najbardziej traumatyczne ;) przeżycie seksualne

Higena, Uroda, Moda i Trendy

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ETNAA
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 705
Rejestracja: 22 lut 2005, 10:44

Post autor: ETNAA » 17 maja 2005, 11:54

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: więcej nie dam rady napisać, muszę ochłonąć ze śmiechu :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Gosc4
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1607
Rejestracja: 12 sty 2005, 16:05

Post autor: Gosc4 » 17 maja 2005, 14:27

:roll:

Gość

Post autor: Gość » 17 maja 2005, 14:42

ja miałam wiele takich przygód,(leśne-windowe-przymielrzalnie itp) ale nie odbieram tego w kontekście traumatycznych przezyć-raczej jako pieprzne, wszystkich tutaj nie będę wymieniać , najświeższa, bo niedzielna historyjka, zebrało nam się podczas powrotu od znajomych i zabrałam się do mojego ukochanego rozporka podczas jazdy samochodem , mój kochany tak się rozluźnił,że się zagapił i musiał ostro hamować -do dzisiaj starsznie boli mnie szczęka :oops: -ale dobrze,że zębów sobie nie wybiłam :lol: :lol:

ask
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 16 mar 2005, 09:04

Post autor: ask » 17 maja 2005, 15:56

Mojego chlopaka i mnie "brykajacych" pod laskiem w autku wyhaczyla policja, bo im sie taki samotny, nieoswietlony samochod na brzegu lasu podejrzany wydal... ledwo moj skarb mi bluze zapodal, nawet nie zdazylam jej na siebie naciagnac a juz latarkami po oknach swiecili. Poproszono nas o dowodziki... strasznie trudno jest obrocic sie z golym siedzeniem, bedac ledwie okryta od pach do polowy uda po plecak do tylu po ten przeklety dowodzic, tak aby panowie policjanci nie mieli "widokow"... jako, ze nie bylismy malzenstwem zostalam spisana ;)

Awatar użytkownika
MonisiaPP
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1200
Rejestracja: 17 sty 2005, 18:41
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: MonisiaPP » 17 maja 2005, 16:19

a takie akcje tez miewalam! Wjechalismy na jakis opuszczony plac... okazalo sie ze to nieogrodzony ogord zakonnic! :oops: Ale moj urok osobisty i panowie pojechali! :P

ask
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 16 mar 2005, 09:04

Post autor: ask » 17 maja 2005, 16:28

Ale najbardziej zestresowal mnie w romantyczna noc, na pomoscie nad jeziorem przygladajacy sie nam pies... to zwierze nie chcialo sobie za nic pojsc i tak intensywnie sie wpatrywalo, ze nie moglam sie "skoncentrowac" na moim milym i tylko sprawdzalam czy futrzak nadal sie przyglada ;)

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 17 maja 2005, 18:36

u nas czasem przyglada sie nam kot. tez mnie to wkurza.

Jeszcze jak sie tylko prowadzalam za reke z ukochanym mezem. siedzimy sonie u niego w pokoju. kulturka, muzyczka sie saczy, przygaszone swiatlo, moj przyszly maz uklakl przede mna, rozpial mi spodnie i bawi sie moimi majteczkami jako wstep do milego wieczora (nikogo w domu nie bylo). a tu nagle dzrwi sie otwieraja i wchodzi jego brat....
myslalam ze umre. nie chcialam wyjsc z pokoju, tak sie wstydzilam :oops: :oops: ale szwagier kulturka jak gdyby nigdy nic, polozyl kasete i powiedzial ze nie bedzie nam przeszkadzal...

laskawca jeden :wink:

Awatar użytkownika
mara
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 4384
Rejestracja: 16 lut 2005, 19:19
Lokalizacja: sin city
Kontakt:

Post autor: mara » 17 maja 2005, 18:57

a propos przygod samochodowych- uwazajcie dziewczyny, jedna kobieta w moim miescie zginela w wypadku samochodowym zaspakajajac swojego partnera ustami gdy on z tej blogosci wjechal pod nadjezdzajacego z naprzeciwka tira. jej szczeka sie zakleszczyla odgryzajac jego penisa i kobieta sie udusila. z reszta facet tez zginal. serio. badzcie ostrozne.

