Post
autor: gosiaczek » 14 maja 2007, 08:18
Wczoraj zadzwoniłam do Mamy męża, Grzegorza. On został w pustym domu, który Mama urządziła, śpi w łóżku gdzie obok spała Mama, do tej pory obok łóżka na szafce nocnej stoi kubek z herbatą której Mama nie dopiła, w kieliszku kropelki przeciwbólowe i szklanka z wodą ze słomką. Akurat jak zadzwoniłam do Niego spytałam co robi odpowiedział że sprząta w Mamy szafce bo Ona zawsze lubiła mieć tam porządek, i układał Jej rzeczy żeby było ładnie.Rzeczy ze szpitala które odebrał leżą na szafce w przedpokoju, wszystko tak jakby miała za chwilę wrócić.Oczywiście popłakaliśmy sobie razem do słuchawki, powiedziałam Mu że ja też czekam na Mamę że czekam na jakiś znak, a On na to że pewnie Mama musi trochę odpocząc po tym wszystkim i może kiedyś mnie odwiedzi ale teraz na pewno jest na górze w sypialni obok Niego w łóżku.Możliwe.
Kurcze, ja tak mało miałąm moją Mamę, jak miałam 13 lat Mama wyjechała do Niemiec, i widziałyśmy się tylko w wakacje i ferie zimowe, ja zostałam tutaj z Tatą a rodzice się rozwiedli. Było mi bardzo żle w tym wieku wiadomo dziewczynka wyjątkowo bardzo potrzebuje Mamy.Miałam wtedy bardzo wielki żal do Mamy że mnie zostawiła, ale to było kiedyś od lat już wszystko sobie wyjaśniłyśmy i wiem że też było Jej z tym żle i gnębiło Ją to, bardzo czuła się winna.Nie chiałam żeby tak było wiedziała że wszystko Jej wybaczyłam, że przecież i tak się bardzo kochamy i nic nas nigdy nie rozdzieli, a wiem że ze swoim drugim mężem była bardzo szczęśliwa. I chyba to jest najważniejsze. Bardzo się nawzajem kochali. Umarła przy swoim Grzegorzu gdy ten cały czas trzymał Mamę za rękę, umarła przy osobie z którą spędziła ponad 20 szczęśliwych lat i którą bardzo kochała a On Ją.
Zaprosiłam Grzegorza do nas na lato żeby odpoczął.Niewiem czy przyjedzie, zobaczymy.Chcę Mu się odwdzięczyć, niewiem sama ale jakoś tak czuję że powinnam mu podziękować za opiekę nad moją Mamą On był Jej najbliższą osobą mieli przyjechać do nas razem w czerwcu na moje urodziny i tak sobie myślę że skoro On by przyjechał to przywiózłby ze sobą część Mamy, Oni byli nierozłączni. Mam z moim mężem w tym samym miesiącu urodziny i Mama kupiła już prezenty dla mojego Roberta Grzegorz Mu je dał jak byliśmy na pogrzebie a dla mnie jeszcze nie kupiła, nie zdążyła, Kurczę marzę żeby był to straszny sen żebym się obudziła, żeby to nie działo się naprawdę, ja tak bardzo mało miałam moją Mamę!!!!!!!!!Za mało!!!!!To nie tak miało być!!!!!! Przecież to moja Mama!!!!