Post
autor: kameleona » 13 wrz 2006, 20:30
Warchulska mowi o sobie ze zawsze była niezlaezna ,ze zawsze chodziła w glanach skorzanych kurtkach ,ze miała wiekszy kontakt z facetMI
niz z dziewczynami ,
a prawda jest taka
ze nikt jej nie lubiał , chodziła zawsze w jednej kiecce i jednym sweterku ,była grzeczą dziewczynką
rodzice krotko ja trzymali i ie była zbyt lubiana bo była bardzo zarozumiała
potem starała sie przyblizyc do klsay ale została wysmiana
bo była bardzo fałszywa
potem poszła do liceum i tez nie miała przyjacioł
latała za takim jedynm kolesiem.... i powiem szczerze ze nihgdy nie miala faceta bo nie dalo sie z nia wytrzymacv
poszła na anglistykę a po roku uciekla do babci
i przeniosla sie do wawy i zdała na aktorstwo
fakt faktem miała gadane ,od dziecka bardzo lubiała czytac i potrafiła sie wysłowic
ale miala kompleksy nieziemskie
i ja bynajmniej teraz to widzę ....
jest bardzo sztuczna i wg mnie udaje taka wyluzowaną
a w łębi duszy wicaz jest tą sama zakompleksioną dziewczyna
p.s ..cyckow nigdy nie miała :lol: