czy ja go zdradzam...?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

j.bella
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 98
Rejestracja: 02 lut 2007, 12:51
Kontakt:

Post autor: j.bella » 01 paź 2007, 10:29

no ja wlasnie tego nie wiem..

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 01 paź 2007, 11:29

a moze jest tak, że sie boisz, że jak z tym nowym nic nie wyjdzie to zawsze masz starego w zapasie? dlatego nie chcesz go zostawic i dlatego go oklamujesz.....
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

j.bella
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 98
Rejestracja: 02 lut 2007, 12:51
Kontakt:

Post autor: j.bella » 01 paź 2007, 11:43

potrzebuje troche czasu zeby lepiej zbadac sytuacje, zobaczyc jak rozwinie sie sytuacja. wiem ze nie powinnam tego robic, oklamywac mojego faceta, grac na dwa fronty, ale musze podjac wazna decycje: albo zostaje ze starym chlopakiem i probuje odratowac ten zwiazek, naprawic i ulepszyc nasze relacje albo stawiam wszystko na jedna karte i wybieram tamtego. albo daje sobie spokoj wogole.... bo takie rozwiazanie bylo by chyba najbardziej uczciwe w calej nieuczciwej sytuacji

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 01 paź 2007, 11:59

"potrzebuje troche czasu zeby lepiej zbadac sytuacje, zobaczyc jak rozwinie sie sytuacja."

to jest to o czym napisałam ci wczesniej, jak z nowym nie wyjdzie to zawsze masz starego....
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

j.bella
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 98
Rejestracja: 02 lut 2007, 12:51
Kontakt:

Post autor: j.bella » 01 paź 2007, 12:55

dobra....niech i tak bedzie...im wiecej o tym pisze i mysle tym gorzej sie z tym czuje. sama doprowadzam sie tym do lez. a Ty chyba myslisz, ze ja jestem po prostu wyrachowana. masz prawo

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 01 paź 2007, 14:19

j.bella w zyciu sa tak trudne sytuacje i nie nam oceniac jak do tego doszlo.Nie czuj sie zle,tak poprostu ulozyo Ci sie zycie.Sama w zyciu wiele razy ocenialam innych jak bylam mlodsza ale teraz z wielkiem wiem,ze nikt nie ma do tego prawa a zycie jest bardzo czasem skaplikowane i jakk juz same jestesmy w podobnej sytuacji nagle czujemy sie jak w potrzasku i nie wiemy co zrobic...a dla otoczenia jest prosta droga.

Awatar użytkownika
ariela
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 501
Rejestracja: 15 sie 2007, 21:40

Post autor: ariela » 01 paź 2007, 21:40

j.bella powiem ci tak. Pare dni temu rozeszlam sie z facetem z ktorym bylam 2 lata. Wiedzialam ze go Kocham ale dopiero po stracie wiem jak bardzo mocno.
Czasem doceniamy ludzi dopiero jak ich tracimy dlatego dziewczyno docen swojego faceta i nie szukaj atrakcji bo potem bedzie za pozno,a docenisz dopiero go jak go stracisz,a wtedy bedzie za pozno... wiem co mowie...
7.09.07 --> To by³ mój dzien :)

*75C*

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 01 paź 2007, 22:07

nie, absolutnie nie uważm, że jestes wyrachowana. sądzę, że się pogubiłaś.... masz faceta, wydaje sie ze go kochasz a tu nagle ktos zaczyna prawic ci komplementy. świat zawirował. w takiej sytuacji zawsze możesz sie znaleźć, zawsze możesz poznac kogos nowego ale nie zawsze będzie on tego wart. chodzi mi o to, zebys pamietała to co przezyłas ze starym chlopakiem. zebys traktowala go tak jak bys sama chciala zostac potraktowana.... jak chcesz o niego walczyc to zostaw nowego i walcz a jak nie chcesz to sie rozstancie, im wiecej czasu mija tym trudniej bedzie ci podjąć tą decyzję
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
daria_1
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 782
Rejestracja: 08 paź 2006, 21:19
Lokalizacja: DE
Kontakt:

Post autor: daria_1 » 02 paź 2007, 19:37

u mnie tez tak raz bylo...mialam chlopaka kochalam go, poznalam innego, zerwalam z chlopakiem....bozeeee jak ja to pozniej zalowalam :!: :!: :!: AriEla ma racje, czesto jest tak ze doceniamy ludzi dopiero jak ich tracimy.... no moze akurat u ciebie inaczej bedzie, ale twoj "kolega" sam zdradza swoja dziewczyne/zone widocznie mu duzo nie zalezy na wiernosci, nie wiem czy bym mogla z takim byc :roll: balabym sie ciagle ze ze mna tak samo zrobi :?

Awatar użytkownika
lena.online
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 235
Rejestracja: 02 paź 2006, 13:42
Lokalizacja: Niemcy
Kontakt:

Post autor: lena.online » 02 paź 2007, 23:05

j.bella --> JA CIE ROZUMIEM! Mialam b. podobna sytuacje, tyle ze ja ze swoim chlopakiem bylam 4 lata (mieszkalismy razem 3). Nie bede opowiadac tu calej historii, poniewaz jest ona bardzo podobna do Twojej. U mnie final jest (juz od 3 tyg) taki: zerwalam z chlopakiem i odpalilam "kolege" - bo przez ta cala sytuacje dostawalam juz swira :oops:
Nie zaluje (narazie...)
Luty 2007 - nowy nosek :)
Jesien 2013 - poprawka noska w planach :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”