Faceci - ufać im? czyli czy nas zdradzają i dlaczego?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
gosia29
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 634
Rejestracja: 27 cze 2005, 13:13
Lokalizacja: 3CITY
Kontakt:

Post autor: gosia29 » 29 lis 2006, 11:31

jedyny skuteczny sposób na oparcie sie zdradzie to unikanie okazji... moim zdaniem nie ma człowieka który przy sprzyjających warunkach (psychologiczno-fizyczno-sytuacyjnych) oparłby się pokusie i nie mozna tu rozgraniczać na płeć... jak będzie okazja i dobry grunt to zdrada moze przytrafić się każdemu... mozna tez postępowac w myśl zasady że nie robię komuś tego, czego bym nie chciała żeby mi zrobiono...
18.12.2006 - tego dnia na nowo obudzi³a siê moja kobieco¶Ã¦:)

Awatar użytkownika
Vaneskaa
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 252
Rejestracja: 09 lip 2006, 14:22
Lokalizacja: ÂślÂąskie

Post autor: Vaneskaa » 29 lis 2006, 11:48

Zgadzam się z Gosią, jedyny skuteczny sposób na oparcie się zdradzie to unikanie okazji :)

Zdrada to jest najgorsza rzecz pod słońcem,dla mnie po zdradzie nie ma juz nic.Kończy ona związek definitywnie!!!

Awatar użytkownika
czwala
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 475
Rejestracja: 01 lis 2006, 12:33
Lokalizacja: TrÃłjmiasto
Kontakt:

Post autor: czwala » 29 lis 2006, 11:56

Podobno mężczyźni zawsze kochają jedną kobietę, a jeśli zdradzają to tylko fizycznie, tak jak ktoś określił już wcześniej jest to po prostu czyste zaspokojenie swojej fizycznej potrzeby
http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png

29.11.2006 - Dr Grobelny - powiêkszanie piersi

Awatar użytkownika
angelika
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1926
Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
Lokalizacja: KrakÃłw

Post autor: angelika » 29 lis 2006, 12:49

czwala pisze:Podobno mężczyźni zawsze kochają jedną kobietę, a jeśli zdradzają to tylko fizycznie, tak jak ktoś określił już wcześniej jest to po prostu czyste zaspokojenie swojej fizycznej potrzeby
a nie schodzi wiesz to juz na takie..."zezwierzęcenie"??? wiesz mam potrzebe musze ja zaspokoic...
jesli tak to troche glupi ci faceci...to nie jest jak zaspokojenie pragnienia czy glodu..rani sie innych ludzi wtedy...i znowu wszystko sie sprowadza ze faceci to egoisci ;)

ciekawi mnie czy sa tacy co nigdy nie zdradzili :)
powiekszenie biustu u dr Kasprzyka 16.12.05, 255 model 410 LX inamed

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png

Awatar użytkownika
kamelia_26
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 540
Rejestracja: 21 paź 2006, 09:30
Lokalizacja: De

Post autor: kamelia_26 » 29 lis 2006, 14:47

angelika,

sa tacy faceci :-D
znam paru. a jednym z nich jest moj maz.
wiem, wiem ze zaraz beda pytania: skad ja to wiem? nie mozna byc pewnym i takie tam...

1)ja go po prostu bardzo dobrze znam. wiem jak sie zachowuje jak cos chce ukryc i od razu to wyczuwam:)

jeden przyklad: raz kiedys podwozil swojego kolege do agencji i mial go kryc przed zona (pierwszy i ostatni bo zrozumial ze to glupota) i chial to przede mna ukryc zebym sie nie nerwowala ale i tak nie dal rady bo ja od razu cos wyczulam i wszystko wyspiewal :-D

2) mial ciezkie dziecinstwo bo zostawil go ojciec ktorego kochal nad zycie. mial wtedy 8 lat a jego ojciec przyszedl i pow: "synu, tata ma inna pania" i takie tam straszne rzeczy. ojciec po prostu od zawsze zdradzal jego matke i moj kotus ma awersie do zdrady.