mnie i mojemu facetowi zawsze przyglada sie moj york, chociaz od pewnego czasu jak my sie bzykamy to ona idzie do miski i je tak dlugo sucha karme az skonczymy. ostatnio troche przybrala na wadze.
kiedys nam sie zebralo na amory, wpadlismy do sypialni z ochota na pikantna zabawe panem zelowym brokatowym swiderkiem a tam pan swiderek rozdrobiony w mak na podlodze i moj piesek gryzacy jego resztki. nie zjadla nic ale pana swiderka juz nie ma... aha, i jeszcze cos z pieskiem. zdarzylo sie nam, ze w trakcie zabaw yorek siedzial na skraju lozka i bacznie nam sie przygladal. kiedys przygladala sie tak zawziecie, przekrzywiala lepek i cala siebie, ze az spadla z lozka. oczywiscie z sexu nici ale brzuch mnie bolal ze smiechu 2 dni.

i ostatnie moje dziwne przezycie seksualne- pierwszej nocy z moim ukochanym bylismy tak na siebie zgrzani i tak spieci, ze nie moglismy... raz ja, raz on. i tak przez 8 godzin sie za siebie zabieralismy az zastal nas swit. jednoczesnie byla to najpiekniejsza noc mojego zycia bo zostalam tak wspaniale wymiziana, obylo sie bez sexu ale ta bliskosc tamtej nocy zostanie nam na zawsze w pamieci.

aha... przypomnialo mi se cos... wspominalam juz gdzies o tym... kupilam sukienke z latexu. cholerstwo bardzo opornie wchodzi ale dla chcacego nic trudnego, wcisnelam sie. gorzej bylo w druga strone... jak moj ukochany chcial mnie z niej rozebrac to sie zaklinowalam. sukienka stanela na wysokosci ramion i glowy i ani w jedna ani w druga strone. zaczelam sie wsciekac, rzucac po lozku a to diabelstwo nie chcialo zejsc. oczywiscie moj facet mial zwale ze mie, ja sie wsciekalam, z sexy nici... skonczylo sie na wysypaniu mi taku na glowe- to mnie oswobodzilo. od tego czasu nie lubie latexu a sukienke mam juz z lacki.
Próżność to mój ulubiony grzech...

Awatar użytkownika
kate
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1392
Rejestracja: 16 lut 2005, 00:37

Post autor: kate » 17 maja 2005, 21:48

Sugar pisze:paula, szczęściaro, temperamentny Ci się trafił ;)

Chyba nie miałam takich traumatycznych. Chociaż seks w 2osobowym sportowym samochodzie, z partnerem, który miał nogę w gipsie można zaliczyć do wyczynów cyrkowych :lol:
:lol: :lol: to mniej więcej tak jak w my w 89r., tylko nie w sportowym samochodzie a w "maluchu" mojego taty podczas wakacji w Grecji. Do dzisiejszego dnia nie możemy
zrozumieć jak nam się to udawało, biorąc pod uwagę, że "samochód" był tak zapchany naszym dobytkiem, że sami ledwo się w nim mieściliśmy. Jak można uprawiać sex na siedzeniu kierowcy w maluchu :shock: do tej pory tego pojąć nie mogę... a mój mężczyzna do dużych chłopców należy...sprawdzić jak to było jest teraz ciężko, bo trudno o malucha :wink: :lol: ... Po dłuższym namyśle zaczynam się zastanawiać czy to był on, czy może lewarek :shock: :wink: :lol:

Gość

Post autor: Gość » 18 maja 2005, 02:12

mara :)

przeraźiłaś mnie straaasznie tą opowieścią o wypadku samochodowym, chyba nie żartowałaś :roll: :shock: musze opowiedzieć ukochanemu to może mu się odechce takich numerków...
nie dziwcie się,że zwierzaczki się wam przyglądają, one pewnie się zastanawiają, co wy tam wyczyniacie, biedne zwierzaczki :lol: :lol: :wink:
a pomysilcie, co chcecie, ale kiedyś robiliśmy to w "biały dzień" w jeziorze, a nieopodal kąpali się znajomi, dobrze,że nikt w tym czasie nie nurkował :oops: :oops: ale coś tam pokapował się jeden z kumpli -biwakowiczów, bo tacy rozluźnieni wróciliśmy itp;i rzucał tylko na nas podejrzliwe spojrzonka :wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Damskie sprawy”