Post
autor: Cleo » 27 maja 2005, 19:53
Ola w moim związku właśnie nic sie nie dzieje,jest praca,potem obiadek,przytulanki itd.Mój ukochany kilka razy dziennie mówi mi,że mnie kocha,sam też oczekuje,żeby mu to często powtarzać.Ale w tym wszystkim czegoś zaczyna mi brakować, słowo"kocham cie"stało się dla mnie czymś zwyczajnym i powszednim,seks nie smakuje tak jak na początku,nie ma juz czego odkrywać.Są gorsze i lepsze momenty,ogólnie uważam mój związek za udany,tylko ja sie często zastanawiam czy tak juz ma byc do końca,czy nie będzie już motyli i ekscytacji przy szykowaniu się na randkę,dreszczy przy pocałunkach...
Wiem,że może grzeszę,że narzekam na to co mam,ale taką mam naturę,że rozmyslam,analizuję....
Jedno jest pewne,rutyna mnie zabija....może powinnam coś zmienić w swoim związku?
Może kupimy sobie kota... :D