jest mi dzisiaj strasznie smutno

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Vaneskaa
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 252
Rejestracja: 09 lip 2006, 14:22
Lokalizacja: ÂślÂąskie

Post autor: Vaneskaa » 15 paź 2006, 17:30

Tak to ja go zostawilam,On niby walczyl o mnie i co sie okalo???Tak bardzo mnie kochal ze od momentu jak z nim erwalam to na nastepny dzien juz byl z kims!!!!I to jest ta jego milosc.....
Faktycznie strasznie mnie kochal ......
Kawal chu.... z niego. I Groszek ma racje!!!!Zeby mu nie s....!!
Sam mam nadzieje ze juz niedlugo poznam kogos i zapomne o tym ogromnym dole w jakim teraz jestem.....najpierw On,pozniej moja Lesia.....no nic mi sie nie uklada :(

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 15 paź 2006, 17:46

Vaneska..nie rozpaczaj po takim beznadziejnym menie..ciesz sie ,ze masz juz go z glowy..musisz na to spojrzec z innej strony.. :twisted: :wink:
trzymaj sie.. :wink: :P

Awatar użytkownika
Mia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 443
Rejestracja: 31 sty 2006, 13:46
Kontakt:

Post autor: Mia » 15 paź 2006, 18:12

tak tak Vaneska, niedługo zobaczysz jakie nowe możliwości są przed Tobą 8) bierz i dawaj co najlepsze i nie oglądaj sie do tyłu :wink:

Awatar użytkownika
Joostyna
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1821
Rejestracja: 29 lis 2005, 21:23
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Joostyna » 01 lis 2006, 09:52

A mi dziś tak po prostu smutno. Zawsze tak jest, kiedy mam wolny dzień - zostaję sama i zaczynam myśleć, gdzie to wszystko prowadzi. Nic i nikt nie zagłusza lęków i smutku... a szkoda.

Boli mnie do tego, że nie mogę powiedzieć wszystkiego rodzicom - oni po prostu nie mogą się dowiedziać o kolejnych operacjach, a to mnie od niech jeszcze bardziej oddala. Mam dziś chyba wyrzuty sumienia, że oni się tak starali, tyle mi dali, tak ciężko pracowali, a ja teraz "tracę" czas i ogromne pieniądze na operacje. :cry: :cry: :cry: :cry:
Ci±Â³ mnie Szczyt, ci±Â³ mnie Simka... czas na Kubasika !!!

Kubasik jest boski... zrobi³ ju¿ ze mnie anio³a...

Awatar użytkownika
Vaneskaa
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 252
Rejestracja: 09 lip 2006, 14:22
Lokalizacja: ÂślÂąskie

Post autor: Vaneskaa » 01 lis 2006, 13:07

Joostyna na jakie operacje sie wybierasz????
Czy myslalam zeby wyjechac np do Anglii do pracy i oddac rodzicom czesc pieniedzy,lub jakos sie im odwdzieczyc????

Awatar użytkownika
Joostyna
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1821
Rejestracja: 29 lis 2005, 21:23
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Joostyna » 01 lis 2006, 16:10

Nie Vaneska, ja nie muszę im nic oddawać, bo na wszystkie operacje zarobiłam sama. Zrobiłam je dopiero kiedy się uniezależniłam finansowo.

Dziwnie mi tylko i chyba trochę smutno, jak sobie pomyślę, że tak ot sobie wydałam ponad 10tys. - dla mnie to był jakiś rok odkładania, a dla nich to dużo pieniędzy. Do tego wiem, że mogę sobie pozwolić na kolejne operacje i je zrobię, nie powstrzyma mnie to, że teraz mi smutno. Wiem, że sama na nie zarabiam, że spełniam swoje marzenia, a może po prostu leczę braki z dzieciństwa. I to też mnie boli, jak sobie pomyślę, że mam dobrych rodziców, że mnie kochają, że tak się cieszą, że sobie radzę, a ja tak bardzo sobie z sobą nie radzę i to dlatego, że mimo całej ich miłości nie potrafili i nie potrafią mi jej okazać inaczej, jak tylko chcąc bym była lepsza od innych, idealna, a ja teraz nie mogę się z tego wyzwolić.

To zabrzmi głupio, ale gdybym miała złych rodziców, mogłabym ich winić, nie czułabym wobec nich wyrzutów sumienia. A ja nie mogę, bo wiem, że oni nie chcieli mnie zranić, że zawsze chcieli dobrze aż za dobrze, tylko im nie wyszło. I wiem, że ich to boli - dla mnie najtrudniejsze było powiedzieć im o pierwszej operacji (podbródek i usta), bo wiedziałam, że będą smutni, że będą czuli, że gdzieś zawiedli, a ja nie chcę ich ranić.
Ci±Â³ mnie Szczyt, ci±Â³ mnie Simka... czas na Kubasika !!!

