziłam że może partner jest w tym samym wieku i jeszcze "szuka" celu w życiu, ale po okresleniu jego wieku przez Virriel sądzę że gość 26 letni powienien juz olej jakiś w głowie mieć.
Virriel a moze on własnie boi się przyszłości, nie snuliście przypadkiem ostatnio temetów typu małżeństwo? Piszesz, że on mówi iz sam nie wie czego chce i że wie, ze może tego żałować.... a jednak odchodzi, cholera jasna czy za tym napewno nie kryje sie koleżanka?? Sądzę, że z pewnością powinnaś odpocząc od niego i tak jak pisałam powyżej postarać sie nie reagować na jego "zaczepki", niech faktycznie zateskni, niech Cie nie rani, bo teraz prawdą jest ze gdy Ty deczko odetchniesz od smutku rozstania z nie nacka pojawia sie np. jego sms i rozpacz/wspomnienie znowu powraca. Virriel postaraj sie "odizolować" narazie od niego. Chcial rozstania, niech ma, nie może bez przerwy Cie nekać swoim "chcę ale sie boję". Przeczekaj kilka dni, czy nawet tydzien/dwa zobacz co sie bedzie dzialo. Trzymaj się, jesteś dzielną, ładną i miłą kobietą PDT_Love_01
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”