wydaje mi sie, ze wiekszosc doczepia i zageszcza sobie wlosy na rozne okazje. Pamietam jak zazdroscilam wlosow

inie jolie gdy zobaczylam jej zdjecia z jakiejs gali - dluuuugie, grube, mocne, mimo, ze wysoko upiete to sporo ich jeszcze opadalo w dol, na dlugosc, a potem gdzies zobaczylam jej fotke gdy bawila sie z synem na podworku - taka pewnie niechciana fotka z nienacka i tam miala bardzo przecietne, cienkie i sredniej dlugosci wloski. Sama juz nie wiem jak to jest