Kubasik jest boski... zrobi³ ju¿ ze mnie anio³a...

Awatar użytkownika
agnieszka21
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 121
Rejestracja: 04 gru 2005, 20:00

Post autor: agnieszka21 » 03 lis 2006, 17:35

A mi jest dzisiaj znowu bardzo smutno...nawet dzis nic nie ylam w stanie przelknac...zoladek zacisniety,wory pod oczami,na przemian tylko placze i miotam sie w swojej bezradnosci.Problem dotyczy,jak juz pisalam mojego przyjaciela...co ja mam zrobic - dziewczynki POMOZCIE :(
Ja juz nie mam sily,cierpliwosci,pomalu opadam z sil,brakuje mi motywacji,bo czuje,ze juz nic nie jestem w stanie zrobic w "tym temacie"i ciagle zadaje sobi tylko pytanie: dlaczego ON? i dlaczego JA?

Awatar użytkownika
jaaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1724
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:11
Lokalizacja: niedaleko Wawy:)

Post autor: jaaa » 03 lis 2006, 19:58

dolaczam sie do bardzo smutnych dzis:(

Awatar użytkownika
pola28
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2089
Rejestracja: 19 lip 2006, 09:25

Post autor: pola28 » 08 lis 2006, 18:19

dzis przyszedl na mnie czas smutnych:(
normalnie tragedia,moja mam probuje juz chyba wszystkiego zeby mnie zniechecic.wczoraj wyszla u nas nagla sytuacja z kupnem mieszkania,wyszlo drozej nic przewidywalismy i myslac rozsadnie powinnam sobie odpuscic zabieg lub chociaz odlozyc na pozniej,za rok ,ale...jak nie zrobie teraz to juz nigdy bo nadchodza wydatki zwiazane z mieszkaniem,kredyt,pozniej chcemy zmienic samochod ,wiec wszytsko wskazuje na to ze nie uda mi sie juz tego zrobic:(
pieniadze mam odlozone na zabieg o ktore sama sie pstaralam,moj maz na poczatku tez powiedzial ze ma nadzieje ,ze teraz te pieniadze przeznacze na mieszkanie czy koszta,pozniej jak widzial moja mine stwoerdzil ze obiecal mi ze to zrobie i nie bedzie wracal do tematu-mam zrobic,natomiast moja mama ktora ma mi pomoc po zabiegu i opiekowac sie moja coreczka,dzis dzwoniac nagadala mi takich rzeczy ze szybko mi sie odechcialo cyckow.jednym slowem sprawila mi przykrosc(nie bede cytowac jej slow).wiedzialam ,ze ten pomysl jej sie nigdy nie podobal ale oczekuje jakiegos wsparcia ze strony mamy czy meza a tu sie okazuje ,ze zostane z tym sama.juz widze jak tylko bede cierpiec a mama bedzie momentowac:i po co ci to bylo,i dobrze ze cie boli i tp.moj maz tez nie czuje calego tego klimatu i nawet w 1/10 nie wyobraza sobie przez co bede przechodzic.nie wiem juz co mam zrobic :cry: marzylam o tym juz od liceum,ale rozsadek mi mowi ze powinnam odpuscic.
a to juz tak blisko...

Iwo_neczka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 153
Rejestracja: 05 mar 2006, 12:57

Post autor: Iwo_neczka » 08 lis 2006, 19:43

Mi też jest dziś cholernie smutno, ale nie mogę o tym pisać...

Pola28 - policz jeszcze raz koszty związane z mieszkaniem - jeśli uznasz, że zupełnie nie dacie rady bez tych pieniędzy na cycochy to chyba nie masz innego wyjścia jak poczekać na lepszy czas. Ale jeśli okaże się że jakoś Wam starczy, to ja nie zastanawiała bym się ani chwili dłużej i robiła piersi. Jestem zdania, że trzeba być trochę egoistką i robić też dużo rzeczy dla siebie. Ja sobie zrobiłam nos chociaż wszyscy mówili że to niepotrzebne. A jednak postawiłam na swoim i nie żałuję.
Życzę madrej decyzji, pozdrawiam
Nowy nos dr Skupin - 21-04-2006; poprawka 20-03-2008 - teraz jest fajnie:)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”