Dziewczyny, co tak naprawde dzieje sie we wnetrzu mezczyzny wie on tylko sam. Moment kiedy zaczyna go nudzic zwiazek ze stala parnerka jest dla kobiety raczej nieuchwytny, bo na te chwile dla niej wszystko jest idealne. Truno obwiniac sie o to, ze nie mialo sie ochoty na seks, kiedy on na niego mial. Tyle, ze seks to dla mezczyzny podstawa. A przeciez doskonale wiemy, ze im dluzej sie z kims jest tym zadziej dochodzi do wspolzycia- z roznych przyczyn. Mezczyzna tak jest skonstruowany, ze musi sie "wyladowac". Moment kiedy mezczyzna zdradza, jest momentem kiedy nie moze sie w zwiazku ze stala partnerka seksualnie realizowac. Jeden jest w stanie zniesc dluzszy okres astynencji , inny krotszy.Generalnie mezczyzni w skoku w bok nie widza nic nagannego. I moze by tak bylo, gdyby nie dosc wysokie prawdopodobienstwo, ze trafi na kobiete, ktora seksualnie bedzie mu odpowiadala. I bach- ze skoku w bok robi sie romansik. I zaczynaja sie poblemy.....
Opowiem wam przyklad z zycia wziety. Pracowal u mnie kiedys mlody chlopak. Lat okolo 25. Byl ktotko po slubie , gdzies okolo niespelna poltora roku.Wiec mlody, energiczny mezczyzna ze swiezo ustabilizowanym zyciem rodzinnym rokowal duze nadzieje dla firmy. Myslalam: taki, to sie nie nacieszyl jeszcze wlasna zona ,wiec odmiany na boku nie bedzie szukal. Kiedy przyjmuje kogos do pracu zawsze mowie co jest kategorycznie zabronione, miedzy innymi romanse w miejsu pracy. Tak wiec i on bedac pouczonym rozpoczal prace. A musze powiedziec , ze z posrod kilkunastu kandydatow wybralam jego, bo robil bardzo dobre wrazenie. Nawet nie wiecie , jak bardzo sie mylilam. Po kilku zaledwie tygodniach pan ten rozpoczal plomienny romans ze swoja 20-letnia kolezanka z pracy. Oczywiscie wszystko bylo utrzymywane w najwiekszej tajemnicy. Ja jako szef zorientowalam sie prawie jako ostatnia po uplywie szesciu miesiecy ale i inny, ktorzy mieli z owa para wiekszy kontakt pytani pozniej czy cos wiedzieli nie byli w stanie potwiedzic tego. Owszen , mowili, zdarzaly sie sporadyczne tetsty, z ktorych moznaby bylo cos wnioskowac, przypuszczac. Ale to wszystko. Co niektorzy byli wrecz zaskoczeni. Zorientowalam sie kiedy zaczeli brac razem wolne. Albo ona brala a jemu nagle cos wypadalo. I tak po kilka razy w tygodniu. Ona jeszcze jakos pracowala, ale on wiecznie imprezowal i pozyczal od wszystkich w pracy kase. Zona oczywiscie nic nie wiedziala. Byla w ciazy . Nie mogla sie wysilac. Ciaza zagrozona. A ten palant robil, co chcial. najpierw zwolnilam jego. Dwa tygodnie potem jego kochanka odeszla sama. Na poczatku oklamywal zone , ze dalej pracuje tyle, ze szef mu pensji nie wyplaca. Tak naprwade siedzial u kochanki i zyl na jej koszt. Nie interesowalo go , ze nowonarodzone dziecko nie ma , co jesc. Pozniej wymyslil,ze powie zonie, ze znalazl prace jako osobisty kierowca. Wiec ma nieureguloway czas pracy- zadko bywal w domu. Tak naprawde to jego kochanka poszla do pracy i czesc zarobionych pieniedzy dawala jemu na utrzymanie zony i dziecka.
No ale po kilku miesiacach i kochanka zaszla w ciaze. Nie mogla pracowac wiec kasa sie skonczyla. Trzeba bylo wymyslec cos nowego dla zony. Wiec wymyslil, ze wyjezdza do Niemiec do pracy. Od kwietnia nie przyslal zonie ani zlotowki, bo i skad. On nie pracuje, bo nie musi

Dwa razy dadzwonil i nigdy nie zapytal o dziecko. Teraz jest tatusiem po raz drugi. Mieszkal troche u matki jego kochanki. Teraz planuja przeniesc sie do Zakopanego. Pewnie tam znajda nowych przyjaciol, od ktorych beda mogli pozyczac pieniadze. A zona? Zona postarzala sie o dobra dziesiec lat. Z atrakcyjnej dziewczyny zrobila sie zmeczona zyciem kobieta. Byla ostatnio u mnie w pracy szukac meza, dowiedziec sie, czy moze ktos czegos o nim nie wie. Wie ,ze maz ma romans ale nikt nie mial odwagi jej powiedziec, ze jej corka ma przyrodnia siostrzyczke.
Az wlos na glowie sie jezy.