Moderator: Zespół I




MonisiaPP pisze:Moje zaangażowanie w domu nie wyklucza pasji i ambicji. Jestem studentką, realizuje swoje plany.
Zapewniam Was w 100% ze z jednej pensji da sie wyżyć i nie ma konieczności bym chodzila do pracy.
Nicole Ty taka troszke za mądra chyba jestes? :P Ja o niego dbam a nie usluguje... nie widze powodu by musial prasować skoro ma wyprasowane![]()
Annetta w istocie wraca z pracy, dostaje pod nosek obiadek, gazetke lub TV do wyboru, deser i mnie!! Nie wyobrazam sobie innej sytuacji gdy on ciezko pracuje od rana do wieczora i wraca i ma sie rzucac do szmaty? To jest dla mnie paranoja!
Gdy ma juz wysprzątane i ugotowane, to jeszcze wstawiam do lodowki 30 piwek, robie kanapeczki, i jakaś zapiekanke na cieplo i jade do Valentiny, bo do niego przychodzą koledzy. Wracam na drugi dzien rano, odprasuje ukochanego do pracy i zrobie jedzonko na droge, nastepnie sprzątam nieziemski balagan jaki narobią gdy popiją...
Dla mnie to jest normalne!!


