Post
autor: mati » 05 mar 2007, 16:36
Znałem pewną wróżkę - jasnowidzkę. Była niesamowita! Wchodziło się do niej i już od progu zaczynała mówić rzeczy z przeszłości oraz to jakim się jest człowiekiem.... Wizyta u niej wygladała tak, że siedziało się cicho, a ona mówiła przez 1,5 - 2 godziny patrząc w oczy. Po "wróżbie" można było zadać jeszcze 6 pytań, ale zazwyczaj nikt ich juz nie miał... Zaprzyjazniłem się z nią nawet i odwiedzałem dośc regularnie. W jej mieszkaniu panował dziwny "chłód" i nastrój gdy wróżyła miała niemal czarne oczy. Ostatnio stało się coś bardzo dziwnego. Postradała zmysły i leży w szpitalu. Lekarz powiedział, że ma bardzo silna psychozę i nie wyjdzie z oddziału przez dwa lata. Jest z nią coraz gorzej, jest strasznie agresywna. Jej wróżby zawsze były w 100% trafione. Kiedyś oglądałem jakiś program typu "nie do wiary" i powiedzieli tam, że jak ktoś przekroczy pewien "etap" wiedzy zwanej potocznie czrną magią, wariuje! Mówili że każdy kto bawi sięmagia i wróżbami powinien sie zabezpieczać specjalnymi formułkami bo jak zrobi coś żle to wszystko obróci się przeciw niemu... Może i tak, może to spotkało moją wróżkę. To nie była naciągaczka i sciemniara, nigdy nie ciągnęło jej do mediów, choć mogłaby zrobić wielką karierę....
"Life goes on"