Jesli chodzi o ten gorsecik czy np te kulki w przedramieniu, to podpisuje sie pod Merlinka w 100%.Merlinka pisze:moim zdaniem takie rzeczy nie zdobia tylko sa obrzydliwym samookaleczeniem , ale jezeli komus sie podoba to cozniech se przebija i powpycha pod skore wszystko co zapragnie
Kiedy patrze na to, przechodza mnie ciarki i to bynajmniej nie z zachwytu :|
Sama bym czegos takiego nie zrobila, ani nie chcialabym, zeby moj facet mial takie cóś na sobie, brrr :|
Owszem, tradycyjny piercing - tak, sama kiedys mialam w brwi, podoba mi sie tez w pepku, w jezyku, podobaja mi sie tatuaze.
Sama mialam sporo znajomych ze sklonnoscia do "samokaleczania sie", tzn z pomyslami na rozne takie rzeczy (kolczyki w ilosciach slusznych gdzie sie da, naciecia i inne takie), ale to juz mnie jakos obrzydza.
I dla mnie osobiscie nie jest to kwestia odwagi - bo taka mozna udowodnic na wiele innych sposobow, nie robiac z siebie dziwadla. (Mam nadzieje, ze nikogo nie urazilam, ale takie jest moje zdanie).