3) mam info z pewnych zrodel ze jak za czasow kiedy moj maz byl wolny, chlopcy wybierali sie do agencji i chcieli go zabrac ale w koncu jeden powiedzial: "nie, nie ma co go nawet pytac bo i tak nie pojdzie"

4) on wie ze jak mnie zdradzi to ja go zdradze 3 razy i bedzie mial za swoje :badgrin:

5) najwazniejsze: mamy super, zajeb... sex i czego on ma szukac? jak ma mnie zdradzic jak kochamy sie prawie codziennie i nie jest to bynajmniej tylko klasyka :oops:

ale wiecie co, znam przypadki gdzie facet ma zone, dzieci i co tydzien do burdelu.
to wlasnie ten kolega mojego meza.
jak mi opowiada moj kotus co on wyprawia to mam odruchy wymiotne.ale oczywiscie ten jego kolega twierdzi ze z zona uklada mu sie dobrze.co za bujda...

isabell
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 219
Rejestracja: 06 lut 2006, 09:12

Post autor: isabell » 29 lis 2006, 16:04

Kamelia,

znam przypadki gdzie sex byl zajebisty i zycie ukladalo sie bardzo dobrze.
Mimo tego pojawil sie i skok w bok.
Przypadek ......moze tak moze nie.

Zapewne jest takich wiele.
Zarowno faceci jak i kobiety maja chwile 'zapomnienia'.
Nigdy nie mow nigdy. Nie wiadomo co zycie nam pisze.

Nie tylko chodzi o zdrade facetow ale o inne historie.
Mi mowili,ze nigdy nie bede mogla miec dziecka. Od kilku lat mam super syna :-D .
Ale to juz inny temat.

Skad wiesz, ze ten Wasz znajomy chodzi do burdeli.
Zlapalas go za reke, widzialas go w jakiejs syt, ze tak piszesz?

Latwo wysuwac wnioski ale trzeba miec niezbite dowody aby kogos oskarzac.

Mi sie wydaje, ze nie bylam/ nie jestem zdradzana. Ale czy tak jest rzeczywiscie wie tylko moj partner
juz po :) liposukcja ud, dr Stanczyk *marzec 2006*

Awatar użytkownika
kamelia_26
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 540
Rejestracja: 21 paź 2006, 09:30
Lokalizacja: De

Post autor: kamelia_26 » 29 lis 2006, 16:16

isabell,

ja odp na pytanie: CZY SA JACYS FACECI CO NIGDY NIE ZDRADZILI???

jest to pytanie dotyczyce przeszlosci. jesli chodzi o to czy moj maz mnie zdradzil to odpowiadam ze nie! co do przyszlosci mowie: nie wiem! i sie nad tym nie zastanawiam bo to by bylo chore :!:

[ Dodano: Sro 29 Lis, 2006 ]
isabell pisze:Skad wiesz, ze ten Wasz znajomy chodzi do burdeli.
Zlapalas go za reke, widzialas go w jakiejs syt, ze tak piszesz?

Latwo wysuwac wnioski ale trzeba miec niezbite dowody aby kogos oskarzac.
wiem bo zdaje relacje mojemu mezowi na biezaco. niestety moj kotus czasami z nim wspolpracuje zawodowo.

[ Dodano: Sro 29 Lis, 2006 ]
isabell pisze:znam przypadki gdzie sex byl zajebisty i zycie ukladalo sie bardzo dobrze.
Mimo tego pojawil sie i skok w bok
czy sex jest zajebisty to nalezy sie zapytac obu stron. no chyba ze wiesz to zarowno od faceta i kobiety :!: i zakladamy ze odpowiedzieli szczerze :-D

a tak wogole to wazne jest to zeby nasi faceci wiedzieli co ich czeka jak nas zdradza.
to jest bardzo wazne!!!
ja i moj maz, na samym poczatku naszej znajomosci wyjasnilismy sobie ta kwestie.
jak on mnie zdradzi- koniec! jak ja go zdradze- koniec!
wazne jest ustalenie "zadad gry" na poczatku i powiedzenie sobie wszystkiego tego czego sie oczekuje od partnera.
poza tym wazne jest powiedzenie sobie (na samym poczatku!!! jak jeszcze nie jestesmy tak BARDZO zakochani) wszystkiego tego co sie zrobilo "brzydkiego" w przeszlosci. mowi sie to wtedy albo juz NIGDY. bo potem to boli i robi kuku zwiazkowi :!:

Nicole
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1107
Rejestracja: 08 lut 2005, 21:18

Post autor: Nicole » 30 lis 2006, 23:42

niestety takie obiecanki, jak najgorliwsze i szczere w momencie ich skladania by nie byly, zazwyczaj na obiecankach sie koncza :( kiedys kolezanka zwierzyla sie, ze podobna ,,przysiege" sobie zlozyli z chlopakiem, ze jak przytrafi sie zdrada to sie przyznaja ale wtedy bedzie to koniec zwiazku, i co, po jakims tam dluzszym juz czasie jemu przytrafila sie zdrada i nie powiedzial nic. Z biegiem czasu zwiazek wchodzi w inna faze i jesli jest nadal ,,dobrze" i chce sie byc mimo wszystko z druga osoba to nie ma sie ochoty tego burzyc poprzez przyznanie sie do np ,,nic nie znaczacego" (zapewne wg faceta) skoku w bok.

Awatar użytkownika
ghostdog
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1356
Rejestracja: 10 sty 2006, 18:55
Lokalizacja: woj. dolnoÂślÂąskie / Szkocja

Post autor: ghostdog » 01 gru 2006, 10:14

Nocole....popieram Cie tutaj....te wszystie przysiegi maja sie nijak do tego jak faktycznie sie zachowamy po zdradzie ale i tez te przysiegi zadnym czarem nie sa i nikogo nie powstrzymaja....ja sama jestem tego przykladem...powiedziane zostalo ze jak ma dojsc do zdrady to juz lepiej bedzie sie rozstac...no a stalo sie inaczej...taka wiara w siebie jest dla mnie teraz juz .....no coz dziecinna....bez obrazy oczywiscie... ;)
2006 Latkowe cycuchy
2008 Kasprzykowe powieki
botoxik here i come:)

Awatar użytkownika
kamelia_26
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 540
Rejestracja: 21 paź 2006, 09:30
Lokalizacja: De

Post autor: kamelia_26 » 01 gru 2006, 12:56

oj kobetki, bo wszystko zalezy od tego jakim kto jest czlowiekiem.
sorry ale jesli ktos jest uczciwy i ma takie i takie zasady zyciowe i wg nich zyje i nie wyobraza sobie inaczej to nie bedzie mogl zyc z klamstwem.oj, nie bedzie mogl nawet zdradzic!
i dotyczy to zarowno facetow jak i kobiet.
jak ktos jest szuja to zdradzi, oszuka, okradnie i powie ze to nie on albo nic nie powie.

ja jestem z moim mezem nie dlatego ze go kocham.ale rowniez dlatego ze jest uczciwym i dobrym czlowiekiem.szanuje mnie, dba o mnie, pomaga mi i pozada...

gdyby byl nieuczciwym czlowiekiem.oszukiwal innych.kradl.chodzil z kumplami na piwo i wracal po kilku dniach.nie szanowal swoich bliskich.nie byl ambitny tylko siedzial w silowni i na solarium itd to bym z nim po prostu NIE BYLA!

to czy ktos powie o zdradzie, czy wogole zdradzi to zalezy jakie wartosci w zyciu wyznaje a nie to ze mu sie po prostu ruchac zachcialo.facet to nie piesek w parku.ma swoj mozg i powinien go uzywac a jak nie uzywa to niech szuka takiej ktora tez nie uzywa.koniec kropka :!:

[ Dodano: Pią 01 Gru, 2006 ]
ghostdog pisze:taka wiara w siebie jest dla mnie teraz juz .....no coz dziecinna....bez obrazy oczywiscie...
nie obrazam sie ;)
ale niestety ja bym odeszla.tzn.wystawila mu walizki za drzwi :!:
a jesli ja by go zdradzila to by na mnie patrzec nie mogl... znam swojego meza i wiem jakim jest czlowiekiem

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”